Antonelli pewnie wygrywa wyścig w Austin

Walka o mistrzostwo świata przenosi się do Meksyku.
25.10.2623:03
Łukasz Godula
114wyświetlenia

Choć wszyscy zdajemy sobie sprawę jak te mistrzostwa się skończą, to jednak Kimi Antonelli musi postawić kropkę nad i. Choć dziś wykonał swoje zadanie wzorowo, rywale nie pozwolili mu na świętowanie tytułu już w Austin. Max Verstappen próbował nawet zagrozić jego wygranej w USA, jednak Włoch zaprezentował świetne tempo i nie dał się podpuścić strategicznie.

Ściganie rozpoczęło się świetnym startem Antonelliego i nieco gorszym Verstappena. Holender miał problem z użyciem energii z baterii, co pozwoliło Leclercowi wyprzedzić Red Bulla w sekcji esek w pierwszym sektorze. Verstappen jednak nie odpuszcza takich momentów i w trzecim sektorze powrócił na drugie miejsce. Podobny problem zaliczył Hadjar, który na pierwszym okrążeniu spadł o dwie pozycje.

Na drugim kółku na chwilę pojawiła się wirtualna neutralizacja z powodu odłamków na torze, które pochodziły z kilku potyczek. Jedną z nich była walka Russella z McLarenami, za którą ostatecznie otrzymał karę pięciu sekund, gdyż sędziowie uznali wyjazd poza tor za zyskanie przewagi.

Verstappen pierwszy pojawił się u mechaników po świeże opony, co dało jasną odpowiedź, że jedzie dzisiaj na dwa postoje. Chwilę po nim zjechali kierowcy Ferrari i McLarena. Jednak McLaren założył twarde ogumienie, by dać sobie szansę na dojechanie do mety.

Russell i Antonelli zostali na torze dłużej, by mieć pewność, iż spokojnie dojadą do mety po jednej zmianie opon. Tymczasem na 39. okrążeniu Ferrari rozpoczęło swoją drugą rundę postojów, po której prezentowali świetne tempo.

Leclerc szybko dogonił Verstappena (który drugi pitstop odbył wcześniej), a Holender był w tym czasie zajęty walką z Norrisem. Kierowca Red Bulla zaryzykował atak w pierwszym zakręcie i udało mu się pokonać Brytyjczyka. Na tym samym okrążeniu wyprzedził go również Leclerc. Norris postanowił bronić się dalej, ale musiał ustąpić pola również Hamiltonowi. Kierowca McLarena był tym sfrustrowany, jednak ostatecznie i tak na mecie był o trzy lokaty wyżej niż na starcie.

O ciężkim wyścigu może mówić dziś również Russell, który ostatecznie finiszował ósmy. Pozwala mu to utrzymać matematyczne szanse na mistrzostwo, ale chyba już nikt nie ma złudzeń, kto będzie świętował w Meksyku.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 34°C
Temperatura powietrza: 27°C
Prędkość wiatru: 3,4 m/s
Wilgotność powietrza: 41%
Sucho