Hamilton: Musimy być bardzo ostrożni w zmianach ustawień

Brytyjczyk obawia się kapryśnej aury typowej dla toru Spa-Francorchamps.
27.08.2119:55
Nataniel Piórkowski
455wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton twierdzi, że Mercedes musi wykazać się daleko idącą ostrożnością w zakresie doboru ustawień na dalszą część wyścigowego weekendu w Belgii.

W trakcie piątkowych jazd kierowcy Srebrnych Strzał podzielili się pracą z dwoma różnymi konfiguracjami tylnego skrzydła.

Po FP1 Hamilton stwierdził, że czuł się okropnie wolny na prostych. Później, podczas FP2 w bolidzie siedmiokrotnego czempiona F1 znalazł się już pakiet zapewniający niższą siłę docisku.

Na tym torze okropnie trudno określić optymalną równowagę w zakresie ustawień. Najpierw sprawdzaliśmy jeden pakiet, później drugi, ale osiągi były bardzo zbliżone.

Są dwie opcje do wyboru. Jedziesz szybko w pierwszym i trzecim sektorze, ale wolno w drugim lub jedziesz szybko w drugim, ale wolno w pierwszym i trzecim. Ciężko ustalić, w którą stronę należy pójść.

Ze względu na kapryśną aurę Hamilton podkreśla, że dobór odpowiedniej konfiguracji może mieć kluczowe znaczenie w rywalizacji o zwycięstwo w GP Belgii.

Gdybyśmy mieli absolutną pewność tego, że będzie padać, wolelibyśmy mieć większy docisk. Ale jeśli tor będzie suchy albo pogodynka się pomyli, to na prostych będziemy szybcy niczym ślimak.

Musimy być bardzo, bardzo ostrożni ze wszystkimi zmianami ustawień, jakie wprowadzimy wieczorem i w sobotę. Z drugiej strony nie po raz pierwszy przychodzi nam zmierzyć się z tego typu wyzwaniem.