Hamilton wygrywa szalone Grand Prix Toskanii

Dzisiejszy wyścig dwukrotnie przerwano czerwoną flagą.
13.09.2017:36
Łukasz Godula
2580wyświetlenia

Pierwszy w historii wyścig Formuły 1 na torze Mugello rodził wiele pytań i niepewności. Do przewidzenia była wysoka forma Mercedesa, ale mimo wszystko nowy obiekt daje równe szanse w przeliczeniu swoich możliwości. Może dzisiaj nie dostaliśmy takiego thrillera jak tydzień temu, ale Mugello zdecydowanie dostarczyło ogromu emocji przez wiele kraks i awarii.

Kraksy na starcie


Długa seria czystych i bezproblemowych startów musiała się kiedyś skończyć i było to właśnie dzisiaj. Problemy rozpoczęły się jeszcze przed pierwszym zakrętem, gdy po całkiem dobrym starcie w samochodzie Maxa Verstappena włączył się tryb gromadzenia energii i zaczął drastycznie spadać w stawce. Do pierwszego wirażu Bottas uporał się z Hamiltonem, który wyjątkowo nieco zaspał ruszenie z miejsca, a w bolid Red Bulla wjechał Kimi Raikkonen, który został uderzony przez Gasly'ego, który zaś uderzył również w Romaina Grosjeana. Gasly i Verstappen wypadli na pobocze i nie byli w stanie kontynuować jazdy.

Szybko ogłoszono neutralizację, a Raikkonen i Vettel zjechali po nowe przednie skrzydła. Vettel ucierpiał podczas omijania Carlosa Sainza, który zbyt optymistycznie wszedł w drugi zakręt, obracając swojego McLarena. Porządkowi nie śpieszyli się z usuwaniem samochodów, ale ostatecznie się udało i po piątym okrążeniu miał nastąpić restart.

Kraksy podczas restartu


Jednak tył stawki nie do końca zrozumiał zasady linii samochodu bezpieczeństwa w ten weekend. Bottas jak najdłużej trzymał stawkę jadą wolno i wężykując, a kierowcy z tyłu rozpędzali się już do maksymalnych prędkości. Przez to na prostej startowej doszło do strasznej kraksy, którą rozpoczął Latiffi hamując, by uniknąć wjechania w inne auto. Nie uniknął Latiffiego Giovinazzi, na pełnej prędkości taranując go, przy okazji zabierając też Kevina Magnussena. W cały ten kocioł wjechał też Carlos Sainz. Na szczęście nikomu się nic nie stało i samochód bezpieczeństwa ponownie pojawił się na torze. Jednakże tylko na chwilę, bo chaos był tak duży, że zdecydowano się na czerwoną flagę.

Zespoły mogły dokonać napraw i założyć świeże opony podczas przerwanych zawodów, więc powstało pytanie, czy ktoś zdecyduje się dojechać do mety na twardym komplecie opon, gdy na koncie mamy dopiero osiem kółek? Odpowiadać nie zamierzał Ocon, który z powodu awarii doznanej jeszcze przed czerwoną flagą, wycofał się z rywalizacji gdy wyścig przerwano. Reszta stawki zaś poszła w inne opcje. Mercedes Russell i Raikkonen założyli pośrednie ogumienie, reszta stawki nowe miękkie.

Hamilton odzyskuje prowadzenie


Podczas drugiego startu Hamilton już nie popełnił błędów i wyprzedził Bottasa w pierwszym zakręcie. Za plecami Mercedesa też doszło do walki ale bez zmian pozycji. Leclerc trzymał się na trzecim miejscu ale niestety dla fanów Ferrari nie za długo. Samochód Monakijczyka wpadł w tak zwany klif, który powodował bardzo szybki spadek osiągów. Na kolejnych okrążeniach widzieliśmy jak wyprzedza go kolejno Stroll, Ricciardo, Albon i Perez. Gdy miał to zrobić Norris, Ferrari zjechało na zmianę opon. Tym razem założono twardą mieszankę.

Chwilę później rozpoczęły się kolejne zjazdy, gdy okazało się, że podcięcie jest na Mugello bardzo efektywne. Norris wyprzedził na torze Pereza, ale Meksykanin zjechał wcześniej na zmianę opon, pokonując tym samym Anglika. Norris miał dodatkowo nieco pecha z wyjazdem ze stanowiska serwisowego, musiał przepuścić inne samochody. Przez to znalazł się również za Leclerkiem, ale z kierowcą Ferrari szybko uporał się na torze. Z podcięcia skorzystał również Ricciardo, pokonując tak Strolla w walce o trzecie miejsce.

Kolejna czerwona flaga


Ciekawa walka toczyła się również o ostatnie punktowane miejsca, a brali w niej udział kierowcy Ferrari i Russell. Na czele za to Bottas chciał założyć inne opony od Hamiltona, ale nie udało się to i obaj wyjechali od mechaników na twardej mieszance. Za ich plecami trwała zacięta walka o trzecie miejsce, którą prowadził Ricciardo, ale zbliżali się do niego Stroll i Albon. W samochodzie Kanadyjczyka nagle doszło do awarii i z ogromną prędkością uderzył w bariery z opon. Dyrekcja wyścigu szybko ogłosiła neutralizację i czerwoną flagę, gdyż potrzebne było użycie dźwigu. Na szczęscie kierowcy nic się nie stało i po chwilowym oszołomieniu wyszedł z samochodu.

Kolejny zatrzymany start ułożył się idealnie dla Ricciardo, który wyprzedził Bottasa. Ten jednak szybko mu się odgryzł i już kółko później Fin jechał przed Australijczykiem, który zaczął tracić tempo. Szybki za to był Albon, który zbliżył się do Renault i gdy tylko ponownie włączono DRS, zaczął ataki. Na 51. okrążeniu udało się kierowcy Red Bulla wskoczyć na podium i pognać dalej do mety. Na tyle stawki Russell spadł na 12. lokatę, ale zaczął odrabiać dystans i liczył, że kara nałożona na Raikkonena da mu pierwsze w karierze punkty.

Hamilton spokojnie dowiózł zwycięstwo do mety, a Albonowi udało się zdobyć pierwsze w karierze podium. Raikkonen tymczasem obronił punktowaną pozycję i stracił tylko jedno miejsce. Niestety dla Russella, pierwszy punkt w F1 jeszcze nie zostanie doliczony tym razem. Tuż za podium wjechał Ricciardo, przed Perzem i Norrisem, który zaś utrzymał za sobą Kwiata.

Tymczasem zapraszamy na nasz serwer Discord: https://discord.gg/CjD7Nb9 by włączyć się w gorącą dyskusję na świeżo po zakończonym Grand Prix!

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 39°C
Temperatura powietrza: 30°C
Prędkość wiatru: 1,1 m/s
Wilgotność powietrza: 41%
Sucho