Piquet potwierdza rozstanie z zespołem Renault

"Oczywiście z wielkim rozczarowaniem przyjąłem taką wiadomość"
03.08.0918:28
Marek Roczniak
12451wyświetlenia

Nelson Piquet Jr nie czekając na oficjalny komunikat prasowy Renault sam ogłosił dzisiaj, że rozstał się z francuską stajnią, a raczej został przez nią poinformowany, że nie będzie więcej reprezentował jej barw.

Otrzymałem informację od zespołu Renault F1, że jego zamierzeniem jest uniemożliwienie mi startów w pozostałych wyścigach tego sezonu - powiedział Brazylijczyk. Chcę podziękować małej grupie ludzi, którzy wspierali mnie i z którymi pracowałem w Renault F1, choć oczywiście z wielkim rozczarowaniem przyjąłem taką wiadomość.

Piquet przyznał jednak, że odczuwa pewną ulgę w związku z zakończeniem niezbyt udanej współpracy z Renault i ma nadzieję, że otworzy mu to drogę do bardziej udanej kariery w F1. Czuję pewną ulgę z powodu zakończenia najgorszego okresu w mojej karierze i mam teraz możliwość przywrócenia mojej kariery na właściwy tor oraz odzyskania reputacji szybkiego, zwycięskiego kierowcy.

Jestem graczem zespołowym i jest tuzin ludzi, z którymi pracowałem w mojej karierze, którzy mogą ręczyć za mój charakter i talent, poza niestety jedną osobą, mającą największy wpływ na moją karierę w Formule 1 - dodał Piquet, kontynuując wojnę słowną z szefem zespołu Renault - Flavio Briatore. Na sezon 2009 Briatore obiecał mi, że wszystko będzie inaczej, że będzie mi poświęcana taka uwaga, na jaką zasługuję, choć nigdy tego nie otrzymałem, i że będę 'traktowany co najmniej na równi' w zespole.

Nakłonił mnie do podpisania kontraktu na bazie osiągów, z wymogiem zdobycia 40% dorobku punktowego Fernando Alonso w połowie sezonu. Pomimo jazdy z Fernando w jednym zespole, dwukrotnym mistrzem świata i naprawdę świetnym kierowcą, byłem pewny, że przy równym traktowaniu z łatwością zdobędę 40% punktów, czego wymagał kontrakt. Niestety obietnice kolejny raz nie zostały zrealizowane. W nowym samochodzie pokonałem na testach 2002 km w porównaniu do 3839 km Fernando. Tylko trzy dni z moich testów były w suchych warunkach, a tylko jeden Fernando był mokry.

Testowałem tylko z ciężkim samochodem, na twardych oponach, głównie w pierwszy dzień (kiedy tor jest wolny lub są problemy z niezawodnością), albo kiedy pogoda była kiepska. Fernando jeździł lekkim samochodem na miękkich oponach w suchej, dobrej pogodzie. Ja nigdy nie miałem szansy dobrze przygotować się do systemu kwalifikacji, którego używamy. Dzisiaj w Formule 1 różnica pomiędzy 1 i 15 miejscem wynosi czasem mniej niż sekundę. To oznacza, że 0,2-0,3 sekundy może dać ci osiem miejsc.

Wierzę bez żadnych wątpliwości w mój talent i moje osiągi. Nie zaszedłem tak daleko dzięki kiepskim rezultatom. Każdy, kto zna moją historię wie, że rezultaty, jakie mam w F1 nie zgadzają się z moim CV i moimi możliwościami. Warunki, z jakimi musiałem się zmagać przez ostatnie dwa lata były bardzo dziwne najkrócej mówiąc - miały miejsce incydenty, w które sam mogłem z trudem uwierzyć. Jeśli teraz muszę się wytłumaczyć to jestem pewny, że wszystko to było spowodowane przez niesprawiedliwe traktowanie w ostatnich dwóch latach.

Zawsze sądziłem, że menedżer to osoba będąca członkiem ekipy i zarazem twój partner. Menedżer powinien cię zachęcać i wspierać, dawać ci możliwości zaprezentowania się z dobrej strony. W moim przypadku było odwrotnie. Flavio Briatore był moim katem - zakończył Piquet.

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

65
Kamikadze2000
05.08.2009 05:34
No i plotka stała się prawdą. Osobiście tylko czekałem na taką wiadomość, po niezłej jatce tydzień temu. Piquet nieźle dogadał Briatore i szczerze mówiąc trudno się z nim nie zgodzić. Mimo swoich zaklinań Włoch NIGDY nie traktował swoich kierowców na równi. Jego pupilkiem był najpierw Schumacher, a później Alonso. Dla niego nie miała nawet znaczenia narodowość (patrz:Fisichella, Trulli). Taki właśnie jest Briatore. Taki też był Ron Dennis, o czym nieźle przekonał się sam Hiszpan przecież. To, co pomogło mu w Renault, zaszkodziło w Macku, z tym, że tam pupilkiem był/jest Hamilton. Ale do rzeczy. Osobiście trochę zawiodłem się na Nelsonie. W juniorskich seriach brylował, jak mało kto, natomiast w F1 sobie po prostu nie poradził. Można gdybać, że jakby jeździł w FI czy STR, jego kariera potoczyłaby się zupełnie inaczej, ale teraz to nie ma sensu. To już jest historia! Ja ze swojej strony mogę mu życzyć tylko osiągnięcia sukcesu w innej serii lub też pokazanie swoich "prawdziwych" możliwości w innej ekip. Ponoć jego "starszy" chce założyć zespół, więc jeśli tak faktycznie będzie, prawdopodobnie przeciwnicy Piqusia, jak np.@rafaello85 czy @niza, będą musieli go znieść również w kolejnych latach. A zresztą pożyjemy, zobaczymy. A co do jego następcy, z pewnością będzie nim Romain Grosjean, co oczywiście bardzo mnie cieszy. Chciałbym wreszcie, aby Francuzi posiadali świetnego kierowcę w F1, a wierzę, że Romain właśnie takim będzie!!!
Hans_Kloss
05.08.2009 02:16
Dlatego chcę Kubicę w Willimasie ;)
aronek
05.08.2009 01:05
wszyscy sie podniecają, zeby Kubica przeszedl do renault. ale co jesli Flawiusz postąpi tak samo z Kubica jak z Piketem? Kubica bedzie mial ulepszenia 1 wyscig pozniej itp... mysle ze moglby miec podobna sytuacje jak np, gdyby przeszedl do MCLarena. ja bym moze Kubka tam widzial... mimo ze bylby nr 2 to mialby jakis samochod i szanse pokazania sie. a w Reno moglby walczyc o q2.
Hans_Kloss
05.08.2009 10:41
Nie no tylko czekam na potwierdzenia sprawy przez Renault ;) Bo jakoś cichutko siedzą... Może załatwiają kontrakt z Kubicą? xD
Sobciu
04.08.2009 09:23
Z tymi testerami Renault to głównie FIA to ustaliła bo Di Grassi jest zbyt doświadczony żeby jeździć poza przerwą zimową ( więcej jak 6 dni testowych za kółkiem czy coś takiego, mógłby tylko po prostej śmigać a to trochę bez sens dla rozwoju kierowcy), a Grosjean się jeszcze łapie na limit wiec wzięli go na 3 kierowcę ale w tym sezonie to i tak bez znaczenia bo i tak nic tam nie robi ten kierowca testowy. A w ogóle to chciałby żeby zostali w GP2 i powalczyli o tytuł bo jak wejdą do średniego Renault z faworyzowanym Alonso w połowie sezonu prawie bez testów to mogą się znaleźć tacy co będą po nich jeździć bo nie robia punktów a Fernando tak. I wie ktoś co kombinuje Renault bo Di Grassi już nie jest w programie rozwojowym kierowców Renault ( bo chyba 4 lata to limit) a dalej go trzymają w składzie jako "Renault driver" ? tak pisali bynajmniej na swojej stronie jakiś czas temu.
kamarinho1991
04.08.2009 09:00
A co myslisz ze N.P jr. robi sobie jaja i jutro powie "Żartowałem" . :D ale by byly jaja. chcialbym zobaczyc mlodego w innym teamie na rok a jesli nie dalby rady to wiadomo ze bolid F1 jest dla niego za szybki. W porzednim sezonie rozwalal bolidy co chwile, w tym nauczyl sie dojeżdżać to moze w nastepnym nauczylby sie punktowac? Z tym ze Romain Grosjean zastapi Nelsinho to nie jest znow takie pewne bo przeciez moze zrobic to Di Grassi choc to malo prawdopodobne bo to R. Grosjean jest teraz 1 kierowcą testowym, ale jesli patrzec na STR to przeciez Alguersuari zostal kierowcą testowym doslownie na moment przed wylotem Bourdaisa... myslicie ze to przypadek ? Ja w to nie wierze. Nie chcieli tego nowozelandczyka i tyle.
Hans_Kloss
04.08.2009 03:22
A kiedy Renault to potwierdzi? :P
<Dr.DreS>
04.08.2009 10:40
Powiem tylko tyle, że ostatnie wypowiedzi młodego Piqueta przyprawiały mnie o mdłości ;/
quickmick
04.08.2009 09:41
A ja w jakimś sensie rozumiem Piqueta... to znaczy po przeczytaniu tego jego wystąpienia rozumiem go bardziej, niż wcześniej... Miałem w swojej karierze zawodowej szefa-kata i wiem, jak bardzo demotywujące jest takie zarządzanie zespołem ludzkim (do dzisiaj mam coś takiego, że mam ochotę wyciąć temu gościowi jakiś numer)... o tym, że Flavio i uczciwość względem ludzi to dwie przeciwstawne kwestie wiadomo nie od dzisiaj - tak było z jego podejściem do Buttona w 2003 roku, do Trullego w 2004. Nawet z Alonso miał poważny zatarg o sposób prowadzenia jego kariery i zdaje się, że tylko bryndza w sezonie 2007 nauczyła go pokory w stosunku do Fernando i pozwoliła mu na zachowanie posady... Nie chcę tłumaczyć Nelsona, nie za bardzo podoba mi się zagrywka senhora, który ponoć planuje zakup zespołu dla syna, ale myślę sobie, że są dwie strony medalu i może do tej pory, jak oglądaliśmy "osiągnięcia" młodego Piqueta, to nie dostrzegaliśmy tej drugiej strony...
push_mss
04.08.2009 09:12
Co by o gościu nie mówić, jego postawa jest trochę żenująca na sam koniec. Skamle jak pies, jak to go Renault źle traktowało, jaki to on pokrzywdzony. Mógłby sobie takie teksty zachować dla siebie, a nie publicznie obrzuca błotem swojego ex-pracodawcę. Nie popisał się Nelsinho w swych dwóch niepełnych sezonach w F1, nawet jeśli to Alonso był faworyzowany, to raczej Briatore i techniczni Renault nie kazali mu rozbijać bolidu, kręcić nim bączków ani zwiedzać pobocza. Więc niech nie biadoli - w GP2 faktycznie dawał radę ale w F1 miał falstart. Skreślać go oczywiście nie można, ale usprawiedliwiać też nie ma specjalnie jak.
quattro75
04.08.2009 06:53
A ja czuję ulgę że nie będę musiał oglądać tego kelnera w F1. Nazwisko nie wystarczy by być dobrym do występów w F1. Teraz czekam kiedy kolejny kelner Kazuki Nakajima zwolni miejsce .
Aquos
04.08.2009 06:53
Żenująca postawa Piqueta. Wypadł w F1 bardzo blado. Nie oznacza to, że jest złym kierowcą, ale nie ma tu też zbyt dużego znaczenia to, co osiągnął w niższych seriach. Wiele razy wcześniej było tak, że kierowcy, którzy dobrze sobie radzili w innych seriach w F1 po prostu nie mogli się odnaleźć (choćby Bourdais - trudno o bardziej wyrazisty przykład). OK, nikt nie ma wątpliwości co do tego, że nie był traktowany na równi z Alonso (bo niby z jakiego powodu miałby być?), a Flavio to kawał ..., ale Piquet mógłby wykazać odrobinę pokory i przyznać, że nie był w stanie odnaleźć się w królowej motosportu, że nie był dość szybki. Młody Piguet zwyczajnie nie pasuje do F1, albo F1 nie pasuje do niego (bez różnicy).
zitol
04.08.2009 06:22
Ja bym go tak nie skreślał, w końcu w 2006 miał wicemistrza serii GP2, nieraz objeżdżając Hamiltona.
renegade
03.08.2009 11:34
Ja bym chcial tylko powiedziec, bo naprawde chlopaka lubie, ale... On doszedl tam gdzie doszedl dzieki "upalaniu," moze nie w GP2 Series, ale znane sa wszystkim Jego problemy z blotnikami w SUDAM, czy upalania w BF3. Tuaj testow nie ma za duzo, i wychodzi, ze jednak bez testow, czy tez upalania nie daje rady. Mam nadzieje, ze Piquet i brazylijskow-malezyjscy sponsorzy przejma BMW, w Searsa nie wierze, Piquet jest bardzo blisko Vargasa i Grubmuellera (Hitech), tutaj upatrywalbym kolejnych szefow-zawodnikow.
michal
03.08.2009 11:18
Gdyby doszło do przejęcia BMW-Sauber przez Nelsona Piqueta i bolid byłby konkurencyjny a Nelsinho Piquet byłby w teamie numer 1 to większośc by zmieniła zdanie o Piquecie jr. W GP2 był jedynym który nawiazał walkę z Hamiltonem.Hamilton trafił do bardzo mocnego zespołu do McLarena i był tam zdecydowanie faworyzowany przez Dennisa, Piquet natomiast trafił do średniego Renault i był tam zdecydowanie od poczatku nie faworyzowany przez Briatore.
niza
03.08.2009 09:22
Ostatnio same dobre wiadomości :) Ojjj Nelson pojechał po bandzie. Dobrze wiedział na co się pisze i dobrze wiedział kogo ma za partnera w zespole (oczko w głowie Briatore) a teraz zebrało mu się na żale. Widział czarno na białym: 40% punktów Alonso albo fora ze dwora. Nie widział co podpisuje? Taką gadką jaką możemy tutaj przeczytać zbłaźnił się jeszcze bardziej. Może mu dobrze szło w niższych seriach, ale przepraszam kogo to obchodzi skoro nie było wyników w F1, Bourdaisowi też wspaniale szło w Stanach a wiemy jak skończył swoją karierę w F1 i z jakimi wynikami. Wątpię, że ktoś go jeszcze będzie chciał zatrudnić (chyba, że tatuś wykupi pozostałości po BMW, OBY NIE!). Jak dla mnie to on nie pokazał KOMPLETNIE NIC i nie jest mi jakoś specjalnie go żal, bo nie lubię ludzi którzy pierw przystają na dane warunki a potem nagle zaczynają wylewać żale jak jest im źle i jacy są pokrzywdzeni. Bardzo przepraszam za może niezbyt merytoryczny komentarz ale Nelson już przeszedł samego siebie i trochę się podirytowałam. Mam nadzieję, że go już nigdy nie ujrzę w F1.
Sir Wolf
03.08.2009 08:38
Kolejna ofiara faworyzacji. Trochę za ambitnie Piquet się wypowiadał, jaki to on dobry. Chociaż, zobaczymy. JAK go który przyjmie, to może coś osiągnie. Wierzę w niego :)
Lipek
03.08.2009 08:19
Widzę, że niektórzy jednak dostrzegają potencjał Nelsona i bardzo się z tego cieszę. Mam nadzieję, że jakiś zespół jeszcze go przygarnie i tam pokaże, co potrafi. Dobrze pojechał po Briatore, należało się dziadowi! Wątpię, że Romain pokażę się z lepszej strony niż Piquet.
SoBcZaK
03.08.2009 08:18
Bardziej pojechał po bandzie niż Ferdek w McLarenie ;]
eggo
03.08.2009 08:07
Widzę na tym forum dużo krytycznych uwag pod adresem Piqueta. Na chłodno jednak myślę, że pomimo jego mało błyskotliwej kariery w F1,to chłopak ma jednak talent (świadczą o tym jego występy chociaż w GP2). Flavio to niezły cwaniak i wierzę w słowa kierowcy o nierównym traktowaniu w teamie. Co innego że Piquet swoją przerośniętą ambicją i frustracją zrobił sobie sam krzywdę podczas wyścigów. Próbował coś udowodnić no ale... nie wyszło. Musi jeszcze dojrzeć. Dałbym mu jednak jeszcze szansę w F1.
kruczek11
03.08.2009 08:05
I kto go teraz przygarnie? Pewnie się modli i błaga ojca, żeby ten przejął pozostałości po BMW po sezonie 2009- w końcu będzie traktowany na równi z innymi, a przecież nie wiadomo kto zasiadłby za sterami drugiego bolidu... Pewnie jego wujek, albo co gorsza (dla niego i tak wszystko jedno- byleby odreagować złe chwile w Renault) jakiś "obcy" w znaczeniu nie krewny. A na poważnie to pojechał po Flawim jak po psie. Ale czy miał rację?... Hmm
A.S.
03.08.2009 07:53
To mi Piquś zaimponował. Pojechał sobie po bandzie z Flawiuszem, aż miło. No cóż to nie nowina, że Briatore od zawsze tak traktował kierowców. Dzielił ich na dwie kategorię: kierowcę lidera (swojego pupila i faworyta – temu dawał wszystko) i drugiego, który dostawał ochłapy. Co starsi kibice pamiętają rok 1994 i 1995 w Benettonie, a młodsi występy Giancarlo Fisichelli w Renault. Tam było podobnie – drugi kierowca wychodził na idiotę, choć w rzeczywistości jego słaba forma była tylko efektem tego, że zespół skupiał się na przygotowaniu jednego auta dla i pod lidera, a drugi kierowca był tylko po to, by wypełnić wymogi regulaminu sic!
cobra
03.08.2009 07:36
*otwiera szampana* może zdążę wypić zanim Piquet senior przejmie BMW ;) "Jestem graczem zespołowym i jest tuzin ludzi, z którymi pracowałem w mojej karierze, którzy mogą ręczyć za mój charakter i talent" tatuś, mamusia, babcia, dziadziuś, wujek itd. ;D
kuman7
03.08.2009 07:19
a na niedzielnych stronach jak onet i interia news nosi tytuł: Piquet wyrzucony z Renault! LOL
MairJ23
03.08.2009 07:16
ps Akkim na serio jestes KATEM :) hide - dokladnei to samo chcialem napisac - ale poprzedni post juz i tak byl wielki ! - dzieki :)
hide
03.08.2009 07:16
Widac wreszcie Piquet mogl wydusic z siebie od dawna skrywane uczucia i wiem jedno napewno bylo mu w tym teamie bardzo ciezko. Flavio jak wiemy jest specyficznym czlowiekiem i napewno bardzo ciezkim typem czlowieka. Przekonalo sie juz o tym wielu kierowcow jak Giancarlo, Jarno. Ich rozgoryczenie wobec osoby Flavia nie raz mozna bylo przeczytac na lamach prasy. Jego pupilkiem zawsze bedzie Fernando i kazdy zawodnik moglby miec w takim teamie zalamanie kariery. Jesli chodzi o szybkosc Piqueta to jestem bardzo ciekaw jak by sie sprawdzil w normalnych warunkach na rownych zasadach z drugim kierowca. Mam nadzieje, ze znajdzie gdzies jeszcze sobie posadke w jakims teamie, bo mam przeczucie, ze drzemia w nim duzo wieksze mozliwosci niz pokazal.
MairJ23
03.08.2009 07:16
widzialem z nim kilka wywiadow i chlop wyglada na skromnego i szczerego. Wiem wiem - zaraz tu ktos zacznei krzyczec ze nieprawda. Coz mowie co widzialem i jakie odnioslem wrazenie. I dokladnei tu ktos zauwazyl ze wcale zadnego wsparcia nei bylo ze strony Flavio - co pokazuje jego odejscie przed koncem wyscigu. Czy ktos kiedys widzial ze "Kierownik zmiany" poprostu wstaje i wychodzi ? chyba ze juz 2 kierowcow nie jedzie. A moze tam olczulek sie wtracil i myslal ze Flavio sobie pouklada i to tak na serio byla gra miedzy Flavio a Nelsonem seniorem ? Fakt - Mlody nie zachwycil ale to co renault wyrabia to jzu jest smieszne. Tylko miejsca na topcharts sie licza w newsroomach.
Safian
03.08.2009 07:12
Moje zycie bez pirueta straciło sens :<
ICEman
03.08.2009 07:12
podobnie do Fisicheli gada
karolr87
03.08.2009 07:12
piru---->dobre to jest xD
TheStig
03.08.2009 07:05
Z tym katem to troche przesadzil :)
piru
03.08.2009 06:53
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Nelson_Piquet_jr Cała o nim prawda...
Adam1970
03.08.2009 06:36
Najgorsze jest to, że senior ma duże ambicje i dużo pieniędzy...
rado123F1
03.08.2009 06:14
Stało się to, o czym wszyscy już wiedzieli. Piquet - out, Grosjean - on. Zobaczymy co Francuz pokaże
akkim
03.08.2009 06:12
W Formule nie pamiętam tak trudnych wakacji, dwa wyścigi są skutkiem mnóstwa sytuacji. Wypadek, wykluczenie, powroty, upadki, pożegnania z zespołem i o testach gadki. Żale wobec siebie, kłótnie i wyzwiska, nazbierała się tego już pełna walizka. Niech ta przerwa się skończy i zaczną wyścigi, bo się boję czym jutro, mnie Ten serwis zdziwi.
Morgul
03.08.2009 06:12
Tez sie dziwie, ze az tyle go trzymali - no ale lepiej pozno niz wcale. Z drugiej strony powodzenia na nowej drodze zycia :)
barell123
03.08.2009 06:09
To i tak sporo za późno, ale dobrze że tak się stało. Pamiętam jak w 2007 r. wyśmiewał się z Giancarlo i Heikkiego. A sam co pokazał, cienias i tyle. Nawet na prostym odcinku potrafił wypaść z toru. Gdyby tak jeszcze Williams Kazukiego wywalił .....
rafaello85
03.08.2009 05:41
No NARESZCIE, ale dlaczego tak późno?:/ Chociaż jak to się mówi: "lepiej późno niż wcale". Nie trzeba być jakimś super obserwatorem, żeby się zorientować, że Brazylijczyk nie jest "Olimpem F1"... Nelsinio powinien zakończyć swoją przygodę z F1 już po 2008r. Może w niższej serii wyścigowej będzie sobie radził lepiej, do F1 po prostu się nie nadaje. Ja mam osobistą satysfakcję, gdyż bardzo mi podpadł przez rozpoczęciem 2008r. Kozaczył, że jest w stanie rywalizować i pokonać Alonso. Tor zweryfikował... Żegnam Cię Nelsonie Piquecie Jr., nie będę tęsknił. Jednak życzę Ci powodzenia w niższych seriach.
Morte
03.08.2009 05:32
Powiedzmy sobie szczerze, Flavio chciał zastosować w Renault model Ferrari. Wszystko maksymalnie podporządkowane pod jednego kierowcę, drugi ma tylko uzupełniać punkty dla zespołu, bądź robić akcje ala "potrzeba nam SC" :). Tak samo jest w McLarenie. Fakt na miejscu Piqueta byłbym wku..., że mistrz świata, aby pokazać jaki jest depeściak testuje 2x więcej niż ja... Ale niestety dla kierowcy nr. 2 taka taktyka pozwala jak pokazywały sukcesy Ferrari możliwość walki o punkty.
PiotrK
03.08.2009 05:31
Spoko, tata kupi mu zespół :D Piquet bedzie jeździł ;) Natomiast jeśli chodzi o Kubicę, to jednak nie liczyłbym na to, że wystartuje w Walencji w Renault ;)
ICEMANPK1
03.08.2009 05:24
teraz widze realna szanse dla Kubcy na starty w Reno nawet juz w walencji,oby tylko Renault go chcialo.Juz raz mial okazje testow z Reno ale Flavio nie byl wtedy jakos entuzjastycznie nastawiony , mam nadzieje ze teraz inaczej zapatruje sie na Kubice.
Babelec
03.08.2009 05:24
Prawdopodbnie jest tak, jak mówi młody Piket. To samochód sam kręcił piruety, a nie on. Tak czy siak, to było do przewidzenia. Moim zdaniem i tak dość długo wytrzymał. Ale może nie wyjdzie na tym źle. Tata kupi sobie BMW Saubera i posadzi Nelsona za Roberta.
sztott
03.08.2009 05:22
I miałem racje, tak musiało się stać po ostatnich wynikach i wypowiedziach na temat Flavio
dex
03.08.2009 05:22
Nelson jakim jest kierowca każdy widzi , nie jest talentem jakim jest Kimi Alonso czy Robert , Hamilton , ale popatrzmy na druga strone medalu , kto jezdzi z alonso musi byc numerem dwa i kropka , są osoby ciche jak Fisichella ktore nic nie mowią tylko jezdza , ale sa i te pyskate jak hamilton czy wlasnie nelson , czy to dobrze ze pyskate ze mowia wszystko kawe na lawe ?? to nie mnie oceniac czy to dobrze czy zle ale jest w tym ziarenko prawdy , chociazby testy jak mowi nelson czy quale , alonso zawsze wysoko ale jest na oparach a nelson nie wiadomo jak by wypadl majac w baku paliwo na 12 czy 13 kolek .
TheFryt
03.08.2009 05:21
Nelsonie drogi, jak się taką miernotą i się ciągle narzeka to się tak potem kończy. Nareszcie Piquet wylatuje z F1. Coś się seniorowi syn nie udał...
kusza
03.08.2009 05:20
Kierowcy wyscigowemu nie potrzebna jest dodatkowa presja a takiej Piket mial az zanadto. Inny, nieznany zawodnik na jego miejscu, osiagajac te same wyniki nie bylby mieszany z ***em tak jak on. Moze ojciec zbyt natarczywie go pchal? A ucieczka Briatore przed koncem wyscigu dokladnie pokazuje jakie bylo jego wsparcie dla mlodego.
Angulo
03.08.2009 05:17
I niech mi teraz ktoś powie, ,że Hamilton to największy bufon...
m.j.m
03.08.2009 05:15
Flavio dał mu szansę ale niestety nie potrafił jej wykorzystać. Oglądając jego wyczyny na torze takie właśnie można wyciągnąć wnioski. Przecież nie każdy (mając nawet bardzo dobrze kojarzące się nazwisko) musi być kierowcą w F1.
zoolwik
03.08.2009 05:08
jak ktos stawia sprawe tak: " że będę 'traktowany co najmniej na równi' w zespole" wiedzac, ze bedzie jechal z doswiadczonym zawodnikiem, ktory zdobyl 2 mistrzostwa, to ja nie mam wiecej pytan :)
raafal
03.08.2009 05:05
Nie ma wyników to nerwy puszczają. Flavio jaki jest każdy widzi i Nelson jak jeździ też każdy widzi.
Filo_M-ce
03.08.2009 04:56
A ja tam uważam że Renault zagrało z nim bardzo nieczysto, i to widać gołym okiem. Tak nie powinno być.
Arczyn
03.08.2009 04:50
Nie no spoko, tata mu kupi nowy zespół ;)
Sanki
03.08.2009 04:48
No to lada dzień czekamy na podpisanie umowy z Robertem :)
kondi2111
03.08.2009 04:46
"...Nie zaszedłem tak daleko dzięki kiepskim rezultatom.." - pewnie, że nie. Tak daleko zaszedł tylko dzięki nazwisku i pomocy tatusia.
Hans_Kloss
03.08.2009 04:43
Nelson masz świetne CV! Wracaj do niższych serii, jeszcze lepsze będziesz miał, no chyba że trafisz na takiego Briatore i będziesz musiał przenieść się jeszcze niżej, ale nie martw się! Tam też poprawisz swoje CV! Nelson na pewno jak był mały wygrywał wiele kartingowych zawodów. Tatuś wyłoży kasiorkę i Nelson pościga się z 10-latkami i uwaga! Niespodzianka! Poprawi tam swoje świetne CV! Będzie mógł się chwalić nim do samiutkiego końca :)
McLuke
03.08.2009 04:43
No to będziemy mieć w stawce 3go debiutanta w tym roku i trzeciego "nowego" kierowce :P Papa Nelsinho :D Cieszę się, ze nie będę musiał oglądać więcej Twojej żenady ^^
Winner
03.08.2009 04:42
Pinek--->jego ojciec myśli o przejęciu BMW więc mam nadzieje że bedzie tam jeżdził ale cieszę się że zwalniają go z Renault czekałem tylko aż Briatore powie do Piqueta "wy***aj" ale dobrze się stało debiut Grosejana
Ad@m
03.08.2009 04:40
Oczywiście każdy jego piruet, po którym kończył wyścig był winą wszystkich dookoła, łącznie z kibicami. Żenada. Zjadła go sława jego ojca. Myślał że wchodząc do F1 tylko z nazwiskiem będzie zbierał podium na każdym wyścigu. No i ta zabójcza skromność..
shaq
03.08.2009 04:40
Zeganj Nelsinho. Nikt za tobą nie będzie płakał (chyba że ojciec) a i jeszcze na torach F1 będzie bezpieczniej.
rmn
03.08.2009 04:40
Ciekawe gdzie będzie jeździł. Moim zdaniem trafi do zaskakująco dobrego zespołu.
Pinek
03.08.2009 04:36
Można było się tego spodziewać, wątpię aby dostał kiedyś jeszcze angaż w F1, choć kto wie może jakiś nowy zespół będzie potrzebował dobrego "nazwiska"
YAHoO
03.08.2009 04:34
Skoro było mu tak źle to mógł odejść wcześniej, a nie czekać aż Briatore go wyleje na zbity pysk. No ale przecież miał fajną fuchę, wyników żadnych nie było a kasa wpływała na konto Nelsona :) „Wierzę bez żadnych wątpliwości w mój talent i moje osiągi. Nie zaszedłem tak daleko dzięki kiepskim rezultatom. Każdy, kto zna moją historię wie, że rezultaty, jakie mam w F1 nie zgadzają się z moim CV i moimi możliwościami. Jeśli ktoś uważał Hamiltona za największego narcyza to niech przeczyta ten fragment i zacznie bić się w pierś :D
Buczo
03.08.2009 04:34
Ufff... koniec tej żenady. Zapewne nie był równo traktowany w Renault, ale był wręcz przytłaczająco słabszy od Alosno, więc czemu się tu dziwić. Czekamy co pokaże Grosjean. Jeśli tatuś nie kupi mu teamu to już koniec jego kariery w F1.
jarux
03.08.2009 04:34
Aż się chce powiedzieć w końcu.
Neron
03.08.2009 04:33
uhuh "Flavio Briatore był moim katem" no to Pocisnął...