Bottas: Mercedes 'przysnął', gdy Verstappen zaczął uciekać

Fin wskazuje blistering jako główną przyczynę porażki z kierowcą Red Bulla.
09.08.2018:06
Maciej Wróbel
1198wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas stwierdził, że Mercedes w pewnym momencie przysnął, co ułatwiło Maksowi Verstappenowi odniesienie zwycięstwa w Grand Prix Siedemdziesięciolecia.

Fin przewodził stawce w początkowej fazie wyścigu, jednak miał problem z odnalezieniem odpowiedniego tempa podczas drugiego stintu, kiedy to założono mu twarde opony. Max Verstappen w tym czasie zaliczył długi przejazd na twardszej mieszance i był w stanie nawiązać do tempa kierowcy Mercedesa pomimo tego, że ten miał świeższe ogumienie.

Po swoim pierwszym postoju Max Verstappen wrócił na tor tuż za plecami Bottasa, po czym od razu zdołał przypuścić na niego udany atak na dojeździe do zakrętu Brooklands. Kierowca z Nastoli ostatecznie dojechał do mety na trzecim miejscu, po tym, jak został wyprzedzony przez Lewisa Hamiltona na końcowych okrążeniach.

Po wyścigu Bottas nie ukrywał swojego niezadowolenia. To oczywiście bardzo frustrujące - powiedział 30-latek. Start z pole position i finisz na trzecim miejscu nie jest czymś idealnym. Myślę, że jako zespół trochę przysnęliśmy w momencie, kiedy Max zaczął nas wyprzedzać, a moja strategia była daleka od ideału. Mamy wiele do nauki po dzisiejszym dniu.

Była szansa, by utrzymać się za Maksem, ale jak tylko zacząłem cisnąć w końcówce, moje opony po prostu się rozpadły. Zmagaliśmy się dziś z blisteringiem na oponach. Wygląda na to, że Red Bull nie miał z tym problemu, wiec zdecydowanie mieli w tej kwestii przewagę nad nami.

Obaj kierowcy Mercedesa zmagali się z blisteringiem podczas jazdy na twardej mieszance przez cały wyścig, przez co zarówno Bottas, jak i Hamilton, nie byli w stanie nawiązać do tempa Verstappena. Pirelli na Grand Prix Siedemdziesięciolecia zdecydowało się na opony o jeden stopień miększe od tych, które kierowcy mieli do dyspozycji podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, podczas gdy temperatura toru przekraczała 40 stopni Celsjusza.

Opony się przegrzewały, a nawet gotowały. W oponach pojawiają się dziury, a wtedy tracisz przyczepność. Kiedy zaczynają na takiej oponie pojawiać się pęcherze, tracisz przyczepność w zakrętach i zaczynasz jechać coraz wolniej. Musimy iść dalej. To rozczarowujące, ale musimy iść do przodu - zakończył Fin.