Norris: Tracimy zbyt dużo w wolnych zakrętach
Mistrz świata jest jednak zadowolony z tego, jak spisały się najnowsze poprawki do MCL40.
22.08.2615:02
44wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lando Norris uważa, iż jego McLaren traci w tej chwili zbyt dużo w wolnych zakrętach podkreślając przy tym, iż
Aktualny mistrz świata był w stanie naciskać na prowadzącego w sprincie George'a Russella na początkowym etapie rywalizacji, lecz później wyraźnie stracił tempo, a pod koniec wyścigu spadł za Charlesa Leclerca. Ponadto, Brytyjczyk narzekał na zachowanie tyłu bolidu.
Do Holandii McLaren przywiózł kolejne poprawki do MCL40. Pomimo rozczarowania, Norris odrzucił sugestie, jakoby ulepszenia nie działały zgodnie z oczekiwaniami.
Lando Norris uważa, iż jego McLaren traci w tej chwili zbyt dużo w wolnych zakrętach podkreślając przy tym, iż
nic się z tym nie da zrobić.
Aktualny mistrz świata był w stanie naciskać na prowadzącego w sprincie George'a Russella na początkowym etapie rywalizacji, lecz później wyraźnie stracił tempo, a pod koniec wyścigu spadł za Charlesa Leclerca. Ponadto, Brytyjczyk narzekał na zachowanie tyłu bolidu.
Po prostu generalnie brakuje nam tempa- powiedział Norris.
W porównaniu z innymi, mamy sporo trudności. Widzieliśmy to przez cały weekend. Nic z tym nie możemy zrobić. Samochód jest bardzo dobry przy wysokich prędkościach, ale w wolnych sekcjach on nawet nie stał koło dobrego.
Ciężko było więc dotrzymać kroku innym. Nie możemy przesadzać z prędkością podczas wyścigu, nie możemy optymalizować naszych mocnych stron, a nasze słabości stają się coraz bardziej widoczne. Dlatego tempo nie było dziś wystarczająco dobre.
Do Holandii McLaren przywiózł kolejne poprawki do MCL40. Pomimo rozczarowania, Norris odrzucił sugestie, jakoby ulepszenia nie działały zgodnie z oczekiwaniami.
Nie, wszystko działało, jak należy, więc jestem zadowolony. Nadal jest to postęp, ale po prostu pozostaje kilka obszarów, w których nie jesteśmy wystarczająco mocni.
Przez cały weekend męczyliśmy się w wolniejszych sekcjach i wygląda na to, że to jest w tej chwili główna bolączka naszego samochodu. Mam wrażenie, że gdybyśmy dziś wrócili do Monako, to wypadlibyśmy tam tak samo źle, jak wtedy.
Na pewno dokonaliśmy postępów, szczególnie przy średnich i wysokich prędkościach, i to dlatego jesteśmy tak szybcy tutaj i w Budapeszcie. To nie tak, że byliśmy w Budapeszcie szybcy wszędzie i dlatego tam wygraliśmy.
Przy niskich prędkościach nadal przegrywamy z Ferrari i ledwie dorównujemy Mercedesowi. Nadal mamy słabości. Nawet jeśli wygraliśmy jeden wyścig, to tylko dlatego, że nasze mocne strony naprawdę było widać.
Tutaj deficyt pod względem niskich prędkości jest po prostu zbyt duży. Jak już mówiłem, nic z tym teraz nie zrobimy. Taki po prostu jest teraz nasz samochód i na tym musimy się skupić jako zespół.
Musimy wydobyć z niego maksimum. Czuję, że dziś wykonałem dobrą robotę. Nawet jeśli jest to tylko trzecie miejsce, to było tak, że chciałem po prostu walczyć o pierwsze miejsce, jechać do przodu, dogonić George'a i wywierać na nim presję, zamiast próbować po prostu walczyć o życie w każdym wolniejszym zakręcie.
Jestem więc bardzo zadowolony z naszych postępów i ulepszeń, które zadziałały i pozwoliły nam na zdobycie tego trzeciego miejsca. Potrzebujemy jednak więcej, by walczyć o tytuły. To wszystko.
Maciej Wróbel