Piquet Jr. krytykuje obecnych kierowców Lotusa

Brazylijczyk twierdzi, że potencjał samochodu nie jest wykorzystywany.
20.08.1217:30
Karol Piątek
3543wyświetlenia

Były kierowca zespołu Renault, Nelson Piquet Jr. udzielił wywiadu brazylijskiemu magazynowi TotalRace, w którym skrytykował obu zawodników Lotusa. Romaina Grosjean określił mianem szczęściarza a Kimiego Raikkonena, kierowcą prezentującym słabą formę.

Brazylijczyk, który stracił miejsce w F1 właśnie na rzecz Grosjeana w 2009, powiedział, że francuski zawodnik wyróżnia się jedynie dlatego, że za partnera zespołowego ma zawodnika nie prezentującego swej optymalnej formy po dwuletnim rozbracie z F1.

Ma bardzo dużo szczęścia, które zbiegło się w czasie ze słabą formą Raikkonena oraz fantastycznym samochodem. Jego szczęście polega na tym, że nie radził sobie w F1, cofnął się do GP2 z bardzo korzystną umową sponsorską i dzięki wsparciu finansowemu powrócił do F1. Później wszystko potoczyło się dla niego dobrze.

Piquet, który partnerował Fernando Alonso w sezonach 2008 oraz 2009, wierzy, że Hiszpan wykonałby dużo lepszą pracę za sterami Lotusa niż obecni kierowcy zespołu.

Gdyby tam był Alonso, wygrywaliby wyścigi i prowadziliby w mistrzostwach z tym samochodem. Oczywiście, Grosjean bardzo poprawił się od poprzedniego epizodu w F1, ale nie jest żadnym fenomenem. Naprawdę nawet nie można go porównywać z Alonso

Źródło: thef1times.com

KOMENTARZE

62
superdetektyw
23.08.2012 06:06
Odszedł bo nie był dobry jak jego ojciec ,ale do Senny to mam lepszy komentasz bo od sezonu 2011 to się znacznie poprawił.
Simi
22.08.2012 07:34
@Adakar Nie bój nic, od przyszłego roku w Sprint Cup będą nowe auta - świetne moim zdaniem. Chociaż, również nie uważam, że aktualne są gorsze od Nationwide. A co do Montoyi - no niestety, zmarnował wiele szans na zwycięstwo na owalu. Może jest faktycznie tak jak piszesz - chciał zbyt szybko naraz. Faktycznie, Danica szlifuje i szlifuje, chociaż w przyszłym roku ma pojechać full-time season w Stewart Haas już w Sprint Cup... i nie wiem czy nie jest to zbyt wcześnie. U Piqueta widać to, że chce się faktycznie dobrze przygotować - to już jego drugi pełny rok w Camping World Truck Series. Poza tym zalicza już jakieś tam mocno pojedyncze rundy w Nationwide. Nie wiem co z jego planami na 2013. Ale słyszałem, że (chyba) ma zaliczyć full-time season w Nationwide. Nie wiem na ile jest to nadal aktualne. Hmm, Dodge wygląda nieziemsko, fakt. Aż żal, że od 2013 Dodge'a już nie zobaczymy. Cóż, Penske ich nieźle wystawił, a to był właściwie jedyny sensowny Dodge'owy zespół... ech...
Adakar
21.08.2012 08:55
@Simi Wygrał nawet w Sprincie i to dwa razy, ale tylko na dwóch drogowcach, niestety ostatnie dwa lata to ... delikatnie rzecz biorąc porażka. W głębi serduszka czuje że zbyt szybko zamarzył o Chase for the Cup. Danica konsekwetnie zbiera szlify w Nationwide'ach i cholernie żałuje kolejnej zmarnowanej okazji w Kanadzie. Swoją drogą, wyścig był naprawdę ciekawy, a JV przemycił chyba paliwo w bidonie :) i jeszcze coś, Nationwidy są 10x piękniejsze od Sprint cup'owych aut ... Dodge wygląda nieziemsko :)
Simi
21.08.2012 08:37
To prawda, ale na pewno nie możemy powiedzieć, że na pewno tak się stanie z Piquetem. Jeśli będzie miał wyniki, nikogo nie będzie obchodzić fakt, że jest Brazylijczykiem. Przy okazji nowi sponsorzy itd. Na razie, nie było wiele dobrze rokujących obcokrajowców. Montoya jeździ nieprzerwanie od 2007 roku.
Adakar
21.08.2012 03:35
@Simi tyle że obcokrajowcy w NASCAR nie "żyją" zbyt długo :]
Simi
21.08.2012 02:50
@Kamikadze2000 To prawda, w NASCAR niektórzy kierowcy długo czekają na pierwsze sukcesy. Oczywiście, nie zapominajmy o takich zawodnikach jak Trevor Bayne, który już teraz, jako 22-latek błyszczy, czy Jeff Gordon, który pierwszy tytuł zdobył jako 24-latek. Ale w NASCAR można być konkurencyjnym do starości - co pokazuje 53-letni Mark Martin. Tak więc, Piquet ma jeszcze czas.
Kamikadze2000
21.08.2012 02:02
@Simi - patrząc na wiek wyjadaczy Sprint Cup, Nelsinho ma dużo czasu na naukę i zyskanie klasy. :)) Zyskanie klasy - ją ma się "wrodzoną", ale chodzi o oto, że nabierze doświadczenia i sukcesywnie będzie się piął w hierarchii. :)
Simi
21.08.2012 11:55
@Kamikadze2000 Też jestem zdania, że Piquet trafił po prostu na nieodpowiednich ludzi. Kariera potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby nie Briatore. No, ale jak dla mnie fajnie, że teraz jeździ w NASCAR z niezłymi sukcesami. Też życzę mu majstra, choć dołączyć do takich zawodników jak Jimmie Johnson, Tony Stewart, czy Jeff Gordon to będzie sztuka. No, ale - przed nim szansa zdobycia majstra choćby w Camping World Truck Series, później czeka go Nationwide i dopiero Sprint Cup. Zobaczymy czy pokona Montoyę, któremu ostatnimi czasy nie wiedzie się zbyt dobrze.
Huunreh
21.08.2012 10:45
Piquet Jr. dobry jest ;D ma poczucie humoru.
Yurek
21.08.2012 09:56
@Kamikadze2000 - trudno się nie zgodzić, Briatore lubił stawiać na swoich (Schumacher, Alonso), a takich kierowców jak Herbert czy Piquet miał z tyłu (polecam poprzedni numer "F1 Racing", kiedy to Herbert opisuje "radość" Briatore po zwycięstwach w Anglii i Włoszech '95). Verstappen przyznał z kolei, że w 1994 dysponował zupełnie innym samochodem niż Schumacher.
Kamikadze2000
21.08.2012 09:32
Gdyby Nelson został potraktowany, jak należy, jego kariera mogłaby potoczyć się inaczej. Jestem pewien tego, że w STR jego debiut byłby bardzo udany. Ma talent chłopak, ale niestety nie zniósł presji oczekiwań oraz stłamszenia przez zespół. ;/ Oby w NASCAR zdobył majstra! :))
Adakar
21.08.2012 07:13
Piquś niech się na Pick-Upach skupi bo ostanio mu coraz lepiej idzie i to na owalach :) O zwyciestwie w Michigan nie wpomnę
christoff.w
21.08.2012 06:05
Ale paplaja. Wiadomo kto by pokazal jak sie jezdzi ,ale to wszyscy wiedza. ;)
derwisz
21.08.2012 05:42
@Dante Nigdzie nie napisałem, że Kimi popełnia błędy na dohamowaniach, napisałem ogólnie, że popełnił błędy ponieważ nie wykorzystywał potencjału tkwiącego w bolidzie. Gdybyś czytał uważnie to byś sam to zrozumiał i nie musiałbym ci tego tłumaczyć. Ale skoro nie zrozumiałeś... To MPower powiedział o Kimim: [quote]..jeszcze nie jest w pełnej formie, co oznacza, że nie jest jeszcze taki szybki jakby on sam chciał i jakby tego oczekiwali kibice (wiele razy to Fin podkreślał).[/quote] twierdząc, ze brak szybkości nie jest błędem kierowcy, a ja w odpowiedzi podałem przykład dot. błędów na dohamowaniu (które zazwyczaj decydują o tym czy dany kierowca jest szybki czy nie), ponieważ w motorowym slangu kiedy mówi się, że jakiś kierowca jest szybki to ma się na myśli to, że szybko potrafi pokonać zakręt (dysponuje odpowiednią technika i jest w stanie perfekcyjnie ją wdrożyć) czyli na przykład pokonując zakręt na limicie możliwości bolidu nie popełnia błędów związanych z dohamowaniem .
Aeromis
21.08.2012 01:41
@ice @Dante Wypowiedzi po czasówce - Węgry, czyli jak to Romain złożył okrążenie, a Kimiemu nie poszło. Wypowiedzi po czasówce - Monako, czyli jak to mógł pojechać lepiej, ale popełnił błąd. Ps.: Kto czyta - nie błądzi.
Dante
21.08.2012 01:05
@derwisz - Masz jakieś telemetrie Lotusa dowodzące popełniania błędów w hamowaniu i przyśpieszaniu przez Kimiego na poszczególnych kółkach?
derwisz
21.08.2012 12:44
@ice P.S. Ponieważ, nadużywasz słowa "bzdura" w odniesieniu do moich wypowiedzi i obawiam się, że jesteś na bakier z netykietą, więc raczej nie będę miał już przyjemności z Tobą dyskutować, przy okazji licząc na wzajemność z Twojej strony.
ice
21.08.2012 12:09
@derwisz - sam siejesz jakieś herezje bez żadnego poparcia w argumentach... Groszek nie ma jeszcze na tyle wyrobionego stylu jazdy i umie się łatwo zaadoptować do tego co mu ustawią. Myslisz ze łatwo jest przestawić styl jazdy kierowcy który w F1 jest 10 lat? Lubiący podsterowność Alonso w nadsterownym McLarenie w 2007 miał problem z debiutantem, no i co "nie mógł nawet mając gorzej ustawiony bolid pokonać debiutanta?" No lepiej już faktycznie nic nie komentuj, będzie z korzyścią dla ciebie.
derwisz
21.08.2012 12:05
@2xUP = @ice Inzynierowie potrafią ustawic bolid dla Groszka a dla Kimiego nie? A Groszek to taki wybitny kierowca, że Kimi jeżdżąc bezbłędnie nie może mu dać rady, nawet mając gorzej ustawiony bolid? Ice w tej sytuacji śmieszny jest Twój zarzut jakobym wypisywał bzdury, zwłaszcza że to w Twoich postach brak jest odniesień do faktów, a zamiast nich są Twoje wyobrażenia i dywagacje ("a może było tak, a może inaczej", "skąd wiesz jak to wyglądało" itp). [quote]bzudra bycie wolnym to jedno a wypadanie z toru itp to drugie[/quote] A tego cytatu to nawet nie skomentuję (zwłaszcza w kontekście dyskusji na temat błędów). Sam wystawiłeś sobie ocenę.
MPOWER
20.08.2012 11:54
@derwisz No wiesz porównanie teraz Kimiego z Groszkiem to jak porównanie Alonso z Hamiltonem w Mclarenie. Kimi i Alonso jak widać, czasami muszą wykazać wyższość młodszego :) W McLarenie jak to mówili, że team stawiał na Hamltona, to teraz...hmmm, skoro Groszek ma wsparcie szefa zespołu, to może też na niego mocno stawiają ? Ehh...gadanie bzdur. Po prostu, Fina nie było dwa lata w F1 i musi się dostosować. Trudniej mu idzie dogrzanie opon od Groszka dlatego takie są tego wyniki. @derwisz....nie ma testów przed sezonem, a jak jakieś są to niewiele. Kiedy więc Kimi miał wrócić do formy? Ma tylko szansę podczas weekendów wyścigowych. W tym sezonie moim zdaniem ma prawo przegrywać w qualach (wyścigi na szczęście są lepsze w jego wykonaniu) bo dopiero wrócił. Ale w przyszłym sezonie jak będzie przegrywał z Francuzem - spokojnie sam dorzucę do pieca. Chociaż ja już liczę (ale na 100% nie jestem pewny), że teraz może być Kimi lepszy w qualach po przerwie....dowiemy się już za niecałe dwa tygodnie.
ice
20.08.2012 11:52
@UP - walnąłęs teorię o błędach, a że nie potrafisz jej poprzeć dowodami to wymyślasz herezję typu wolna jazda = błędy.. bzudra bycie wolnym to jedno a wypadanie z toru itp to drugie. Idąc twoim tokiem rozumowania to każdy kierowca popełnia masę błędów na każdym kółku bo tylko zaprogramowany komputer potrafiłby hamować/wchodzić w zakręt z dokładnością do centymetra na absolutnym limicie. Nawet Whitmarsh powiedział w wywiadzie do dziennikarza "na pewno zauważyłeś, że w tym sezonie Kimi nie popełnia błędów" ale co on się tam zna, jest tylko szefem jednego z najlepszych teamów w historii. Pisanie, że skoro teraz dogadał się z bolidem oznacza, że wcześniej "popełniał blędy" to kolejna bzdura, bo skąd wiesz jak to wyglądało? może inżynierowie nie potrafili dobrać właściwych ustawień albo zmodyfikować odpowiednio układu kierowniczego? Pewnie, lepiej wszystko sprowadzać pod swoją teorie. W 2007 dopiero w GP USA zaczął jeździć na swoim poziomie bo wcześniej bolid/jego ustawienia nie do końca mu odpowiadały więc nie wymagajmy, że po 2 latatch przerwy nie będzie potrzebował (on/inżynierowie) tego czasu na dotarcie się. EDIT: @MPOWER: "@UP" czyli zwracasz się do kogoś nad Tobą.
derwisz
20.08.2012 11:40
@MPower A ja użyłem sformułowania "zwłaszcza Kimi", ponieważ wysoko cenię Kimiego i uważam za duży nietakt zrównywanie jego potencjału z tym czym dysponuje Grosjan. Nie mówię, że team nie popełniał błędów, ale bądźmy obiektywni. Obaj kierowcy również nie są pod tym względem aniołkami. A skoro już piszesz o błędach Kimiego w qualu, to wyniki Q maja później przełożenie na wyniki wyścigu. Takiemu kierowcy jak Kimi po prostu nie wypada przegrywać quali z Grosjanem. I mam nadzieję, że wcześniej czy później role ich zdecydowanie się odwrócą również i na tym polu zmagań. Absolutnie nie zgadzam się z Twoją oceną Alonso i tego co się dzieje w obozie Ferrari. To mieszanina półprawd i błednych domniemań. A na dokładkę jest to w tym wątku temat offtopowy, więc nie będę się do tego ustosunkowywał.
MPOWER
20.08.2012 11:21
@derwisz, nikt nie jeździ bezbłędnie i każdy popełnia błędy. To są ludzie a nie maszyny. Myślisz, że Alonso jak to napisał Nelson byłby o wiele wyżej ? Możliwe, ale tylko wtedy gdy Lotus 100% stawiałby na niego, jak to robi Ferrari. Może napisałem to trochę żartem [quote]Całe Ferrari stoi na rzęsach aby Alonso miał jak najlepsze wyniki, z inżynierem wyścigowym Massy włącznie :).[/quote] ale większość mi przyzna rację :) [quote="derwisz"]A prawda jest taka, że jak pięknych by slów nie użyć obaj kierowcy Lotusa (a zwłaszcza Kimi), nie do końca wykorzystali potencjalne możliwości swoich bolidów. [/quote] Dlaczego zwłaszcza Kimi ? Napisałem, że w ciepłych warunkach wykorzystali potencjał. W zimnych nie mają tempa. Team z tym ma/miał problem a nie sami kierowcy. Słowa Fina też się odnoszą do tego, że przy pomocy zespołu w końcu się dogadał z bolidem i jest szansa że warunki pogodowe już nie będę wpływać na ich tempo wyścigowe. Eric też to mówił, że nadal pracują nad poprawą tempa w qualach i w chłodniejszych warunkach, bo sami nie znają do końca przyczyny. Kimi jak stawał na podium to wiele razy mówił, że mieli szansę na wygraną ale coś im nie poszło. Mieli - to znaczy że team miał i gdzieś popełnił błąd. Sama jazda w Fina jest imponująca (w ciepłych warunkach) i chyba tylko Alonso jeździ w podobnym stylu w tym sezonie podczas wyścigów - czyli bezbłędnie - w cudzysłowiu oczywiście, bo każdy nawet małe błędy przez nas niewidoczne popełnia.
derwisz
20.08.2012 11:15
@MPOWER No widzisz, sam przyznajesz rację mnie i chyba po częsci Piquetowi. Moja opinia dotyczy tego co było do tej pory a nie tego co będzie. A prawda jest taka, że jak pięknych by slów nie użyć obaj kierowcy Lotusa (a zwłaszcza Kimi), nie do końca wykorzystali potencjalne możliwości swoich bolidów. Potwierdza to niejako sam Kimi mówiąc, że "dopiero teraz dogadał sie z bolidem" :)
MPOWER
20.08.2012 11:08
@derwisz Dla mnie błąd to jest co innego. Nie jest jeszcze w pełnej formie albo nie był aby wyciągnąć maksa z bolidu. Odnośnie autora newsa czyli Nelsona, niech zwróci uwagę, że Kimi wyciągnął na gorących torach wszystko z bolidu - na chłodnych nie mieli tempa, gdzie teraz jest już trochę lepsze. Lotus nie ma fantastycznego bolidu, żeby wygrywać na każdym torze, jak w sumie żaden zespół w tym sezonie. Fin jest słowny i wydaję mi się, że dopiero teraz w II części sezonu, gdy już sie dogadał z bolidem pokaże na co w końcu stać bolid E20. [quote]Jeżeli się poprawi to znaczy, że nie będzie albo ograniczy liczbę popełnianych błędów.[/quote] Przecież napisałem wcześniej, że błędy jakie popełnia Fin są tylko w qualach. W wyścigach ich nie ma. Ehh....
derwisz
20.08.2012 10:59
@MPOWER Ja to nazywam błędem. Jazda poniżej możliwości bolidu jest błędem podobnie jak jazda powyżej możliwości (jeżeli zakończy się wypadnięciem z toru). Zbyt późne lub zbyt wczesne rozpoczęcie dohamowania przed zakrętem jest błędem, a o tym właśnie piszesz mówiąc, że na razie jeszcze nie jest tak szybki jak by mógł być. Co za różnica czy kierowca robi "bączki" w wyniku których traci pozycję czy traci tę pozycję i uzyska taki sam czas jadąc wolniej niż by to wynikało z potencjału jego bolidu ale za to bez "bączków"? Dla mnie, żadna. [quote]Gdy się w qualach poprawi to będzie miał większą przewagę nad Francuzem.[/quote] Jeżeli się poprawi to znaczy, że nie będzie popełniał albo ograniczy liczbę popełnianych błędów. Ja po prostu nazywam rzeczy po imieniu, bo owijanie w bawełnę jest oszukiwaniem samego siebie.
MPOWER
20.08.2012 10:53
[quote="derwisz"]Obaj kierowcy Lotusa popełnili w tym sezonie sporo błędów[/quote] Tak napisałeś więc dlatego zadałem takie pytanie. [quote="derwisz"]Kimi z różnych względów nie w pełni wykorzystał potencjał jaki tkwi w jego bolidzie, a jeżeli nie wykorzystuje sie mozliwości bolidu to znaczy, że popełnia się błędy[/quote] Tu się mylisz. Nie wykorzystał potencjału (pomijam błędy teamu) bo dopiero wrócił do F1 i musi nabrać tempa i się przyzwyczaić do nowego bolidu. Nie popełnia błędów tylko jeszcze nie jest w pełnej formie, co oznacza, że nie jest jeszcze taki szybki jakby on sam chciał i jakby tego oczekiwali kibice (wiele razy to Fin podkreślał). Nie ma testów przed sezonem więc nie miał czasu na większe treningi. Jego treningami do powrotu do formy są weekendy wyścigowe. Przewagę nad Groszkiem w wyścigach ma ale nie ma w qualach dlatego startuje z gorszych pozycji do wyścigu. Gdy się w qualach poprawi to będzie miał większą przewagę nad Francuzem. Nie będzie miał ogromnej przewagi bo Lotus stawia ma dwóch kierowców a nie na jednego (tym bardziej, że managerem Groszka jest szef zespołu). Podobnie jest w McLarenie. Poza tym ostatnio Kimi powiedział, że w końcu się dogadał z bolidem (11 GP to go kosztowało) i widziałeś co pokazał w wyścigu na drugim stincie.
derwisz
20.08.2012 10:46
@MPOWER [quote]Niech teraz każdy z Was stanie przed lustrem i przypomni sobie co mówił albo myślał jak się dowiedział, ze Kimi wraca do F1? Co Wy chcecie od niego jak nie było go 2 lata w F1. Nowe przepisy, mniej areodynamiki, nowe opony, nowy zespół itd itp. Do tego wszystkiego trzeba się przyzwyczaić.[/quote] To przecież Twoje słowa. Mówię właśnie o tym. Kimi z różnych względów nie w pełni wykorzystał potencjał tkwiący w jego bolidzie, a jeżeli nie wykorzystuje się możliwości bolidu to znaczy, że popełnia się błędy. Gdyby było inaczej to jego przewaga nad Grosjanem byłaby ogromna a zdobycze punktowe o wiele wyższe.
MPOWER
20.08.2012 10:38
@Kamikadze2000 Masz rację. Lotus z kierowcami się przyznawali, że w qualach mają problem z rozgrzewaniem opon. To wada, gdy bolid się obchodzi delikatnie z ogumieniem. [quote="adnowseb"]Też tak myślę.[/quote] To źle myślisz. Ta Twoja teoria mogłaby być pewna tylko wtedy, gdyby obecnie w Lotusie stawiali maksymalnie na Alonso jak to robią obecnie w Ferrari i o czym już napisał: [quote="ice"]Ok Alonso jest w życiowej formie, ale calutki zespół jest nastawiony na niego, jeździ właściwie sam w zespole. Każdy kierowca w takiej sytuacji prezentowałby się lepiej niż w przypadku posiadania równego statusu co drugi kierowca teamu. [/quote] [quote="derwisz"]Jeżdżący bezbłędnie Aonso na pewno zdobyłby więcej punktów a biorąc pod uwagę fakt, że bolid Lotusa od początku sezonu prezentuje się lepiej od Ferrari można sobie wyobrazić jaką przewagą nad resztą stawki dysponowałby dzisiaj Fernado gdyby miał do dyspozycji pojazd Lotusa.[/quote] A gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Przesadzasz, jest w formie Alonso ale @ice w tym przypadku ma rację, co wkleiłem wyżej. Całe Ferrari stoi na rzęsach aby Alonso miał jak najlepsze wyniki, z inżynierem wyścigowym Massy włącznie :). Niech teraz każdy z Was stanie przed lustrem i przypomni sobie co mówił albo myślał jak się dowiedział, ze Kimi wraca do F1? Co Wy chcecie od niego jak nie było go 2 lata w F1. Nowe przepisy, mniej areodynamiki, nowe opony, nowy zespół itd itp. Do tego wszystkiego trzeba się przyzwyczaić. Tak jemu bardzo dobrze idzie i jak na razie jest 4-ty w generalce. @derwisz....o jakich Ty mówisz błędach ?? W kwalifikacjach to ja rozumiem ale w wyścigach nie przypominam sobie żadnego błędu Fina (pomijam Chiny i błędna decyzja z oponami oraz Valencie, gdzie dał się wyprzedzić Lewisow bo nie miał rozgrzanych opon - dopiero wyjechał z pit stopu) To raczej team popełnia błędy.
derwisz
20.08.2012 10:10
@ice Ja nie piszę na zasadzie... Takie są fakty czy tego chcesz czy nie. Akurat trafiłeś kulą w płot, bo tak się składa, że zespól ten jest obok Ferrari moim ulubionym, więc od początku obserwuję poczynania Kimiego i wszystko co związane z Lotusem, ale w odróżnieniu od Ciebie sympatia nie przeszkadza mi we względnie obiektywnej ocenie ich dokonań (zwłaszcza poprzez pryzmat osiągnięć Alonso) .
Kamikadze2000
20.08.2012 09:54
@Simi - no ja wiem o tym, ale teraz niech inni nie wylewają na nim pomyj. Wypowiedział się szczerze. Mógł przemilczeć, gdyż wtedy nikt by się go nie czepiał. A pewnie wielu dziennikarzy się znajdzie. ;) @Aeromis - i tu się mylisz. Mają problem w chłodnych warunkach i ich bolid jest mniej konkurencyjny. Gdyby tak nie było, nie traciliby tempa w stosunku do czołówki. Mają lepsze i gorsze możliwości na różnych torach, ale gdy tylko pogoda dopisuje, wszystko jest u nich w porządku. W połączeniu z pasującym torem daje to świetny efekt. Sami zresztą o tym mówią. A problem z qualem jest ewidentny, o czym mówią oni sami. Chodzi o pozycje, jakie zajmują w czasówce, a te, które zajmują w wyścigu. Jest różnica. W qualu w większości przypadków (zwłaszcza Kimi) mają problem z wejściem do Q3. W wyścigu nawet z daleka atakują podium. Ich bolid świetnie obchodzi się z oponami, co potwierdził. m.in. Grosjean podczas GP Kanady. Zawsze są jednak granice (Kimi w Chinach), ale tam właśnie aura im nie sprzyjała. Może wyniki qualu wynikają właśnie z łagodnego obchodzenia się z gumą?? Sauber także narzeka na tempo kwalifikacyjne, a w wyścigu są świetni. I tak to moim zdaniem wygląda. Ich potencjał w wyścigu jest zdecydowanie większy, niż w qualu. :) A co do porównań - Hamilton dostał DQ w Hiszpanii i to od razu zaniża wynik. Natomiast Alonso także ma wóz, który zdecydowanie lepiej trzyma tempo w wyścigu, niż w qualu. A PP wynikało jedynie z faktu, iż było mokro. W przeciwnym razie mógłby zapomnieć o pierwszej trójce. ;)
ice
20.08.2012 09:28
Piruet to lepiej już by się na temat F1 nie wypowiadał. Poza tym wszyscy zapominają o jednym - Ok Alonso jest w życiowej formie, ale calutki zespół jest nastawiony na niego, jeździ właściwie sam w zespole. Każdy kierowca w takiej sytuacji prezentowałby się lepiej niż w przypadku posiadania równego statusu co drugi kierowca teamu. @derwisz - taa Raikkonen.. sporo błędów.. piszesz tak chyba na zasadzie "Kimi jakoś nie utkwił mi w pamięcji i ogólnie coś mi nie pasuje, ale nie wiem dlaczego i o co chodzi to napiszę, że popełnia błędy." Ludzie, jak nie śledzicie danego kierowcy w sezonie to się nie wypowiadajcie..
Simi
20.08.2012 09:17
@IceMan11 W Twojej wypowiedzi jedno wynikało z drugiego. Napisałeś, że Piquet nigdy nie był szybki i być może wynikało to z tego, że jeździł obok Alonso, ale to ile spinów zaliczył to sratatata. No, kurna Ty masz problem czy ja? Może ja nie powinienem dyskutować skoro Ty siebie nie czytasz. @Kamikadze2000 Oczywiście, że mógł przemilczeć. Ale, tak to jest w wywiadach. Zapyta Cię facet o coś, to odpowiadasz. Ta wypowiedź jest wyciągnięta z wywiadu. Dziwnie by było gdyby powiedział: "nie udzielam komentarza, bo moja renoma w F1 jest żadna";)
derwisz
20.08.2012 09:11
[quote]„Gdyby tam był Alonso, wygrywaliby wyścigi i prowadziliby w mistrzostwach z tym samochodem. Oczywiście, Grosjean bardzo poprawił się od poprzedniego epizodu w F1, ale nie jest żadnym fenomenem. Naprawdę nawet nie można go porównywać z Alonso”[/quote] Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Obaj kierowcy Lotusa popełnili w tym sezonie sporo błędów a to oznacza, że nie w pełni wykorzystali potencjał jaki tkwi w ich bolidach. Jeżdżący bezbłędnie Aonso na pewno zdobyłby więcej punktów a biorąc pod uwagę fakt, że bolid Lotusa od początku sezonu prezentuje się lepiej od Ferrari można sobie wyobrazić jaką przewagą nad resztą stawki dysponowałby dzisiaj Fernado gdyby miał do dyspozycji pojazd Lotusa. Nie mówię już o tym, że mając bolid tej klasy nie musiałby obawiać się końcówki sezonu w której biorąc pod uwagę aktualne realia, obrona pozycji lidera jawi się jako mocno niepewna.
Aeromis
20.08.2012 09:10
@Kamikadze2000 Lotus nie ma żadnego problemu w kwalifikacjach, o czym pisałem zresztą. Jakby wziąć jeden wynik tylko tego lepszego kierowcy (Rai lub Gro) z każdego quala, to wyszłaby średnia (5,09) pozycja startowa i byłaby lepsza niż ma ją Alonso (6,09) a nawet Hamilton (5,27), jedynie Vettel byłby lepszy. Z chłodnymi warunkami także przesadzasz i to dwukrotnie. Po pierwsze wcale sobie źle nie radzą jak jest chłodno (nawet na podium ich stać, po drugie zimno było tylko w Chinach, GRO zdobył tam 6-te miejsce. Żeby taka pozycja była ich największym zmartwieniem to by walczyli z powodzeniem o mistrzostwo ;)
Kamikadze2000
20.08.2012 08:09
Przesadził Nelsinho, ale teraz może sobie gadać. Niestety jest antagonistą swojego ojca. ;) Miał jednak pecha, że debiutował u boku Alonso, w zespole, który wystawiał Hiszpana na piedestal. Poza tym miał za szefa za przeproszeniem idiotę i erotomana... Teraz radzi sobie dobrze w NASCAR i życzę mu, aby tam się wszystko dla niego ułożyło. Nie ukrywam, iż go lubię, ale ten komentarz był niepotrzebny. Mógł to przemilczeć, gdyż jego renoma w F1 jest żadna. E20 ma dwie wady - problem w kwalifikacjach oraz w chłodnych warunkach. Ich bolid bardzo łagodnie obchodzi się z ogumieniem, jednak drugą stroną medalu jest też jej niedogrzanie w zimnych warunkach. Nie jest to uniwersalny bolid - jeżeli warunki będą bardzo dobre, wówczas mogą zdominować większą część drugiej połowy sezonu. Tytuł jednak powinien powędrować do Alonso - nie przepadam za nim za bardzo od 2008r., ale na mistrzostwo zasłużył najbardziej. :) @Generał - napisałeś to na serio, czy z ironią? Jeżeli to pierwsze, to masz racje - mówiąc czysto obiektywnie Robert Kubica to kierowca z papierami na mistrza świata. Trzy lata współpracy mogły zaowocować fantastycznym sezonem. No ale niestety los chciał inaczej... ;/
sasza82
20.08.2012 08:08
Moim zdaniem samochód jest jednym z najlepszych w stawce jeśli chodzi o tempo wyścigowe, a gdy jeszcze poprawią kwalifikacje będzie to zwycięska konstrukcja. Ten bolid ma potencjał, chyba najlepszy od czasów R26...
General
20.08.2012 08:02
Co tam Alonso. Jakby Kubica dalej jeździł dla Renault-Lotusa, to też by teraz wygrywali wyścigi i prowadzili w mistrzostwach! :)
IceMan11
20.08.2012 07:58
@Simi No, jeszcze zacytuj jakieś inne słowo tak, aby Ci bardziej pasowało. Naprawdę mam dyskutować skoro Ty rzucasz jakimiś dwoma różnymi zdaniami, nie mającymi ze sobą nic wspólnego?
Sar trek
20.08.2012 07:16
Alonso jest w życiowej formie, i którego bolidu by nie dostał, to by pokazał więcej, niż kierowca zasiadający za sterami tego bolidu. Ale Grosjean i Raikkonen pokazują się z dobrej strony, Grosjean od czasu do czasu staje na podium, a nazwanie go paydriverem jest wielkim nieporozumieniem. Auto dobre, ale nie powiedziałbym, że znów takie doskonałe.
PoleP1
20.08.2012 07:08
Pierwszy raz się muszę z Nelsinho zgodzić, pełna zgoda!
SirKamil
20.08.2012 06:47
Nelson "parówa" Piquet (trzeba być parówką żeby zgodzić się na rozbicie o ścianę dla dobrego humorku partnera zespołowego.. dzizas, do dzisiaj jako dla zwykłego faceta, nawet nie zawodowego sportowca, to dla mnie niepojęte, skandalicznie absurdalne) jest prawdopodobnie najmniej odpowiednią osobą do krytyki jakiegokolwiek kierowcy. Łatwo zapomnieć jak upiornie złym kierowcą był NPJ. Jak bardzo nielubianym wśród mechaników i inżynierów, jak często tracił kontrole nad bolidem. Na jego tle Raikkonen i Grosjean z marszu byli mistrzami. Z innej beczki, robienie z Grosjeana paydrivera to humbug sezonu. Razem z nim do zespołu nie wszedł żaden sponsor a on sam nie wpłacił na konto zespołu zaplutego eurocenta:)
Aeromis
20.08.2012 06:38
Kiedyś palono na stosie czarownice, dziś spalony został Piquet, za to że jego zdanie jest sprzeczne z ogólna opinią. Lepiej się zaśmiać, zlekceważyć, obrazić lub zaatakować niż po prostu pomyśleć. A co jeśli ma jednak rację? Przesłanki przecież są. W końcu Grosjean pokazuje szybkość w kwalifikacjach (czego Kimi nie robi zdecydowanie), a w wyścigu za wiele nie odstaje od Kimasa. Jest aż tak dobry? A może wcale nie jest i jego pierwszy debiutancki pełen sezon nie różni się zbytnio od innego przeciętnego debiutu i jedynie bolid sprawa, że stać go na podium. Niemniej jednak teoria Nelsinho nie wydaje się sprawiedliwa, co wcale nie znaczy że jest kompletną pomyłką. Zestawiając te lepsze wyniki RAI lub GRO z samych kwalifikacji taki Gro-Raj miałby lepszą średnią pozycje startową niż Alonso. Jest jednak i nieco demagogii uprawianej przez Jr. bo w końcu równie dobrze mógłby tak opisać sytuacje w Red BUllu czy McLarenie, a przejaskrawianie i porównywanie... [quote]Grosjean (...) Naprawdę nawet nie można go porównywać z Alonso[/quote] to znany z wątku o Kubicy typ retoryki. ;) Piquet na pewno ma nieco racji według mnie, dla mnie Raikkonen zbyt często nawalał w qualu i był czasem niemrawy podczas wyścigu. Niestety nie zrobił zbyt dobrego wrażenia którego mocno oczekiwałem i oczekuje nadal. Trochę to na przekór ostatniemu GP, patrzę jednak na całość dokonań w tym sezonie, który może jeszcze będzie w stanie wykazać kto ma rację. Jeśli jednak nie wykaże, to zostanie "jedynie" statystyczny fakt dokonany w postaci zajętego miejsca i ilości punktów. edit: Tylko czy powracający do F1 kierowca i w praktyce debiutant są w stanie być tak dobrzy jak powszechnie się uważa? Może tak, może nie. Dwa szczęścia na raz to sporo, więc na pewno można tym grać w obie strony.
Simi
20.08.2012 06:34
@IceMan11 Czekaj, czekaj, nie rozumiem Twojej logiki. [quote="IceMan11"](...)szybki nigdy nie był. (...)tyle spinów ile miał ten kolo(...)[/quote] Aha, czyli błędy to wyznacznik prędkości? Mhm. Fajnie. Dla mnie, to jest guzik prawda. Szybki jest co pokazuje obecnie w NASCAR. W F1 trafił na złych ludzi - jeździł obok Alonso, który jak nikt potrafi dobić kolegę z zespołu i to jeszcze pod skrzydłami Briatore... krzyż na drogę.
adnowseb
20.08.2012 06:27
Zgadzam się z jego zdaniem.Uważałem Lotusa za złom,ale byłem w wielkim błędzie.To najlepszy bolid tego sezonu, a kierowcy nie wykorzystują jego potencjału. [quote]„Gdyby tam był Alonso, wygrywaliby wyścigi i prowadziliby w mistrzostwach z tym samochodem. [/quote] Też tak myślę.
Arya
20.08.2012 06:14
Nelsinho przeprowadził sprytny zabieg: pochwalił Alonso, któremu przecież partnerował, podnosząc tym samym swoją wartość, i skrytykował obecnych kierowców, sugerując, że byłby lepszy :P Grosjean wpadł w 2009 w środku sezonu bez testów do nieznajomego bolidu, i został po tymże pół roku wywalony, bez prawdziwej szansy. Toż tacy Buemi czy Alguersuari mieli kilka razy więcej czasu. No ja nie uważam, żeby po tym nieszczęsnym półroczu można było go ocenić. I można by zauważyć, że to, że Lotus jeszcze nie wygrał, to też wina zespołu. Niejednokrotnie zawalili strategię, Kimi nie miał KERS na starcie czy w kwalifikacjach, Romainowi padł bolid, wymieniali skrzynie itp. Trzeba tutaj oddać, że kierowcy mają pole do poprawy, Kimi pod względem kwalifikacji, Grosjean - ilości incydentów, ale moim zdaniem nie jest powiedziane, że Alonso by miał na koncie kilka wygranych wyścigów. Ale że też ma czelność wypominać Grosjeanowi umowy sponsorskie, podczas gdy sam "wywalczył" pozostanie w swym fotelu w tak niecny sposób :>
Masio
20.08.2012 06:14
On sam odnosił o wiele gorsze rezultaty. Wystarczy porównać jego wyniki w stosunku do Alonso, zwłaszcza te z 2009 roku.
Shaitan
20.08.2012 05:54
Żal d..e ściska ;). Dobrze,że to taaaki aUTORYTET, bo inaczej pomyślałbym, że chodzi tylko o zwrócenie na siebie uwagi... :)
IceMan11
20.08.2012 05:35
Od razu można zauważyć czy ktoś jest szybki, czy nie. Grosjean jest szybki, a Piquet nigdy nie był. Może to po części zasługa jeżdżenia u boku Alonso, ale tyle spinów ile miał ten kolo to nikt jeszcze długo nie przebije ;D
zx74yu
20.08.2012 05:22
Przeczytałem tytuł i wybuchłem śmiechem. Bo kto to mówi??? Kierowca który sam jest szczęściarzem bo zdobył jedno podium (GP Niemiec 2008) ;D
Alexx
20.08.2012 05:17
To prawdopodobnie jest najgłupsza wypowiedź w F1 w całej historii
Gie
20.08.2012 05:09
Już to dawno powtarzałem, Lotus z innymi kierowcami byłby w zupełnie innym miejscu. Oczywiście wyższym. Grosjean to kierowca pokroju Barichello. W dobrym samochodzie (Rubens w BGP) potrafi przyjeżdżać w czołówce ale w słabym (Williams) jeździ miernie. A taki Alonso czy samochód dobry czy zły zawsze zbiera duże punkty.
jpslotus72
20.08.2012 05:06
[quote]Gdyby tam był Alonso, wygrywaliby wyścigi i prowadziliby w mistrzostwach z tym samochodem.[/quote]A Grosjean posłusznie rozbijałby się dla niego kiedy trzeba... Wypowiedź tego kierowcy na ten temat to dla mnie czystej wody prowokacja...
DJ Malina
20.08.2012 05:06
Kto jak kto, ale on chyba nie powinien krytykować. W jakim stylu opuścił F1, nie ma co mówić, nie dobijajmy go ;) Żeby tylko Massa nie usłyszał jego głosu, bo znów usłyszymy lamet "On zabrał mi mistrzostwo!" :P Ale w jednym można się z nim zgodzić. Alonso wyciągnąłby więcej (no chyba że strategię co wyścig by mu psuli). Hiszpan jest teraz w życiowej formie i tylko problemy z bolidem mogą go zatrzymać. Jeśli to on będzie brakującym elementem układanki, to wszystko będzie w jak najlepszym porządku, bo pasuje do niej jak ulał ;)
Simi
20.08.2012 04:42
Hehe, Piquet zaczyna wygrywać w NASCAR i popatrz co się dzieje ;) Akurat po części się z nim zgadzam. Może to co on powiedział jest nieco przerysowane, ale od początku sezonu Lotusowi brakuje "kropki nad i". Kimi słabo w kwalifikacjach, Grosjean nadal z błędami. No, ale cóż - pisałem wielokrotnie - GP Belgii i GP Włoch będzie (według mnie) decydujące dla Kimiego w kwestii mistrzowskiego tytułu. Odrodzi się niczym w 2007, czy dalej pozostanie w obecnej formie? Zobaczymy.
krzysiu111
20.08.2012 04:41
hahahaha....padłem
RY2N
20.08.2012 03:51
Racjonalne argumenty przytoczone przez osobę która ma najmniejsze prawo się na ten temat wypowiadać. Dlatego trudno to jednoznacznie skomentować. Sprytnie pomyślane, trzeba przyznać.
Jarek
20.08.2012 03:50
Gdyby Nelsinho jeździł w tym sezonie w Lotusie za Romaina, team z Enstone byłby na 4 miejscu w generalce tylko 10 pkt przed Mercedesem, a tak są przed Ferrari i tylko oczko za drugim McLarenem. Niech się więc koleś nie wypowiada.
bobstone
20.08.2012 03:46
zasadniczo to on dobrze gada. Nie powiedział, że sam by wygrywał w tym samochodzie, więc o co się go czepiać ?
Pieczar
20.08.2012 03:44
I kto to mówi ;]
krzysiek_aleks
20.08.2012 03:41
Sodówka uderzyła Piketowi po wygranych wyścigach w USA.
sasza82
20.08.2012 03:32
Zazdrość zżera pupę :))