Wolff przestrzega przed nadużywaniem systemu ADUO

Szef Mercedesa obawia się, że rozwiązanie zostanie wykorzystane do budowania przewagi.
22.04.2609:04
Wiktor Mach
56wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Mercedesa - Toto Wolff, wyraził sprzeciw wobec wykorzystywania mechanizmu ADUO jako narzędzia zmieniającego układ sił w Formule 1.

Zmiana jednostek napędowych przyniosła ze sobą nowe narzędzie, mające na celu uniknięcie dominacji jednego producenta, tak jak miało to miejsce w 2014 roku. W założeniu, FIA ma mierzyć moc jednostek napędowych co sześć wyścigów. Producentom, których silniki mają deficyt mocy do lidera na poziomie między dwa a cztery procent, przyznana zostanie jedna dodatkowa możliwość wprowadzenia poprawek. Z kolei pakiety, które tracą jeszcze więcej, będą mogły zostać dwukrotnie zaaktualizowane.

Według Toto Wolffa, ADUO powinno działać jako koło ratunkowe, a nie jako szansa na dogonienie rywali. Szef ekipy z Brackley podkreślał w rozmowie z mediami, że de facto jako jedyna zgodę na skorzystanie z systemu powinna otrzymać Honda.

Celem ADUO jest pozwolenie zespołom z tyłu na dogonienie liderów, nie przeskoczenie ich. Oczywiście, zespoły będą miały swój obraz na własne osiągi. Wydaje mi się, że jeden producent silników ma problem i musimy mu pomóc, reszta jest mniej więcej w tym samym przedziale - stwierdził Austriak.

Musi być bardzo jasne, że jakakolwiek decyzja zostanie podjęta, komukolwiek przyznane zostanie ADUO, ta decyzja może mieć ogromny wpływ na układ sił oraz na mistrzostwa, jeżeli nie będzie podjęta z należytą precyzją, jasnością i transparentnością. Musi być jasne, że nie ma tu żadnych zagrywek. FIA musi działać w zgodzie z duchem, w jakim powołano system ADUO.

Po drugiej stronie barykady stoi Ferrari. Ekipa z Maranello jest obecnie najbliższym rywalem Mercedesa. Frederic Vasseur nie ukrywa, że ADUO może dać Ferrari szansę na dogonienie obecnych liderów. Jak sam przyznał w przy okazji Grand Prix Chin: ADUO będzie dla nas szansą na zredukowanie straty.

Pytanie jednak, czy Ferrari powinno otrzymać zgodę na skorzystanie z ADUO. Rywale argumentują, że deficyt mocy Scuderii wynika z ich własnych decyzji konstrukcyjnych, między innym użycia mniejszej turbosprężarki, która, mimo zapewnienia przewagi na starcie, może wpływać na moc generowaną przez silnik. Wolff twierdzi, że nie jest zbytnio przejęty tą konkretną kwestią, podkreślając jednocześnie, iż system ADUO powinien być użyty zgodnie z oryginalnymi założeniami.

Myślę, że wszyscy monitorujemy sposób podejmowania decyzji. Mamy konkretne dane z naszych własnych analiz dotyczących osiągów silników naszych rywali i nas samych. Pod tym względem, myślę, że FIA patrzy na te same dane i mam nadzieję że dalej widzi się w pozycji ochrony integralności sportu. Nie chcemy przecież dopuścić, by ADUO dostał zespół, który nagle wyprzedza wszystkich. Ten system zawsze miał być mechanizmem na doganianie, nie przeskakiwanie - zakończył Wolff.