Magnussen: GP Abu Zabi traktuję jako mój ostatni wyścig w F1

Duńczyk przyznał, że w przeciwieństwie do 2014 roku czuje się zrelaksowany.
10.12.2015:19
Mateusz Szymkiewicz
600wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen przyznał, że traktuje nadchodzące Grand Prix Abu Zabi jako ostatni start w Formule 1.

Duńczyk od kilku dni posiada kontrakt na starty w amerykańskiej serii IMSA, którą wybrał po decyzji Haasa o niekontynuowaniu współpracy w 2021 roku. Podczas konferencji na torze Yas Marina 28-latek przyznał, że czuje się już gotowy na definitywne pożegnanie z Formułą 1.

Podchodzę do tego ze spokojem - powiedział Kevin Magnussen. Wiem, że w motorsporcie nie powinno się mówić «nigdy». Szczególnie w Formule 1 wiele może się wydarzyć, więc niczego nie powinienem wykluczać. Jestem jednak gotowy, by mój nadchodzący start określić jako ostatni wyścig w F1. Zamierzam cieszyć się nim i czerpać satysfakcję z prowadzenia tego niesamowitego samochodu. Po prostu dotychczas miałem niesamowitą szansę. Dorastałem marząc o Formule 1 i realizując tutaj karierę miałem mnóstwo szczęścia, a także otrzymałem przywilej.

28-latek poproszony o porównanie obecnej sytuacji do tej z 2014 roku, kiedy podchodził do Grand Prix Abu Zabi bez kontraktu na następny sezon, odpowiedział: Nie jestem smutny lub coś w tym stylu. Ostatnim razem w 2014 roku byłem bardzo zdenerwowany na wszystko. Pamiętam, że Abu Zabi w sezonie 2014 było okropnym wyścigiem. Było wiele niepewności, a zespół [McLaren] mi mówił, że skorzysta z opcji w umowie, po czym nie zrobili tego i zostałem zwolniony. Teraz jednak po kilku latach w Formule 1, nie mogę doczekać się tego, co będzie mnie czekać. To będzie super ekscytujące i wyczekuję tego.

Magnussen uważa, że najsmutniejszą częścią weekendu będzie pożegnanie z pracownikami Haasa. Kiedy zaparkuję samochód po wyścigu, prawdopodobnie zdam sobie sprawę z tego, że po raz ostatni wyskakuję z kokpitu F1. Mimo to najbardziej emocjonalne będzie pożegnanie z chłopakami z Haasa. To grupa ludzi, z którą byłem naprawdę blisko i mogłem liczyć na jej wsparcie. Część z nich to moi przyjaciele. Będzie mi ich brakowało w weekendy. To może być najbardziej emocjonalna część weekendu.