AS-web.jp: Negocjacje Alonso z Alpine przyspieszyły
Colapinto miał otrzymać wolną rękę w poszukiwaniu posady, Sainz kandydatem do Astona.
01.08.2612:35
68wyświetlenia
Embed from Getty Images
Japońska edycja Autosportu - AS-web.jp, informuje, że rozmowy Fernando Alonso z Alpine w kwestii startów w sezonie 2027
Dwukrotny mistrz świata od czerwca łączony jest z powrotem do stajni z Enstone, czując rozgoryczenie formą Astona Martina po rewolucji technicznej. Ekipa przygotowała zupełnie niekonkurencyjny bolid AMR26, a sytuację utrudniła jednostka Hondy z niskim poziomem osiągów oraz wysoką zawodnością.
Alonso wkroczył jednak w letnią przerwę z dużym bólem głowy, który spowodował pakiet poprawek Astona wprowadzony na Węgrzech. Samochód zmodyfikowany aż w szesnastu obszarach zdołał przeskoczyć Cadillaca, Williamsa i Haasa, a także nawiązał walkę z Alpine. Z kolei Honda ma za sobą pierwszy test poprawionej jednostki, która zostanie wprowadzona od Grand Prix Holandii i ma zapewnić poprawę na poziomie 30 koni mechanicznych.
Mimo to według AS-web.jp, Alonso miał przejść do konkretów w rozmowach z Alpine dotyczących kontraktu na sezon 2027. O powrót Hiszpana do Enstone ma zabiegać jego menedżer oraz doradca zespołu - Flavio Briatore, a także Luca de Meo z Gucci, które od przyszłego roku zostanie tytularnym sponsorem ekipy. Włoski dom mody miał zadeklarować pomoc w pokryciu wielomilionowych zarobków Alonso.
Plotki o transferze 45-latka do Alpine potęguje fakt, że aktualny kierowca zespołu - Franco Colapinto, miał otrzymać wolną rękę w poszukiwaniu nowego miejsca startów. Argentyńczyk na torze Spa-Francorchamps spotkał się na kolacji z szefem Williamsa - Jamesem Vowlesem, natomiast jego otoczenie w trakcie weekendu omawiało warunki potencjalnego powrotu do Grove.
Colapinto przechodząc z Alpine do Williamsa mógłby zastąpić Carlosa Sainza, który pozostaje bez ważnego kontraktu na sezon 2027. Hiszpan także zapowiadał, iż poświęci letnią przerwę na przemyślenia dotyczące swojej przyszłości. W sytuacji, w której zwolni się miejsce Fernando Alonso w Astonie Martinie, 31-latek ma być na czele listy życzeń zespołu.
Japońska edycja Autosportu - AS-web.jp, informuje, że rozmowy Fernando Alonso z Alpine w kwestii startów w sezonie 2027
uległy przyspieszeniu.
Dwukrotny mistrz świata od czerwca łączony jest z powrotem do stajni z Enstone, czując rozgoryczenie formą Astona Martina po rewolucji technicznej. Ekipa przygotowała zupełnie niekonkurencyjny bolid AMR26, a sytuację utrudniła jednostka Hondy z niskim poziomem osiągów oraz wysoką zawodnością.
Alonso wkroczył jednak w letnią przerwę z dużym bólem głowy, który spowodował pakiet poprawek Astona wprowadzony na Węgrzech. Samochód zmodyfikowany aż w szesnastu obszarach zdołał przeskoczyć Cadillaca, Williamsa i Haasa, a także nawiązał walkę z Alpine. Z kolei Honda ma za sobą pierwszy test poprawionej jednostki, która zostanie wprowadzona od Grand Prix Holandii i ma zapewnić poprawę na poziomie 30 koni mechanicznych.
Mimo to według AS-web.jp, Alonso miał przejść do konkretów w rozmowach z Alpine dotyczących kontraktu na sezon 2027. O powrót Hiszpana do Enstone ma zabiegać jego menedżer oraz doradca zespołu - Flavio Briatore, a także Luca de Meo z Gucci, które od przyszłego roku zostanie tytularnym sponsorem ekipy. Włoski dom mody miał zadeklarować pomoc w pokryciu wielomilionowych zarobków Alonso.
Plotki o transferze 45-latka do Alpine potęguje fakt, że aktualny kierowca zespołu - Franco Colapinto, miał otrzymać wolną rękę w poszukiwaniu nowego miejsca startów. Argentyńczyk na torze Spa-Francorchamps spotkał się na kolacji z szefem Williamsa - Jamesem Vowlesem, natomiast jego otoczenie w trakcie weekendu omawiało warunki potencjalnego powrotu do Grove.
Colapinto przechodząc z Alpine do Williamsa mógłby zastąpić Carlosa Sainza, który pozostaje bez ważnego kontraktu na sezon 2027. Hiszpan także zapowiadał, iż poświęci letnią przerwę na przemyślenia dotyczące swojej przyszłości. W sytuacji, w której zwolni się miejsce Fernando Alonso w Astonie Martinie, 31-latek ma być na czele listy życzeń zespołu.
Mateusz Szymkiewicz