Wolff: Rosberg wróci do walki jeszcze silniejszy

Austriak przyznał, że był zadowolony mogąc śledzić osiągi Niemca w trakcie GP Rosji.
18.10.1511:10
Nataniel Piórkowski
751wyświetlenia


Szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff, nie ma wątpliwości, że w nadchodzącym sezonie Nico Rosberg będzie niezwykle zmotywowany, by rzucić wyzwanie Lewisowi Hamiltonowi.

W trakcie bieżącego sezonu Rosberg stopniowo tracił szanse na walkę o mistrzostwo świata ze swoim zespołowym partnerem. Po pechowym Grand Prix Rosji, strata Niemca do dwukrotnego czempiona wynosi już 73 punkty. Pomimo oczywistego rozczarowania Rosberga, Wolff jest pewny, że jego kierowca szybko przezwycięży frustrację i za rok powróci do walki jeszcze silniejszy.

Kierowcy wygrywają i przegrywają, zdobywają i tracą tytuły. Są tutaj dlatego, ponieważ mają silne charaktery i osobowość ze stali. Tak bardzo, jak Nico przygnębiony jest teraz, tak mocno będzie starał się powrócić na szczyt tabeli w przyszłym sezonie - przekonywał Austriak.

Pomimo tego, że usterka techniczna przeszkodziła Niemcowi w walce o zwycięstwo na torze w Soczi, przez cały weekend prezentował zdecydowanie bardziej pewne tempo od Hamiltona. Wolff nie chce spekulować nad tym, co mogło być tego przyczyną - zwraca jednak uwagę na to, że pod względem umiejętności obaj kierowcy nie odstają zbytnio od siebie. Zawsze toczą pomiędzy sobą wyrównaną walkę. Można łatwo dostrzec, że bardzo mocno na siebie naciskają - podkreślił.

Na przestrzeni ostatnich tygodni, to Lewis miał lepsze tempo i wyniki, ale Rosja była weekendem Nico. Przez wszystkie sesje. Jego pierwsze okrążenie w wyścigu było bardzo mocne, idealnie dawkował agresję na torze. Cieszyłem się mogąc oglądać, jak przezwyciężał ostatnią kiepską passę - dodał.

KOMENTARZE

2
macieiii
18.10.2015 11:26
nie znam dużo wypowiedzi Wolffa gdzie czarno na białym można powiedzieć że "interesu zespołu są w każdym jego przemówieniu" ale zaczyna mi to śmierdzieć po takim wpisie: Nico ostatnio szczerze wypowiedział się w stosunku do swoich szans na MŚ, po czym Wolff śpieszy tłumaczyć się z wszystkiego i nazywa to wyrównaną walką i nie zaciętą rywalizacją o tytuł o czym ostatnio bełkotał by teraz powrotem w przyszłym sezonie. Albo odkrywam banał, albo interesy Merca będą nam za każdym razem przemycane w pakiecie szczegółów które opowiada dziennikarzom. Dziwi mnie po prostu tendencja Wolffa. To jest standard że Ci na górze mówią tak jak jest w kontrakcie, ale zamiast szczerej wypowiedzi Rosberga który mówi o sprawie szczerze i przyznaje się do bycia gorszym dostajemy w pakiecie przeprosiny swego rodzaju Wolffa. Zdobywacie tytuł, pewnie p2 też bo teraz to będzie celem Mercedesa w końcówce więc tłumaczenie się szefów zakłóca nam relację kierowców, to co nas interesuje. Wolff nam nie powie że źle mówił, że teraz mówi na wyrost, ale wypowiedzi kierowców są jakby zakłócone.
rno2
18.10.2015 06:28
W tamtym roku więcej pecha i usterek miał Hamilton. W tym sytuacja się odwróciła. Ale to Lewis zgarnął 2 tytuły, a Nico 0. Gołym okiem widać kto jest lepszy.