Hawkins: Kobiety są wystarczająco silne, aby móc ścigać się w F1
Brytyjka uważa jednak, że powinno rozważyć się dokonanie pewnych zmian w F2 i F3.
12.08.2612:27
17wyświetlenia
Embed from Getty Images
Była zawodniczka W Series, a obecnie ambasadorka zespołu Aston Martin, Jessica Hawkins, jest przekonana, że kobiety są fizycznie zdolne do rywalizacji w Formule 1, ale uważa, że zmiany w F2 i F3 mogłyby dodatkowo pomóc zawodniczkom w dalszym rozwoju kariery.
W rozmowie w podcaście Road to Success Brytyjka wspominała swój test samochodu Aston Martin AMR21 na Węgrzech w 2023 roku. Zapytana o fizyczne obciążenia związane z prowadzeniem samochodu F1, Hawkins odrzuciła pogląd, że brak odpowiedniej siły może uniemożliwić kobiecie rywalizację w mistrzostwach.
31-latka argumentowała, że zmęczenie mięśni szyi jest uniwersalnym problemem każdego kierowcy, który zasiada za kierownicą samochodu F1 bez wcześniejszego, odpowiedniego przygotowania w bolidach jednomiejscowych o wysokim poziomie docisku aerodynamicznego. Nie jest to więc ograniczenie wynikające z płci.
Hawkins wskazała jednak na juniorskie serie towarzyszące F1 jako potencjalną przeszkodę dla kobiet. Podczas gdy samochody F1 są wyposażone we wspomaganie kierownicy, bolidy F2 i F3 go nie posiadają, przez co prowadzenie ich jest wyjątkowo wymagające fizycznie.
Zapytana, czy należałoby coś zrobić z wymaganiami fizycznymi w F2 i F3, aby ułatwić kobietom awans na kolejne szczeble kariery, Hawkins odpowiedziała:
Hawkins odniosła się również do obaw dotyczących dużej siły nóg wymaganej podczas hamowania w bolidach F1, porównując to bezpośrednio ze swoim doświadczeniem z wyścigów samochodów GT.
Była zawodniczka W Series, a obecnie ambasadorka zespołu Aston Martin, Jessica Hawkins, jest przekonana, że kobiety są fizycznie zdolne do rywalizacji w Formule 1, ale uważa, że zmiany w F2 i F3 mogłyby dodatkowo pomóc zawodniczkom w dalszym rozwoju kariery.
W rozmowie w podcaście Road to Success Brytyjka wspominała swój test samochodu Aston Martin AMR21 na Węgrzech w 2023 roku. Zapytana o fizyczne obciążenia związane z prowadzeniem samochodu F1, Hawkins odrzuciła pogląd, że brak odpowiedniej siły może uniemożliwić kobiecie rywalizację w mistrzostwach.
Jestem absolutnie przekonana, że kobiety są wystarczająco silne, aby ścigać się w Formule 1. Mogłabym przejechać cały dystans wyścigu, gdyby nie mój kark- stwierdziła Hawkins.
31-latka argumentowała, że zmęczenie mięśni szyi jest uniwersalnym problemem każdego kierowcy, który zasiada za kierownicą samochodu F1 bez wcześniejszego, odpowiedniego przygotowania w bolidach jednomiejscowych o wysokim poziomie docisku aerodynamicznego. Nie jest to więc ograniczenie wynikające z płci.
Hawkins wskazała jednak na juniorskie serie towarzyszące F1 jako potencjalną przeszkodę dla kobiet. Podczas gdy samochody F1 są wyposażone we wspomaganie kierownicy, bolidy F2 i F3 go nie posiadają, przez co prowadzenie ich jest wyjątkowo wymagające fizycznie.
Zapytana, czy należałoby coś zrobić z wymaganiami fizycznymi w F2 i F3, aby ułatwić kobietom awans na kolejne szczeble kariery, Hawkins odpowiedziała:
Być może. Tak. Uważam, że F2 jest pod pewnymi względami znacznie bardziej wymagająca fizycznie niż Formuła 1. Może mniej obciąża kark, ale wymaga większej siły w innych obszarach.
Hawkins odniosła się również do obaw dotyczących dużej siły nóg wymaganej podczas hamowania w bolidach F1, porównując to bezpośrednio ze swoim doświadczeniem z wyścigów samochodów GT.
Nie miałam żadnego problemu z hamulcem w samochodzie Formuły 1. Nie miałam problemu z uzyskaniem odpowiedniego ciśnienia na pedale hamulca. Właściwie w samochodzie, którym obecnie się ścigam, jest to dla mnie większym wyzwaniem niż w F1 - mam na myśli samochody GT- przyznała Brytyjka.
Maciej Wróbel