Lando Norris zwycięzcą ostatniego Grand Prix Holandii

Zawody były przerwane na pierwszym okrążeniu po potężnym wypadku Verstappena.
23.08.2617:18
Mateusz Szymkiewicz
408wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris wygrał drugi wyścig z rzędu podczas ostatniego w historii Grand Prix Holandii na torze Zandvoort. Podium uzupełnili kierowcy Mercedesa - Andrea Kimi Antonelli oraz George Russell.

Potężny wypadek Verstappena i czerwona flaga


Podczas dojazdu na pola startowe nad torem Zandvoort rozpoczęła się ulewa, która zmusiła kierowców do skorzystania z opon deszczowych oraz przejściowych. Mimo to około dwudziestu minut przed procedurą startową opady ustały, a nawierzchnia zaczęła bardzo szybko przesychać. Tym samym cała stawka zdecydowała się na slicki: pośrednie ogumienie założyli Norris, Russell, Antonelli, Piastri, Gasly, Colapinto oraz Ocon; twarde otrzymali Bottas i ruszający z alei Perez, a reszta stawki zdecydowała się na miękkie zestawy.

Na starcie świetną reakcją popisał się Norris, dużo gorzej wyglądało to w przypadku drugiego Russella. Kierowca Mercedesa spadł za Antonellego, a utratę kolejnych pozycji uniemożliwiła wąska prosta startowa oraz krótki dystans do pierwszego zakrętu. Za plecami TOP3 na czwartą lokatę przedarł się Charles Leclerc przed Piastriego oraz Hamiltona, natomiast dalej w sekwencji pierwszy zakrętów agresywną walkę z Verstappenem podjął Liam Lawson.

W ostatnim zakręcie potężny wypadek miał Max Verstappen, który przykleił się do wewnętrznej i przednim prawym kołem najechał na mokrą tarkę oraz białą linię, tracąc kontrolę nad swoim Red Bullem. Czterokrotny mistrz świata musiał skontrować do zewnętrznej i z pełnym impetem uderzył w betonową barierę, by następnie sunąć po torze wśród rozpędzonych rywali. Za plecami Holendra identyczny błąd popełnił Gabriel Bortoleto, który obrócił się wokół własnej osi i cudem uniknął kolizji z rywalami, w tym przede wszystkim swoim zespołowym partnerem. Hulkenberg o centymetry ominął Brazylijczyka, zapobiegając uderzeniu z pełną prędkością w bok jego bolidu.

Wrak bolidu Verstappena oraz porozrzucane elementy wymusiły decyzję o wywieszeniu czerwonych flag, by uprzątnąć tor Zandvoort. Kierowcy zostali skierowani do alei serwisowej, gdzie opuścili bolidy w oczekiwaniu na komunikat o godzinie restartu wyścigu o Grand Prix Holandii. Pierwsza dziesiątka na tym etapie wyglądała następująco: Norris, Antonelli, Russell, Leclerc, Piastri, Hamilton, Lawson, Lindblad, Gasly oraz Colapinto.

Antonelli przebija się na prowadzenie


O godzinie 15:33 rozpoczęto procedurę restartu zmagań. Dyrekcja z ramienia FIA po jednym okrążeniu zapoznawczym zarządziła wznowienie z pól startowych, jednakże wkrótce konieczna okazała się organizacja kolejnej rundy formującej przez awarię samochodu Bearmana na torze. Haas Brytyjczyka zupełnie się wyłączył i konieczne było zatrzymanie na poboczu, skąd został zepchnięty przez porządkowych. W kontekście zmian w alokacji opon na restart, Norris otrzymał miękki zestaw, Piastri oraz Albon zdecydowali się na twarde mieszanki, a Lindblad założył pośrednią.

Po zgaśnięciu czerwonych świateł słabą reakcją popisał się Norris, który dociskał do ściany Antonellego, by utrzymać się na prowadzeniu. Ostatecznie lider mistrzostw zdołał przebić się na pierwsze miejsce w zakręcie, by następnie zacząć budować przewagę. Nieudany restart zaliczył też Russell, który został wyprzedzony w walce przez Piastriego, który zepchnął go na czwartą lokatę. Na koniec szóstego okrążenia TOP10 wyglądało następująco: Antonelli, Norris, Piastri, Russell, Leclerc, Hamilton, Lawson, Gasly, Hulkenberg oraz Colapinto. Wkrótce sędziowie ogłosili kary przejazdu przez aleję serwisową dla Lindblada i Colapinto, za przewinienia w warunkach żółtej flagi tuż po wypadku Verstappena.

Po siedemnastu okrążeniach problemy zgłaszał Norris na miękkich oponach, który mimo próśb McLarena nie był w stanie podkręcić tempa i zbliżyć się do Antonellego, oddalonego o dwie sekundy. W równie dużych tarapatach był czwarty Russell, do którego zaczął dobierać się Charles Leclerc. Na reakcję zdecydował się Mercedes, który już kółko później ściągnął do siebie Brytyjczyka po twarde ogumienie. Kierowca wrócił na tor na dziewiątej pozycji za Nico Hulkenbergiem, którego po paru zakrętach zdołał wyprzedzić.

Na dziewiętnastym okrążeniu po kolejny zestaw twardych opon został ściągnięty Piastri. W trakcie jego pit stopu pojawiły się problemy z odkręceniem jednego z kół, co po powrocie do rywalizacji oznaczało spadek za George'a Russella. Dwa kółka później w alei serwisowej zameldowała się czołówka: Antonelli, Norris oraz Leclerc. Włoch i Brytyjczyk wrócili do rywalizacji na twardych zestawach, a kierowca Ferrari pojawił się na torze na pośrednim ogumieniu za Oscarem Piastrim. Najdłużej z czołówki pozostał Hamilton, który zamienił miękki zestaw na twardy podczas dwudziestego szóstego okrążenia. Po jego powrocie TOP10 wyglądało następująco: Antonelli, Norris, Russell, Piastri, Leclerc, Hamilton, Lawson oraz będący bez pit stopu Albon, Alonso i Sainz.

Norris nie odpuszcza, kocioł w środku stawki


Na trzydziestym okrążeniu poniżej sekundy do Antonellego zszedł Norris, wyraźnie odżywając na oponach oznaczonych białym kolorem. W środku stawki trwały tymczasem zażarte pojedynki o punktowane pozycje, z których górą wyszli Hulkenberg oraz Tsunoda, kosztem Lindblada i Gasly'ego. Niemiec zdołał przebić się na ósme miejsce, a Japończyk zaliczający pierwszy start w tym roku na dziewiąte.

Podczas trzydziestej czwartej próby na czwartą pozycję awansował Leclerc po świetnej walce z Piastrim. Kierowca Ferrari zaatakował w pierwszym zakręcie, by kontynuować pojedynek w kolejnych wirażach i ukończyć go na pochylonym nawrocie. Kółko później awans przed Piastriego zaliczył Hamilton, wyprzedzając go w pierwszym wirażu toru Zandvoort. Siedmiokrotny czempion na tym etapie wyścigu był najszybszym kierowcą, legitymując się fioletowym czasem okrążenia.

Na coraz większą presję ze strony Norrisa zdecydował się zareagować Mercedes, który na czterdziestym pierwszym okrążeniu ściągnął Antonellego na drugi pit stop. Włoch otrzymał kolejny zestaw twardych opon, wracając do rywalizacji na czwartej pozycji, siedem sekund za Lewisem Hamiltonem. Stajnia z Brackley idealnie wyczuła moment, odnajdując pustą przestrzeń na torze dla swojego kierowcy. Trzy kółka później Leclerc zjechał po twarde opony, ustępując miejsca Hamiltonowi skarżącemu się na stratę czasu za Monakijczykiem.

Zmiana lidera wyścigu, wirtualna neutralizacja daje zastrzyk emocji


Podczas czterdziestego ósmego kółka finałową wizytę u mechaników zaliczył Norris, który wrócił na kolejnym zestawie twardych opon, ze stratą pięciu sekund do Antonellego. Brytyjczyk w piorunującym tempie zaczął odrabiać straty i już po chwili był znów poniżej sekundy za kierowcą Mercedesa, bardzo komfortowo czując się na Pirelli oznaczonych białą barwą. Na pięćdziesiątym czwartym okrążeniu po zewnętrznej pierwszego zakrętu udany manewr na Antonellim przeprowadził Norris, wirtualnie obejmując prowadzenie w Grand Prix Holandii. Przed zawodnikiem McLarena znajdował się Hamilton, wciąż bez drugiego pit stopu.

Kółko później ogłoszono wirtualną neutralizację po awarii w bolidzie Estebana Ocona, który zatrzymał się za pochylonym nawrotem. W międzyczasie Norris uporał się z Hamiltonem, który po skrytykowaniu Ferrari za przeciągnięty przejazd został ściągnięty na „pół-darmowy” ostatni pit stop. Brytyjczyk wrócił za trzecim Russellem i utrzymał się przed Leclerkiem, którego znów ściągnięto na zmianę. Duet Scuderii otrzymał na finałowe szesnaście okrążeń miękkie opony.

W trakcie pięćdziesiątej siódmej próby na pit stop został ściągnięty także Antonelli, który otrzymał do mety miękki zestaw. Niedawny lider spadł na trzecią pozycję ze stratą 8,5 sekundy do partnera George'a Russella. Kilkanaście sekund później na Zandvoort wywieszono zielone flagi i wróciliśmy do rywalizacji.

Siedem okrążeń przed metą Mercedes zdecydował się zastosować polecenia zespołowe, prosząc Russella o przepuszczenie Antonellego. Mimo, że Włoch był już pozbawiony szans na walkę o wygraną, ekipa obawiała się Hamiltona za swoimi plecami. Do zamiany pozycji doszło w pierwszym zakręcie, a presję ze strony kierowcy Ferrari pozwoliła Russellowi wytrzymać wirtualna neutralizacja. W pochylonym nawrocie leżały rozrzucone elementy bolidu Alexandra Albona po kontakcie z partnerem Carlosem Sainzem.

Na linii mety drugie zwycięstwo z rzędu zgarnął Lando Norris przed Kimim Antonellim oraz George'em Russellem. Czwarty dojechał Hamilton przed piątym Leclerkiem i szóstym Oscarem Piastrim. Siódmy był Liam Lawson, do którego rezultatu doliczono dziesięć sekund za przewinienie pod żółtymi flagami. Ósme miejsce zdobył Nico Hulkenberg, sensacyjnie dziewiąte zgarnął Fernando Alonso po strategii jednego pit stopu, a dziesiąte Pierre Gasly.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 33°C
Temperatura powietrza: 19°C
Prędkość wiatru: 3,4 m/s
Wilgotność powietrza: 59%
Sucho