Sainz: Teraz mamy bolid, który miał być gotowy na pierwszy wyścig

Hiszpan jest zadowolony z działania poprawek Williamsa na Grand Prix Miami.
08.05.2616:34
Justyna Jagła
54wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz określił bolid Williamsa z Grand Prix Miami jako ten, który miał być gotowy na pierwszy wyścig.

Stajnia z Grove przez opóźnienia w programie rozwojowym FW48 opuściła pierwszą turę testów w Barcelonie. Z kolei po debiucie na torze sama konstrukcja okazała się zbyt ciężka, przez co zespół zamiast poszukiwać dodatkowych osiągów, musiał rozpocząć redukcję masy całego bolidu.

Pierwszy pakiet nowych części do samochodu Williamsa zadebiutował przy okazji Grand Prix Miami, gdzie ekipa sięgnęła po podwójne punkty. Jako dziewiąty na metę dojechał Carlos Sainz, natomiast dziesiąty Alexander Albon.

W końcu wprowadziliśmy poprawki do samochodu, które miały być gotowe na pierwszy wyścig - wyjaśnił Carlos Sainz. Z powodu wszystkich opóźnień na początku sezonu dopiero teraz mamy samochód, który miał być gotowy na pierwszy wyścig. Teraz przynajmniej osiągamy poziom środka stawki. Wiemy, że nadal mamy dużo masy do zedukowania. Patrząc na to, jest to pozytywne. Myślę, że zespół wykonał świetna pracę w ostatnich tygodniach, aby zapewnić lżejsze elementy.

To pokazuje, że kiedy robi się rzeczy właściwie, wyniki zaczynają się poprawiać. Oczywiście w ten weekend byliśmy szóstym najszybszym zespołem, ale Alpine jest dobre dwadzieścia sekund przed nami. Byłoby to 25-30 sekund bez samochodu bezpieczeństwa. Do Alpine wciąż jest duża strata, a do czołówki nawet nie potrafię powiedzieć. Musimy skupić się na pracy, uczynić to nową bazą i zacząć się poprawiać.

Mimo przełomu Sainz chce, aby Williams wykorzystał to jako motywację do dalszego rozwoju, który pomoże w odbudowie po trudnym początku ery nowych przepisów w Formule 1. Oczekuję, że wszyscy w fabryce wiedzą, że to nadal nie jest poziom, na którym chcemy być, nawet jeśli dla wszystkich jest to pewnego rodzaju ulga. Zdobycie punktów dwoma samochodami dzięki czystemu tempu to zdecydowanie dobry krok. Ale musimy dalej naciskać, ponieważ to wciąż nie jest poziom, którego oczekiwaliśmy pod koniec zeszłego roku, kiedy myśleliśmy o sezonie 2026. Miejmy nadzieję, że to początek odbudowy i pod koniec roku znajdziemy się tam, gdzie chcemy być.

Sainz powiedział również, że program odbudowy formy będzie kontynuowany przez dwie trzecie sezonu i nie spodziewa się, że Williams w pełni rozwiąże swoje problemy przed końcem europejskiej części. Zakończenie tego procesu zajmie kilka miesięcy. Myślę, że będziemy potrzebować nawet dwie trzecie sezonu, aby zobaczyć prawdziwy przełom. Przynajmniej poprawki zadziałały. Masa samochodu nieco spadła, ale wciąż wiemy, że jest jeszcze nad czym pracować. Mamy kilka elementów, które pojawią się w kolejnych wyścigach. Skupimy się na pozytywach i dopilnujemy, aby nadal koncentrować się na rozwiązywaniu negatywów.