Alonso: Bolid Astona wreszcie zaczyna się wyróżniać

Hiszpan pozostaje jednak sceptyczny wobec nowej jednostki Hondy.
25.08.2608:00
Mateusz Szymkiewicz
12wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso po Grand Prix Holandii przyznał, że Aston Martin wreszcie ma jasny kierunek rozwoju z bolidem AMR26.

Stajnia z Silverstone po katastrofalnej pierwszej połowie mistrzostw, aktualnie przedziera się do środka stawki z gruntownie przebudowanym samochodem. Na Hungaroringu model AMR26 był szybszy od Cadillaca, Williamsa oraz Haasa, natomiast na Zandvoort po zrealizowaniu strategii jednego pit stopu Alonso finiszował na dziewiątej pozycji, zgarniając dwa punkty.

Przywieźliśmy tu kolejne części i poprawiliśmy bolid oraz podwozie - powiedział Fernando Alonso po Grand Prix Holandii. W pewnym sensie wykonaliśmy kolejny krok naprzód. Przy coraz wyższej degradacji opon, kiedy naturalnie nie możemy już polegać na wysokiej przyczepności, jesteśmy w stanie dostrzec jakość samochodu i Aston zaczyna się pod tym względem wyróżniać.

Gdybyśmy z tym pakietem nie poprawili naszych osiągów w zakrętach, wówczas mielibyśmy powody do zmartwień. Teraz mamy jasny kierunek rozwoju, musimy uzyskać lepszą optymalizację i zwiększyć wysiłek. U każdego wzrósł poziom motywacji. Nasz wynik oznacza, że wszyscy pracownicy obu fabryk będą na pełnych obrotach od ósmej rano.

Hiszpan zapytany o swoje wrażenia związane z nową specyfikacją jednostki Hondy, która zadebiutowała na Zandvoort, odparł: Jeśli chodzi o silnik, to tutaj musimy jeszcze poczekać. Nie wydaje mi się, byśmy uzyskali w ten weekend takie rezultaty, na jakie liczyliśmy. Nie mamy właściwości jezdnych oraz synchronizacji podczas zmiany biegów. Wszystkie bolączki poprzedniej specyfikacji wróciły przy tej. Przed nami kolejne dwa lub trzy wyścigi, by dokonać lepszej optymalizacji.