Magnussen: Nie jestem wielkim fanem systemu Halo

Duńczyk uważa, że "aureola" znacząco ogranicza pole widzenia kierowcy w kokpicie.
29.10.1615:29
Nataniel Piórkowski
619wyświetlenia


Kevin Magnussen przyznał, że nie jest fanem systemu Halo, zaznaczając, że system znacząco ogranicza pole widzenia kierowcy i może być problemem na torach takich, jak Spa.

Duńczyk sprawdził system ochrony kokpitu w trakcie pierwszego treningu przed Grand Prix Meksyku. Po zakończeniu zajęć zdradził, że nie spodziewał się tak negatywnych wrażeń.

Nie jestem wielkim fanem tego rozwiązania. Czuję się z nim dziwnie. Można to porównać do noszenia czapki z bardzo nisko opuszczonym daszkiem - widzisz, w jakim kierunku idziesz, ale nie dostrzegasz nic więcej. Nie podoba mi się to. Pole widzenia nie jest tak dobre, na jakie liczyłem. Wydaje mi się, że może to być problemem na obiektach, gdzie występują różnice w wysokości terenu - komentował.

Kolejny z zawodników, który w piątek otrzymał szansę sprawdzenia systemu - Pascal Wehrlein, stwierdził: Odczucia z jazdy były naprawdę dziwne. Kiedy po raz pierwszy wyjeżdżasz na tor wydaje ci się, że to nienormalne - cały czas masz coś przed sobą coś, co nie powinno się tam znajdować. W pewnym momencie wyjechałem poza tor w drugim zakręcie. Nie wiem, jak do tego doszło. Prędkość była dość niska, byłem po prostu rozproszony. Może było to związane z tym, że się nie wyspałem. Wstałem z łóżka o szóstej rano, może nieco zbyt wcześnie.

Odnosząc się do czasu, jaki kierowca potrzebuje na ewentualną ewakuację z kokpitu z zamontowaną "aureolą" reprezentant Manora powiedział: Przyzwyczaimy się do tego. Prawdę mówiąc można przyzwyczaić się do wszystkiego. Pierwsze okrążenie było dziwne, ale można się z tym oswoić.