Hamilton zdyskwalifikowany z GP Australii

Tymczasem Jarno Trulli odzyskał trzecie miejsce
02.04.0911:11
Patryk Pokwicki
12118wyświetlenia

Lewis Hamilton został zdyskwalifikowany z Grand Prix Australii, a kara nałożona na Jarno Trullego została cofnięta. Włoch odzyskał więc trzecie miejsce.

Obaj kierowcy zostali wezwani na spotkanie sędziów dziś rano w Malezji po tym, jak na światło dzienne wyszły nowe zeznania. Sprawa dotyczyła incydentu z samochodem bezpieczeństwa, kiedy to Trulli odzyskał trzecie miejsce podczas neutralizacji wyścigu.

Trulli podkreślał, że Hamilton znacznie zwolnił i przepuścił go, jednak sędziowie ukarali pierwotnie Włocha, doliczając do jego wyniku końcowego 25 sekund, co zepchnęło go na dwunaste miejsce, równocześnie dając Hamiltonowi podium. Decyzja ta została teraz odwrócona. Trulli powrócił na podium, a Hamilton został zdyskwalifikowany.

W oświadczeniu wydanym przez sędziów czytamy, że Hamilton i zespół McLaren postąpili w sposób szkodliwy dla przebiegu imprezy, celowo składając wprowadzające w błąd zeznania podczas przesłuchania w niedzielę, 29 marca 2009 roku, co jest naruszeniem Artykułu 151c Międzynarodowego Kodeksu Sportowego.

•  Poprawiony rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Australii

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

57
Huckleberry
02.04.2009 08:02
YAHoO - z tym następcą Schumachera to akurat chyba mają wiele racji ;) Tylko, że Schumacher kombinował jakoś bardziej skutecznie :P
YAHoO
02.04.2009 07:58
Krótko mówiąc, Lewis z takim postępowaniem nigdy nie będzie prawdziwym mistrzem, aż dziw że niektórzy go nazywają 'następcą Schumachera'... Niezły żart.
marrcus
02.04.2009 07:55
paolo Przepraszam, to pomyliło mi sie z iwanem
MMM
02.04.2009 06:35
oby ostateczne wyniki z najbliższego GP były znane w niedziele zaraz po mecie a nie dopiero w nastepny czwartek ehh szkoda gadać , co za cyrk !
Huckleberry
02.04.2009 06:35
Ja jestem coraz bardziej zniechęcony do tej sytuacji. Zaraz następny wyścig, a jeszcze nie wiadomo kto wygrał w poprzednim. I nie wiadomo kiedy będzie wiadomo :((( I coś czuję, że tegoroczny sezon będzie tak wyglądał :( Ech.....
rafaello85
02.04.2009 05:56
Powiedzcie - jak jego można polubić???????????? Bo choćbym nie wiem jak się starał, to się nie da. Po prostu się nie da! Pomyśleć, że po GP Australii go broniłem... On nigdy się nie zmieni, zawsze będzie taki sam. Żal.pl.... Dobrze, że po raz kolejny sprawiedliwość go dosięgła. Ciekawe jaką musi dostać karę żeby nauczyła go rozumu?
pmerlon
02.04.2009 05:32
@maroo, bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Nie wiem o co te krzyki, przecież wyszło na jaw klamstwo, Hamilton perfidnie twierdził, że nie dostał polecenia, Jarno wyprzedził niesłusznie, chociaż zapisy radiowe stanowią inaczej. Hamilton zdradził tym kłamstwem wszystkich kierowców F1 i kibiców. dziwie się że ma on jeszcze jakiś fanów. Niech się cieszy, że tylko dostał zdyskwalifikowany z Australii, bo powinien dostać bana na dłużej. Żeby mistrzem być nie wystarczy dobrze jeździć, trzeba jeszcze być człowiekiem. Pozdrawiam.
paolo
02.04.2009 03:45
marrcus: Coś ci się grubo pomyliło. Stwierdziłem przed Melbourne, że samochody z KERS będą startować tak jak swego czasu Renault, a później ciężko je będzie wyprzedzić, co zresztą okazało się prawdą. Czytaj ze zrozumieniem i nie wciskaj ludziom jakichś bredni w usta.
marrcus
02.04.2009 03:22
jedno ci mi sie podoba to czołowa 3 2008 Fer,McL, Bmw nie mają jeszcze pkt, bedzie ciekawiej a paolo był ostatnio niezadwolony że ładują KERS na formującym i korzystają na starcie ;p
MairJ23
02.04.2009 03:10
bravo Toyota zatem - niezmiernie sie ciesze - nie z dyskwalifikacji hamiltona bo mysle ze FIA mogla jednak zostawic tak wszystko jak byl od samego poczatku/konca wyscigu. Ale toyota pokazala sie zatem wysmienicie i nei tylko patrzac na wyscig ale teraz na tabele z punktami Brawn i Toyota wysunely sie niezle do przody tylko i wylacznei za sprawa jednego wyscigu. Podoba mi sie co widze i mam nadzieje ze ani ferrari ani McLaren nie dolacza do walki jeszcze przez kilka wyscigow. (nie dlatego ze ich nie lubie tylko dlatego ze fajnei zobaczyc inne facjaty na podium - szczegolnie jak si ektos tak cieszy jak Button i Barrichello) Pozdrawiam
paolo
02.04.2009 03:03
@kimir: Jakimś cudem zniknął stary komentarz i jakimś cudem odpowiedź jest nad twoim komentarzem. Sorki za mętlik, ale nie wiem co się stało.
piru
02.04.2009 02:31
kimir- to było chyba o Hamiltonie...
Huckleberry
02.04.2009 02:27
paolo - dodaj jeszcze sytuację kiedy Kubica nie przepuszcza niedorozwoja, bo nie wolno, i też zostaje wykluczony. kimir - paolo chyba nie pił do Trullego tylko podał jako przykład hipotetyczną sytuację ;)
kimir
02.04.2009 02:24
@up Zostałby zdyskwalifikowany tylko pod warunkiem, że złożyłby fałszywe zeznanie, w co wątpię. I czemu nazywasz Trullego idiotą i niedorozwojem?
paolo
02.04.2009 02:17
@kimir: Postacie i wydarzenia przedstawione na tym forum są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do postaci albo wydarzeń jest przypadkowe i niezamierzone. W tej hipotetycznej sytuacji winą za całe zamieszanie i stworzenie niebezpieczeństwa na torze obwiniałbym kierowcę x, który jechał przed kierowcą y. Kierowca x jechał podczas pobytu na torze SAMOCHODU BEZPIECZEŃSTWA mimo to wyleciał z toru! Jeśli nie jest to zachowanie bezmyślne i idiotyczne to bardzo przepraszam. Nie mam tu na myśli nikogo konkretnego, ponieważ w ostatnich latach ilość incydentów spowodowanych przez kierowców, a nie jak się to mówi umywając rączki przez opony czy hamulce była spora. Jakby nie było jest to głupota. Oczywiście krętactwo zasługuje na karę i zostało ukarane, tyle że osoba winna całego zamieszania, została uniewinniona, dostała w nagrodę podium, a jeszcze parę dni wcześniej powinna zostać zdyskwalifikowana za przekręty techniczne, a została tylko przesunięta na koniec stawki. Osobiście prędzej zdyskwalifikowałbym Toyotę za krętactwo techniczne z premedytacją, niż McLarena za coś co do czego nie mam pewności. Ja czytałem wywiad, w którym Hamilton otwarcie mówił, że oddał Trullemu pozycję, a nie zaprzeczał. Szczególnie, że FIA ma dostęp do nagrań z radia, McLaren nie spowodował całego zamieszania i w końcu nie wyprzedzali tylko oddali miejsce dobrowolnie. Jeśli kłamali, kara jest słuszna, ale wtedy przekręt Toyoty powinien zostać dużo bardziej napiętnowany, a nie wyciszony. Akurat tak się złożyło, że oba zespoły były siebie warte w ten weekend, ale moim zdaniem duuuużo większe bydło odstawiła Toyota
villy
02.04.2009 01:41
@Andre180 I to jest niestety możliwe. Oczywiście chodzi o te dyfuzory które ma 5 kierowców z pierwszej "6" wyścigu. To byłby niezły skandal: wygrywa 5. kierowca wyścigu.
Andre180
02.04.2009 01:33
villy.To by dopiero było
Adam1970
02.04.2009 01:19
Na dyskwalifikację zasługują również osoby z FIA odpowiedzialne za ten bajzel.
villy
02.04.2009 01:01
Karę uważam za słuszną, nie będę argumentował bo wszystko już zostało powiedziane. Zgadzam się z tym że powinni ujawnić zapis z przesłuchania kierowców żeby nie było wątpliwości. I także się zgadzam się z tym że FIA się skompromitowało co 5 minut zmieniając wyniki. Czy nie można było od razu, albo przynajmniej powiedzieć że sprawa zostanie jeszcze zbadana. A teraz najlepsze Gp Australii 2009: 1.F.Alonso 2.S.Buemi 3.S.Bourdais 4.A.Sutil 5.N.Heidfeld 6.G.Fisichella 7.M.Webber 8.S.Vettel 9.R.Kubica 10.K.Raikkonen Taki może być jeszcze wynik i to nie jest żart.
pjes
02.04.2009 12:41
sądzę, że stewardzi jednak sie zbłaźnili w australii wydając wyrok zbyt pochopnie. cofanie Trullego i zmiana klasyfikacji końcowej wyścigu bez przejrzenia telemetrii i przesłuchania komunikacji obu zespołów dyskwalifikuje tych ludzi jako sędziów. to jest skrajna niekompetencja. skandaliczna wręcz. i to wszystko w sporcie o tak zaawansowanej technologi, gdzie komplet obiektywnych informacji na temat incydentu jest dostępny na wyciągnięcie ręki. i w takiej sytuacji wydaje się wyrok polegając na zeznaniach najmniej wiarygodnego świadka (najmniej wiarygodnego przez wzglad na ułomnosć ludzkich zmysłów - nie intencje). w tym wypadku dyskwalifikacja Hamiltona za "składanie mylących zeznań” wygląda jak znalezienie kozła ofiarnego dla ukrycia swojego znaczącego błędu. jesli karają hamiltona powinni ujawnić zapis z przesłuchania kierowców po wyścigu. chciałbym zobaczyć co konkretnie powiedział wtedy Hamilton. (pozwólcie ze daruję sobie zaznaczanie czyim fanem nie jestem. jestem dorosły)
michael85
02.04.2009 12:40
Prawdziwe szambo!!!
kuba_new
02.04.2009 12:20
to jest najwiekszy bajzel z przepisami w f1 odkad to ogladam daja zabieraja i znowu daja pkt zawodnikowi to zenada!!!! wzieli by sie za jakas uczciwa robote bo za tyle kasy to powinni troche lepiej do niej podchodzic nie dosc ze zmienili przepisy na paralizujace sport to jeszcze parazlizuja to co z tego wyszlo co do Hamiltona i Maca to jesli zawodnik stracil punkty to i zespol takze nie widze powodu dla ktorego nalezaloby zaliczyc pkt ktorych nie ma fakt malezja za pasem a my nadal o autralii :) oby nie lalo za bardzo bo nam anuluja wyscig i tyle zabawy bedzie
SoBcZaK
02.04.2009 11:57
Nie ważne kto co komu- najważniejsze w tej sprawie jest to, że sprawiedliwości stało się za dość i mam nadzięję, że podobnie będzie w przypadku reszty kierowców w tym sezonie.
zgAGA
02.04.2009 11:55
moze malo merytorycznie sie wypowiem, ale: HA! HA! juz od pierwszego wyscigu zaczyna, jak ja go nietrawie! Odrobina szacunku do siebie samego i do kibicow.. Mam nadzieje, ze to nauczy HAM'a (to nie obrazanie, tak skracaja jego nazwisko na wyscigach) w przyszlosci grac fair play.
maroo
02.04.2009 11:54
Angulo, 02.04.2009 13:43 - Jeśli kłamał – kara powinna być tylko dla Hamiltona, McLaren raczej powinien zachować swoje 5 pkt. Być może tak, lecz nie znamy dokładnych faktów - więc ciężko ocenić czy zabranie punktów McL jest słuszne czy nie.
Hitokiri
02.04.2009 11:53
Mieszają... :/ Nie wnikam, czy kara słuszna czy nie, nie mam wglądu do wszystkich materiałów, a sprawa wygląda na pokręconą, ale na miłość boską, ileż można? FIA ma dostęp do WSZYSTKIEGO czego sobie zarząda, nie można było rozpatrzyć sprawy raz a dobrze, tylko strzelać prowizorki które potem po pare razy będą odkręcane? Smród jaki robi się wokół F1 zaczyna razić, oby się na tym nie przejechali :/
Bobrowy
02.04.2009 11:45
Matko Boska czy kiedyś wreszcie się skończy to GP Australii!?? Za tydzień pewnie zdyskwalifikują zwycięzców za dyfuzory... Straszny bajzel w tych przepisach plus nieudolność i brak konsekwencji w ich interpretacji daje oglądany właśnie chaos...
kemek
02.04.2009 11:44
Chyba jednak mieli podstawy, żeby dać aż DYSKWALIFIKACJĘ. Nie 'tylko' 25 sekund kary. Nie słyszeliście radia Hamiltona, więc nie możecie się wypowiadać, czy sprawiedliwe, czy nie. Jest radio Trullego i on na pewno nie kłamał. http://www.youtube.com/watch?v=OohT1HbaEF0 (link barteksa2 z forum).
Angulo
02.04.2009 11:43
Jeśli kłamał - kara powinna być tylko dla Hamiltona, McLaren raczej powinien zachować swoje 5 pkt.
maroo
02.04.2009 11:31
Jeśli było tutaj niesportowe zachowanie - słusznie że FIA zbadała sprawę, jeśli była tutaj niesłuszna kara dla Jarno - nawet jeśli się nie odwoływali - słusznie FIA zbadala sprawę. Jeśli popełnione jest przestępstwo w prawie karnym ale winy nie da się udowodnić -jest uniewinnienie. Jednakże w przypadku pojawienia się nowych dowodów sprawa jest przywracana - nawet jeśli wszyscy pogodzili się z wyrokami. Tutaj jest analogiczna sytuacja. Tym bardzij iż ktoś został niesłusznie ukarany. Angulo - rozwiń swoją myśl co było niesprawiedliwe. Ja ( i wielu innych) uzasadniłem to co myslę, zgadzać się nie musisz ale nie rzucaj hasełek do niczego nieprzydatnych i merytorycznie nikłych. Szacunek do forumowiczów nakazuje zachować się przyzwoicie. Andre180 - jak wyżej plus dał bym Ci bana za takie pieprzenie. bolprus - jak wyżej z tym iż zgadzam się - tyle dni po wyścigu i dalej zadyma. Powinno to trwać max 1 dzień po wyścigu - mają wszelkie możliwości. Wymiatacz - (dla jasności - nie jak wyżej :)) no rozpatrzyli w imię fair play - ja bym to tak widział. Nie ma tu żadnej cholery ;), i jak napisałem Jarno stracił pozycję przez własny błąd - nie ukarali by Hamiltona bo to nielogiczne by było. Wniosek mam taki - gdyby wszystko zostało przez FIA zrobione jak należy, zeznania kierowców od razu pełne i jasne, badanie tele, radia itp. - nie było by dyskwalifikacji, nie latał by JArno z 3 na 12 i z powrotem. Zostały by wyniki zachowane.
marrcus
02.04.2009 11:19
o znowu Pirma Aprilis :O
Ramzes
02.04.2009 11:12
Nic dodać, nic ująć... już od początku widziałem tą sytuację na filmikach YT... FIA jest sprawiedliwa ludzie., nie krzywdząc oczywiście Hamiltona, to w tej sytuacji Hamilton, gdy wyjechał SC, maxymalnie zwolnił...więc co miał Trulli zrobić? Pierwsza myśl to taka, że coś ma nie tak z samochodem(padł silnik,skrzynia biegów etc..) i co miał czekać, za nim w nieskończoność? Postąpił słusznie i nie ma tutaj żadnej jego winy.
sceptyk
02.04.2009 11:10
Czego chcecie? Klamał i musi ponieść konsekwencje.
bolprus
02.04.2009 11:06
Za chwilę legenda cyferek będzie dłuższa od tabeli wyników. Dziwne, że pozwolili Hamiltonowi zatrzymać mistrzostwo albo jeszcze wszystkiego nie wiem?? Zauważcie, ze obojętnie, czego Hamilton by nie zrobił, to i tak zostałby ukarany. Paradoks sięgający zenitu i to tydzień po wyścigu. Większy syf jest tylko w polskim NFZ. Peace
kemek
02.04.2009 10:52
Pewnie przesłuchali dokładnie Team Radio. Na YT jest 7 minut z radia Trullego (od wprowadzenia ostatniego SC) i on na pewno mówił prawdę. Szkoda, że nie ma nigdzie nagrania radia Hamiltona.
kaziktom
02.04.2009 10:46
Hamilton dostał karę za niesportowe zachowanie, którym było fałszywe zeznanie po GP. Gdyby nie kłamał i powiedział o poleceniu zespołu, to by nie było całej wcześniejszej szopy i kary dla Trullego, ale Mclarenowi czwarte miejsce to było mało i zaczeli kręcić. Pazerny dwa razy traci, a duch sportu wygrał :) Zgadzam się z maroo, FIA ma możliwości, żeby w takich sytuacjach lepiej zbadać sprawę, zwłaszcza jak zeznania dwóch stron są rozbieżne. A oni w tym momencie oparli werdykt na zeznaniu jednej strony, które okazało się kłamstwem. To jest faktycznie kompromitacja. Ale dla mnie ważniejsze jest to, że przyznali się do błędu i naprawili sprawę. Przecież mogli nie ujawniać nagrań z rozmów teamów z kierowcami i wszystko by ucichło. Nawet Toyota odpuściła z odwołaniem, bo nie wierzyła, że coś to da. wymiatacz, nie chodzi o to, co Hamilton powiedział na konferencji. Obaj kierowcy byli przesłuchiwani w sprawie incydentu. Trulli powiedział, że LH zwolnił i go puścił, a Hamilton zaprzeczył i stwierdził, że Włoch go normalnie wyprzedził. Jest jeszcze zapis rozmowy Toyoty z Jarno, który ujawnia, że Trulli prubował przepuścić spowrotem Hamiltona, ale ten nie skorzystał...
Wymiatacz
02.04.2009 10:44
Ja tutaj czegoś nie rozumiem. Toyota zdecydowała się nie apelować, a FIA i tak rozpatrzyła tą sprawę? Z tego co wiem to bez apelacji FIA nic nie robi. Znalazły się nowe dowody - ok. Ale skoro nie było apelacji to po jaką cholerę analizowano transmisję radiową? FIA jak już sobie coś postanowi to nic i nikt nie jest w stanie ich powstrzymać. Także medale od przyszłego roku będą na bank.... maroo - Hamilton wyprzedził podczas SC. Trulli nie zatrzymał się na poboczu, więc w MC bali się, że FIA przyczepi się do nich za wyprzedzenie Jarno podczas SC, więc uznali że Trulli powinien odzyskać pozycję. Kazali to zrobić Hamiltonowi zapobiegawczo bo uznali, że nie warto ryzykować dla dwóch punktów, bo mogą stracić wszystkie. Na konferencji Hamilton sam nie wiedział co powiedzieć, bo to wszystko działo się bardzo szybko. Według mnie obie kary były niesprawiedliwe, bo żaden z kierowców tutaj nie zawinił. W ogóle mam ostatnio wrażenie, że nasz ZUS ma lepszą organizację niż FIA ;D
maroo
02.04.2009 10:26
Wymiatacz - przecież kary by Hamilton nie dostał w innej sytuacji - wyprzedził bo i co miał zrobić skoro Jarno sam się wyeliminował na chwilę? Nie rozumię po co go przepuszczał. Poza tym czy sprawiedliwa była kara dla Jarno za to że wyprzedził Hamiltona gdy ten zdecydowanie zwolnił? Powiedział iż pomyślał o jakiś problemach Maka - mógł tak pomyśleć bo kto w F1 ot tak zwalnia sobie bez przyczyny? Kompromitacji FIA upatrywał bym w innym miejscu. Skoro mają telemetrię, skoro mają obraz wszystkiego to mogli zaczekać z decyzjami, zbadać zapisy telemetryczne, przesłuchac kierowców i wtedy wyciągnąć wnioski. Teraz rozpatrzmy hipotetycznie - do końca wyścigu jest 12 okrążeń - Trulli dostaje karę SnG albo DT - jeśli niesłusznie to i tak już po fajerce - a to było by wielce niesprawiedliwe. Dziwię się, iż panowie w Maku dopuścili do takiej sytuacji. Kierwoca jest winien najmniej w tym momencie gdyż raczej jego myśli krązą w innych kierunkach (jednak konieczne jest skupienie, nawet jeśli tempo jazdy jest znacznie mniejsze co już kiedyś widzieliśmy za SC) niż rozmyślanie czy to zgodne z regulaminem czy nie. Dlatego za samo zdarzenie winił bym decydentów w zespołach. Ale już za niejasne tłumaczenia po wyścigu - tych którzy się tłumaczyli. Tak czy siak jest dym który psuje obraz pięknego (może już tylko z technologicznego punktu widzenia i tego co czujemy, słyszymy, widzimy) sportu. Nie służy to popularyzowaniu. Odwracają się miłośnicy, kibice bez których sport ten by nie miał sensu istnienia. Z drugiej strony - gdyby żadnych decyzji nie było - mielibyśmy niedosyt wiedzy, jakiś niesmak że coś sędziom umknęło, że ktoś zyskał ktoś stracił. Jakiś bat nad tym wszystkim musi być - nawet jeśli jego forma czyli przepisy mają luki. Nic nie jest doskonałe.
Chłodny
02.04.2009 10:22
Hehe... Ciągle coś zmieniają, to już przesada choć jeśli było tak jak było to jest słusznie.
F1-HELP
02.04.2009 10:08
hahaha to już jakaś kpina z tymi weryfikacjami wyników, pal licho Hama i spółkę ciekawe jak to gdziekolwiek obstawiać skoro kilka dni po GP dalej nie można być pewnym ostatecznej klasyfikacji, przecież w powietrzu wiszą jeszcze te nieszczęsne dyfuzory tak jakby nie można było od ręki tego zweryfikować sport motorowy być może najszybszy ale biurokratyczne procedury z pewnością najwolniejsze :D teraz wszystkie media przy publikacji tabeli wyników powinny zastrzegać, że jest ona tymczasowa gdyż jej ostateczny kształt ulegnie zapewne jeszcze kilkukrotnym zmianom :D
Ralph1537
02.04.2009 10:05
dobrze mu tak, zasłużył na to
Huckleberry
02.04.2009 10:03
Nie mogę.... Nie chcę tu bluźnić ale jeśli dalej tak to będzie wyglądało to kibice zaczną się odwracać od F1 tak jak od piłki nożnej w Polsce.
noofaq
02.04.2009 10:03
zoolwik: z jednej strony masz rację.. z drugiej jakoś Hamilton w wywiadach się nie ukrywał z tym co było... tak wiec pomimo mojej niesympatii do niego, uważam że wątpię żeby celowo ukrył coś co powiedział później w wywiadzie..
zoolwik
02.04.2009 10:00
Tylko ze Ham dostal kare za to, ze powiedzial, ze Trulli go wyprzedzil, podczas gdy Ham go celowo przepuscil. Wiec zasluzenie dostal kare za kretactwa. Gdyby od razu powiedzial, ze celowo puscili trullego bo nie wiedzieli co zrobic, to by nie zostali ukarani, ale tez nie mieli by podium. Jak widac pazernosc nie poplaca. Czytajcie ze zrozumieniem to sie nie bedziecie tak dziwic na przyszlosc.
noofaq
02.04.2009 09:56
niezgodne z regulaminem odwołania, które nie zostały złożone są rozpatrywane przez FIA - nie ma to jak porzadek :D Wymiatacz: sporo racji masz (pomimo tego że Maka nie lubię)
Wymiatacz
02.04.2009 09:55
Hahahaha. FIA sama siebie kompromituje :D McLaren obawiając się kary kazał przepuścić Hamiltonowi Trullego, a tymczasem kara i tak ich nie ominęła ;D Jakby Hamilton nie przepuścił Trullego to by go zdyskwalifikowali za to, że w sposób nieprzepisowy zyskał pozycję. Tak czy siak McLaren był na straconej pozycji... Przecież to jest chore.
Kara Nocny Cień
02.04.2009 09:53
GPM nie będzie zmian, aczkolwiek miałam Trullego na podium ;( Punkty zostały jednak przeliczone w GPM. Szczegóły na forum. // Maraz
adams
02.04.2009 09:51
ale cyrk
akkim
02.04.2009 09:38
gpjano <<< jak ci panowie nie sa w stanie dokładnie określic przez rok jak powinien wyglądać dyfuzor to nic dziwnego,ze nadażaja za szybkimi bolidami.
gpjano
02.04.2009 09:33
Ja tego nie rozumiem. Mają kamery na każdym bolidzie, mają podsłuch na rozmowy kierowca-zespół, mają całą telemetrię. Wystarczy raz sobie przysiąść, sprawdzić i wydać werdykt. Nie rozumiem tych wszystkich rozpraw, nowych dowodów, posiedzeń, przesłuchań... Na dobrą sprawę sędziowie powinni dostać DVD, mp3 i kilka wykresów z informacją czy był czy nie był wciskany pedał ;-) Powinno się to robić bez udziału kierowców i ludzi z zespołu, bez zeznań i innych opowiastek.
akkim
02.04.2009 09:29
a dla panów z McLarena żadnej kary za ukrywanie faktów podczas pierwszego dochodzenia??? Chyba sie należy za krętaczenie i ukrywanie rozmowy z Lewiskiem pupilkiem.
Hindus
02.04.2009 09:25
dobrze ze ten news nie pojawil sie wczoraj, zapewne wiekszosc osob myslalaby ze to prima aprilisowa sciema
Pokwa
02.04.2009 09:24
A więc Brawn i Toyota jak kiedyś McLaren i Ferrari. Do tego "Japońce" startowali z pit lane. Nieźle.
zoolwik
02.04.2009 09:21
Czyli ostatecznie zaden kierowca z 3 najlepszych teamow z zeszlego roku nie zdobyl punktu w pierwszym wyscigu.
kemot
02.04.2009 09:21
Jeszcze się okaże, że Heidfeld punkt zdobędzie, bo dobiorą się jeszcze do jakiś brudów...
Miaja Menant
02.04.2009 09:19
No to nieźle Toyota zaczęła sezon, z dwupunktowym bonusem.
im9ulse
02.04.2009 09:18
ja mam nadzieje ze w GPMie bedzie zmiana :)