Bruno Senna kierowcą Campos Meta w sezonie 2010

Hiszpański zespół oficjalnie potwierdził wczorajsze doniesienia
31.10.0910:26
Fagaldo
5477wyświetlenia

Nowo powstały zespół Campos Meta w końcu potwierdził Bruno Sennę jako swojego kierowcę wyścigowego w sezonie 2010.

Jak pisaliśmy już wcześniej (patrz tutaj), Senna sam wspomniał o podpisaniu kontraktu na swoim kanale Twitter w piątek wieczorem. Zespół jednak wolał poczekać do rana, aby potwierdzić te doniesienia.

Dyrektor generalny zespołu Enrique Rodriguez de Castro powiedział: Dla zespołu Campos Meta 1 niezwykłym zaszczytem jest móc wprowadzić nazwisko Senna ponownie do Formuły 1.

Umowa z Senną potwierdza i ponownie wprowadza w życie nasz główny cel, jakim jest zostanie nie tylko pierwszym hiszpańskim, ale pierwszym iberyjsko-amerykańskim zespołem w F1. Puchar Świata w piłce nożnej w 2014, Igrzyska Olimpijskie w 2016 i trójka kierowców w F1 - to jasne, że Brazylia wzrasta w siłę.

Brazylijczyk tak skomentował te wiadomości: Jestem wniebowzięty faktem, iż udało mi się spełnić marzenie życia. Teraz nadszedł czas, by postawić sobie pewne cele. Projekt Campos Meta 1 jest tak rozwinięty i przemyślany, by móc odnosić sukcesy zarówno na i poza torem.

De Castro również powiedział, że jest zaskoczony tym, jak szybko młody Senna dostał się do F1, zwłaszcza, że przeniósł się do bolidów jednomiejscowych zaledwie kilka lat temu. Dobrze mu się przyglądaliśmy od jego początku startów w mniejszych seriach i zbadaliśmy, jak szybko zdołał dowieść swojej szybkości i umiejętności w serii GP2, by stać się jednym z najbardziej obiecujących i rozwojowych kierowców swojej generacji. To zdumiewające, jak szybko dotarł do F1 zaledwie po kilku latach w wyścigach.

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

17
paolo
31.10.2009 09:50
twardy: Oj Borowczyk byłby obruszony. Zapomniałeś o młodej damie Nicole. Jeśli chodzi o czas antenowy to chyba nawet papa Hamilton nie może czuć się bezpiecznie :)
RomanSz
31.10.2009 04:28
Ciekawe dlaczego uważacie że lepiej zadebiutować w F1 jak się ma ponad 25 lat niż jak się ma 20? Porównanie Bourdaisa z Vettelem dowodzi, że młodzik może sobie znacznie lepiej poradzić od starego wyjadacza. Młody ma mniej doświadczenia ale więcej entuzjazmu, bo nie jest wypalony czekaniem. Presja wyniku jest większa w przypadku kogoś kto w innych seriach dużo zdążył osiągnąć.
Simi
31.10.2009 01:17
No i super! Co do wieku faktycznie nie jest dobrze gdy w tak młodym wieku dostaje się do F1. No, ale jednak fajnie byłoby, gdyby Bruno zadebiutował trochę wcześniej np. jako 22-latek. Jasne, że wiek nie ma wile do rzeczy, ale im wcześniej by zaczął tym lepiej. Nie do przesady oczywiście. Uważam, że Bruno może nas bardzo miło zaskoczyć, gdy poradzi sobie wspaniale. Nie jak Rosberg, nie jak Piquet, nie jak Nakajima. I tego mu życzę.
Iwan
31.10.2009 12:30
twardy, napisalem tak czytajac jedne z pierwszych komentarzy, ale twoj koment the best :D
Ducsen
31.10.2009 11:43
@ksAnderson - FIFA World Cup, przetłumacz to sobie gdziekolwiek i zastanów się czy rzeczywiście masz rację.
twardy
31.10.2009 11:42
Iwan, a co Ty chcesz od Kovalainena? Przecież on jest w McLarenie 4 kierowcą. Pierwszy jest Luis, drugi to Tata Luisa, trzeci to brat Luisa i dopiero Heikki...
szczepaldo
31.10.2009 11:40
Moim zdaniem to dobrze, że trafił do F1 dopiero teraz, a nie np. w wieku 20 lat. Moda na rzucanie do F1 kierowców w wieku takim jak Algersuari, może się odbić na nich niezbyt dobrze. Brak doświadczenia, młody wiek, niewielkie sukcesy i od razu wysyłać do bolidu Formuły 1 na piątkowe testy i w niedzielę na wyścig. Potem pozostają tylko nerwy i negatywne komentarze i presja, aby kierowca zaczął wreszcie punktować. Bruno testował dla Hondy, swoje kilometry w niższych seriach zrobił i nie wlatuje do stawki najlepszych z gorącą głową. Dlatego też nie zdziwiłbym się, gdyby pozytywnie zaskoczył wszystkich kibiców za rok. Co do samego nazwiska, to nie przesadzajmy. Nikt za niego nie jeździł, a presja dorównania legendzie jeszcze dodatkowo robi swoje. Życzę mu powodzenia. C'mon Bruno. :)
Fan1
31.10.2009 11:33
Będzie duża rozpierducha w następnym sezonie, sporo bolidów, nowi kierowcy. Będą emocje.
Iwan
31.10.2009 11:31
Wątpie aby Bruno coś osiągnął z Camposem, ale skoro dostał szansę to musi się wykazać aby za 2-3 lata trafić do teamu mającego konkurencyjny bolid. Mam nadzieje że nie bedzie drugim Kovalainenem lub Nakajima....
ewreteyrytu
31.10.2009 10:22
Będzie miał czas na testach, jakieś tam doświadczenie już ma. wierzę że sobie poradzi i miło powitać Bruno w stawce na 2010 r. :)))
kemot
31.10.2009 10:00
Zapomniałem dodać, że chodziło mi o tych kierowców, co jeszcze są w F1, ale faktycznie Kovalainen też zadebiutował w wieku 26 lat, z czego wcześniej był testerem, więc miał nieco łatwiej, ale poza sezonem 2007, to on nic w tym sporcie nie pokazał do tej pory.
Jędruś
31.10.2009 09:55
Kovalainen debiutował w podobnym wieku, Glock niedawno powracał do F1 niewiele młodszy więc nie widzę problemów. A Bourdais ? Miał bodaj 28 lat podczas debiutu w F1.
Madiavanran
31.10.2009 09:49
I Kovalainen. Z tego co pamiętam, w 2007 też miał 26 lat.
kemot
31.10.2009 09:44
Filo_M-ce za wcześnie? To już była raczej jedna z ostatnich szans, żeby on trafił do F1 - on ma 26 lat. Ostatnio w tym wieku zadebiutował w F1 chyba Webber w 2002 roku.
ksAnderson
31.10.2009 09:39
Puchar Świata w co? Mistrzostwa w piłce chyba mimo wszystko Pucharem Świata się nie nazywają...
Sobciu
31.10.2009 09:34
Gratulacje... należało się, jeszcze tylko Lucas ...
Filo_M-ce
31.10.2009 09:32
No to kaplica. Nazwisko to jak widać podstawa. Tak mi sie coś zdaje że to za wcześnie dla niego, ale chciałbym sie mylić.