Marko: Albon otrzyma więcej czasu w Red Bullu

Austriak uważa również, że Max Verstappen wciąż zachowuje szanse na tytuł.
10.08.2011:26
Maciej Wróbel
1621wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dr Helmut Marko ujawnił, że Alexander Albon otrzyma więcej czasu w Red Bull Racing, by mógł nabrać pewności siebie i odrobić dystans dzielący go od Maxa Verstappena.

Podczas ubiegłorocznej letniej przerwy, Alex Albon, będący wówczas debiutantem, awansował do głównej stajni Red Bulla kosztem spisującego się poniżej oczekiwań Pierre'a Gasly'ego. Pomimo obiecujących osiągów pod koniec sezonu 2019, Taj ma obecnie ten sam problem co Gasly, co wywołało spekulacje, jakoby Red Bull rozglądał się już za nowym partnerem dla Verstappena.

Helmut Marko, który jest odpowiedzialny za juniorski program Red Bulla, przekonuje jednak, że Albon otrzyma więcej czasu na zbudowanie formy. Jak wszyscy widzimy, on stale robi postępy, a jego wyniki ulegają poprawie. Damy mu więcej czasu - przyznał Austriak. Alex miał mnóstwo trudności w tym sezonie, wliczając w to awarię silnika czy kolizję z Hamiltonem.

W rezultacie brakuje mu nieco pewności siebie. On jest jednak szybki. W trzeciej fazie wyścigu na Silverstone Alex wykręcał naprawdę dobre czasy. Jest oczywistym jednak to, że wciąż jest młody i brakuje mu doświadczenia. Potrzebuje więcej czasu, by móc ustabilizować formę.

Marko odniósł się także do kwestii konkurencyjności Red Bulla mówiąc, że zwycięstwo Verstappena w niedzielnym GP 70-lecia jest dowodem na to, że walka o mistrzostwo jeszcze się nie skończyła. Zawsze mówiliśmy, że walka o tytuły jest jeszcze nierozstrzygnięta. Tak, mamy wciąż pewne problemy z samochodem, ale nasza strata do Mercedesa maleje z każdym tygodniem. Potrzebujemy tylko lepszych osiągów w kwalifikacjach, które obecnie są naszą słabszą stroną.

Wielu zapomina o tym, że omal nie wygraliśmy pierwszego wyścigu sezonu i mogliśmy zwyciężyć też tydzień temu, gdyby problemy z oponami dopadły Lewisa nieco wcześniej. Teraz Max jest drugi w klasyfikacji, więc wszystko jest możliwe. Będziemy tylko silniejsi, zatem nie widzę powodu, dla którego nie mogłoby nam się udać - zakończył 77-latek.