Verstappen: Tor w Austin powinien zostać całkowicie rozkopany
Holender uważa, że problem nierówności na COTA wymknął się spod kontroli.
25.10.2614:54
113wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen uważa, że tor w Austin powinien zostać
Nierówności na torze Circuit of the Americas to jeden z głównych tematów dyskusji w padoku F1 w ten weekend. Kierowcy wyrazili swoje obawy podczas piątkowej wieczornej odprawy, po której Max Verstappen pozostał jeszcze przez jakiś czas na miejscu, by porozmawiać z przedstawicielami FIA oraz władzami toru.
Tor został zbudowany na słynnej teksańskiej glebie zawierającej glinę o dużej plastyczności, która charakteryzuje się silnym kurczeniem i pęcznieniem. Z tego powodu nawierzchnia jest szczególnie podatna na powstawanie nierówności. Dwa lata temu tor zyskał zupełnie nową nawierzchnię, a przed tegoroczną rundą przeprowadzono kolejne dwie interwencje. Ponownie położono asfalt na odcinku między zakrętami 9 i 11, a także podjęto próbę usunięcia największych nierówności między zakrętami 12 i 19.
Zdaniem kierowców te działania nie przyniosły jednak wystarczającej poprawy. Verstappen już w czwartek określił stan toru jako
Gdy temat nierówności powrócił po kwalifikacjach podczas spotkania Verstappena z holenderskimi mediami w padoku, kierowca powiedział:
W rozmowie z Autosportem Verstappen kontynuował ten wątek:
Nierówności nie tylko mocno obciążają fizycznie kierowców, ale także mogą potencjalnie stwarzać niebezpieczeństwo w szybkiej sekcji esek. Podczas treningów w Austin kilku zawodników było już bliskich utraty kontroli nad samochodem w tym miejscu.
Bobby Epstein, przewodniczący Circuit of the Americas, odniósł się do początkowych uwag Verstappena, sugerując, że podczas treningów sytuacja nie była aż tak zła, jak przedstawiał ją Holender.
Wyraził nawet przekonanie, że po piątkowych treningach Verstappen może zmienić zdanie.
Kiedy jednak podczas spotkania z holenderskimi mediami przytoczono te słowa Verstappenowi, okazało się, że kierowca wcale nie zmienił swojego stanowiska. Czterokrotny mistrz świata nadal jasno daje do zrozumienia, iż nie jest zadowolony ze stanu obiektu i uważa, że Epstein miałby myślałby podobnie, gdyby sam zasiadł za kierownicą RB22.
Zdaniem Verstappena w kolejnych latach konieczne będą zdecydowanie bardziej kompleksowe działania. Już w czwartek Holender podkreślał, że kierowcy F1 nie powinni być zmuszani do akceptowania takich warunków, biorąc pod uwagę obciążenia i ryzyko uszkodzenia kręgosłupa. Po kwalifikacjach przedstawił konkretną propozycję rozwiązania problemu na przyszłość.
Max Verstappen uważa, że tor w Austin powinien zostać
całkowicie rozkopanyi zyskać solidniejsze podłoże. Zdaniem Holendra samo położenie nowej nawierzchni nie wystarczy, by uporać się z
niedopuszczalnyminierównościami.
Nierówności na torze Circuit of the Americas to jeden z głównych tematów dyskusji w padoku F1 w ten weekend. Kierowcy wyrazili swoje obawy podczas piątkowej wieczornej odprawy, po której Max Verstappen pozostał jeszcze przez jakiś czas na miejscu, by porozmawiać z przedstawicielami FIA oraz władzami toru.
Tor został zbudowany na słynnej teksańskiej glebie zawierającej glinę o dużej plastyczności, która charakteryzuje się silnym kurczeniem i pęcznieniem. Z tego powodu nawierzchnia jest szczególnie podatna na powstawanie nierówności. Dwa lata temu tor zyskał zupełnie nową nawierzchnię, a przed tegoroczną rundą przeprowadzono kolejne dwie interwencje. Ponownie położono asfalt na odcinku między zakrętami 9 i 11, a także podjęto próbę usunięcia największych nierówności między zakrętami 12 i 19.
Zdaniem kierowców te działania nie przyniosły jednak wystarczającej poprawy. Verstappen już w czwartek określił stan toru jako
niedopuszczalnyi
wymykający się spod kontroli. W sobotę dodał, że podczas pobytu w Austin codziennie przyjmuje środki przeciwbólowe - podobnie jak Lando Norris, który potrzebuje tabletek na ból głowy przed każdą sesją.
Gdy temat nierówności powrócił po kwalifikacjach podczas spotkania Verstappena z holenderskimi mediami w padoku, kierowca powiedział:
Jest tu kilka zakrętów, w których sytuacja jest po prostu naprawdę niedopuszczalna.
W rozmowie z Autosportem Verstappen kontynuował ten wątek:
Zakręty 1 i 19 rzeczywiście są bardzo złe, ale również na całym szybkim odcinku między zakrętami 4 i 5 występują ogromne nierówności… Oczywiście rozumiem, że tutejsze podłoże stanowi problem, ale należało się temu przyjrzeć już wcześniej. To naprawdę nie powinno być żadnym usprawiedliwieniem.
Nierówności nie tylko mocno obciążają fizycznie kierowców, ale także mogą potencjalnie stwarzać niebezpieczeństwo w szybkiej sekcji esek. Podczas treningów w Austin kilku zawodników było już bliskich utraty kontroli nad samochodem w tym miejscu.
Tak, takie rzeczy naprawdę nie powinny się zdarzać przy tak dużych prędkościach, kiedy samochód dobija do nawierzchni- dodał Verstappen.
Bobby Epstein, przewodniczący Circuit of the Americas, odniósł się do początkowych uwag Verstappena, sugerując, że podczas treningów sytuacja nie była aż tak zła, jak przedstawiał ją Holender.
Nie jesteśmy zadowoleni z tego, że na dole zakrętu 1 znajduje się nierówność. Nie wiedzieliśmy o niej aż do tego tygodnia. Gdybyśmy wiedzieli, naprawilibyśmy ją. Pozostałe nierówności, o których mówił Max i które występują na całym torze, zostały już usunięte. Tor jest w naprawdę dobrym stanie- powiedział Epstein w rozmowie z ESPN.
Wyraził nawet przekonanie, że po piątkowych treningach Verstappen może zmienić zdanie.
Max rzadko przyznaje się do pomyłki, ale często ma też rację. Zazwyczaj jest bardzo bezpośredni i to w nim cenię. Nie miałem problemu z tym, co powiedział, ale myślę, że w niektórych miejscach może być zaskoczony, ponieważ nierówności, które - jak sądził - nadal tu występują, zostały już usunięte.
Kiedy jednak podczas spotkania z holenderskimi mediami przytoczono te słowa Verstappenowi, okazało się, że kierowca wcale nie zmienił swojego stanowiska. Czterokrotny mistrz świata nadal jasno daje do zrozumienia, iż nie jest zadowolony ze stanu obiektu i uważa, że Epstein miałby myślałby podobnie, gdyby sam zasiadł za kierownicą RB22.
Zapraszam go do przejechania się moim samochodem- powiedział Verstappen.
Myślę, że po pięciu okrążeniach musiałby z niego wysiąść i nie byłby już w stanie chodzić.
Zdaniem Verstappena w kolejnych latach konieczne będą zdecydowanie bardziej kompleksowe działania. Już w czwartek Holender podkreślał, że kierowcy F1 nie powinni być zmuszani do akceptowania takich warunków, biorąc pod uwagę obciążenia i ryzyko uszkodzenia kręgosłupa. Po kwalifikacjach przedstawił konkretną propozycję rozwiązania problemu na przyszłość.
Można położyć kolejną warstwę asfaltu, ale rok lub dwa lata później problem powróci. Trzeba więc przyjrzeć się temu, co znajduje się głębiej. Myślę, że FIA i Formuła 1 również powinny podchodzić do tej kwestii bardziej rygorystycznie. Rozumiem, że wiąże się to z ogromnymi kosztami, ale takie działania są jedynie przyklejaniem plastra na problem. Jeśli wiadomo, że podłoże pod torem się przemieszcza, trzeba wszystko rozkopać i przygotować porządne fundamenty.
Maciej Wróbel