Sky Sports F1: Uraz nadgarstka Hadjara nie jest poważny
Francuz pierwotnie chciał wystartować na Zandvoort, lecz odradził mu to Marc Marquez.
21.08.2615:50
74wyświetlenia
Embed from Getty Images
Sky Sports F1 przybliżyło szczegóły urazu nadgarstka Isacka Hadjara, który wykluczył go ze startu w Grand Prix Holandii.
Francuz na finiszu letniej przerwy złamał nadgarstek w trakcie treningu bokserskiego, który wykonuje w ramach przygotowania fizycznego do rywalizacji w Formule 1. Uraz okazał się na tyle poważny, iż Hadjar wspólnie z Red Bull Racing podjął decyzję o pominięciu weekendu na Zandvoort, oddając swój kokpit Liamowi Lawsonowi.
Według ustaleń francuskiego Canal+, pierwotnie 21-latek zamierzał przystąpić do Grand Prix Holandii. Mimo to Hadjar po otrzymaniu diagnozy zdecydował się na konsultację z siedmiokrotnym Motocyklowym Mistrzem Świata - Markiem Marquezem, który po zapoznaniu się ze szczegółami odradził mu tak szybki powrót do bolidu Formuły 1.
Większe szczegóły dotyczące kontuzji kierowcy Red Bulla przekazał Craig Slater, który jest reporterem brytyjskiego nadawcy Sky Sports F1.
Sky Sports F1 przybliżyło szczegóły urazu nadgarstka Isacka Hadjara, który wykluczył go ze startu w Grand Prix Holandii.
Francuz na finiszu letniej przerwy złamał nadgarstek w trakcie treningu bokserskiego, który wykonuje w ramach przygotowania fizycznego do rywalizacji w Formule 1. Uraz okazał się na tyle poważny, iż Hadjar wspólnie z Red Bull Racing podjął decyzję o pominięciu weekendu na Zandvoort, oddając swój kokpit Liamowi Lawsonowi.
Według ustaleń francuskiego Canal+, pierwotnie 21-latek zamierzał przystąpić do Grand Prix Holandii. Mimo to Hadjar po otrzymaniu diagnozy zdecydował się na konsultację z siedmiokrotnym Motocyklowym Mistrzem Świata - Markiem Marquezem, który po zapoznaniu się ze szczegółami odradził mu tak szybki powrót do bolidu Formuły 1.
Większe szczegóły dotyczące kontuzji kierowcy Red Bulla przekazał Craig Slater, który jest reporterem brytyjskiego nadawcy Sky Sports F1.
Uzyskałem nieco więcej informacji z obozu Hadjara. Do kontuzji doszło w ubiegłym tygodniu podczas rutynowego treningu, nie różnił się on niczym.
Trenował na tarczach, boksował, uderzał w worek, ale nie poczuł żadnego bólu. Pojawił się on dopiero następnego ranka i od razu udał się z tym do lekarza. To niewielki uraz, pęknięcie włosowate. Skonsultowano to ze specjalistą i dla bezpieczeństwa zapadła decyzja, by nie ścigał się w ten weekend. W innym wypadku mógłby tylko pogłębić uraz. Będzie on obecny na torze w ten weekend. Oczekiwania są takie, że przy dobrych wiatrach wróci na Monzę- przekazał Slater.
Mateusz Szymkiewicz