Toyota potwierdza zatrudnienie Ralfa Schumachera na trzy sezony

07.07.0400:00
Marek Roczniak
1103wyświetlenia

Po kilku miesiącach spekulacji i niekończących się plotek zespół Panasonic Toyota Racing ogłosił dzisiaj wreszcie zatrudnienie Ralfa Schumachera od przyszłego sezonu. Kontrakt opiewa na trzy lata i oczywiście nie ujawniono wynagrodzenia, jakie obecny kierowca zespołu Williams będzie otrzymywał od swojego nowego pracodawcy. Nie wiadomo też, kto będzie jego partnerem i japońska stajnia nie zamierza się zbytnio spieszyć z wyznaczeniem drugiego kierowcy na kolejne lata. Decyzja w tej sprawie zostanie najprawdopodobniej podjęta pod koniec sezonu i można się spodziewać, że ma to na celu zmobilizowanie obecnych kierowców - Oliviera Panisa i Cristiano da Matty do wytężonej pracy w pozostałych ośmiu wyścigach.


"Jesteśmy zadowoleni z pracy wykonywanej dla nas przez Cristiano i Oliviera - obaj są brani pod uwagę jeśli chodzi o przydzielenie wolnego miejsca w przyszłym sezonie. Pozostaje osiem wyścigów do końca sezonu i wszyscy w Toyocie są w pełni skupieni nad poprawą osiągów oraz zdobyciem jak największej ilości punktów", powiedział szef Toyoty - Tsutomu Tomita. Póki co władze japońskiej stajni nie zamierzają się wdawać w spekulacje na temat tego, kto ma największe szanse na posadę drugiego głównego kierowcy. Toyota ma obecnie dwóch kierowców testowych - Ricardo Zontę, który uczestniczy w piątkowych treningach i znacznie mniej doświadczonego Australijczyka - Ryana Briscoe.

Przejście Ralfa Schumachera do Toyoty to kolejna największa zmiana po ogłoszeniu przejścia drugiego kierowcy zespołu Williams - Juana Pablo Montoi do McLarena w sezonie 2005. Tym samym stajnię z Grove w przyszłym sezonie reprezentował będzie zupełnie nowy skład kierowców, którego jeszcze nie znamy. Głównym kandydatem na jedno z miejsc wydaje się być obecny kierowca Jaguara - Mark Webber, a pod uwagę brani są również kierowcy testowi - Marc Gene i Antonio Pizzonia, a także Giancarlo Fisichella, David Coulthard, Anthony Davidson i Jacques Villeneuve. Zespół Renault także wstrzymuje się z ogłoszeniem kierowców na sezon 2005 i może to oznaczać, że czeka nas jeszcze kilka niespodzianek przed końcem tego roku, przynajmniej jeśli chodzi o osobę Jarno Trullego, który we Francji raczej nie wywołał zadowolenia na twarzach szefostwa francuskiej stajni.


Na koniec warto podkreślić, iż Ralfa Schumachera czeka przesiadka do najgorszego zespołu, jaki przyszło mu reprezentować w dotychczasowej karierze. Mam na myśli oczywiście obecne osiągi, a nie zamożność finansową. W debiutanckim sezonie 1997 w barwach zespołu Jordan Niemiec wywalczył 13 punktów, a łącznie irlandzka stajnia zdobyła tego roku aż 33 punkty. Tymczasem Toyota ma obecnie na swoim koncie zaledwie osiem punktów i jeśli do przyszłego sezonu nie nastąpi zdecydowany postęp, to wówczas czeka leczącego obecnie kontuzję kręgosłupa młodszego z braci Schumacher trudna walka o ostatnie pozycje punktowane w wyścigach. Japońska stajnia jest jednak jednym z najbogatszych zespołów i dzięki talentowi dyrektora technicznego - Mike'a Gascoyne'a ma szansę na wydostanie się z dołka, tylko pytanie, ile to potrwa.

Źródło: Toyota-F1.com