Mercedes: Dominacja Red Bulla w GP Abu Zabi 2020 niewiele znaczy

Zespół przyznaje jednak, że nie czuje się zupełnie pewny tempa na zmodernizowanym torze.
08.12.2113:39
Nataniel Piórkowski
1249wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mercedes nie sądzi, aby dominacja Red Bulla z ubiegłorocznego GP Abu Zabi mogła być traktowana jako wskaźnik realnej formy Mercedesa na torze Yas Marina.

Lewis Hamilton i Max Verstappen zmierzają na finałowy weekend sezonu z takim samym dorobkiem punktowym.

Rok temu Red Bull odniósł w Zjednoczonych Emiratach Arabskich komfortowe zwycięstwo. Dyrektor do spraw inżynierii na torze Mercedesa - Andy Shovlin uważa jednak, że przyczyniły się do tego różne czynniki, które nie będą mieć miejsca w tym sezonie.

Przed rokiem Lewis wrócił do ścigania kilka dni po infekcji koronawirusem i nie ma mowy, że znajdował się w topowej dyspozycji. Tej choroby nie przechodzi się w gładki sposób.

Analizy przeprowadzone przez nas po weekendzie wykazały także, iż postawiliśmy na złe ustawienia. Podczas treningu korzystaliśmy z opon rozwojowych i skupialiśmy się na zebraniu o nich jak najpełniejszych informacji. Jak na ironię byliśmy już pewni mistrzostw, więc postanowiliśmy zrozumieć nowe ogumienie, zamiast skupiać się na weekendzie wyścigowym.

Skończyło się na tym, że przystąpiliśmy do wyścigu nieprzygotowani a sam bolid nie był właściwie zbalansowany. Myślę, że koniec końców to właśnie kosztowało nas możliwość walki o zwycięstwo.

Chociaż w tym roku priorytetem Mercedesa w Abu Zabi będzie wydobycie maksymalnych osiągów, Shovlin przyznaje, że weekend w Abu Zabi może przynieść niespodzianki ze względu na poważne zmiany w układzie toru.

Mieliśmy co prawda wiele udanych wyścigów w Abu Zabi, ale zmierzając tam teraz martwią nas pewne niewiadome. W wielu fragmentach tor jest zupełnie nowy a w tym sezonie widzieliśmy już dość znaczące wahania osiągów.

Tory, na których myśleliśmy, że będziemy w konkurencyjnej formie - na przykład Austin - wcale nie okazywały się dla nas aż tak dobre. W dodatku w Arabii Saudyjskiej Red Bull pokazał nam, co potrafi zdziałać na pojedynczym okrążeniu. Mamy więc wiele powodów do zmartwień.

Dostaniemy także do użytku najbardziej miękkie opony z puli Pirelli, które czasami potrafią przysporzyć sporo problemów. Są dość trudne do opanowania. W tym roku traktujemy Yas Marinę jak nowy tor. Wiemy jednak, co musimy zrobić - trzeba tam polecieć po to, aby odnieść zwycięstwo.

Shovlin deklaruje, że zarówno zespół jak i sam Hamilton są dobrze przygotowani do weekendu po wielu sesjach w symulatorze.

Lewis wracał do fabryki po każdym wyścigu i zajmował się pracą nad ustawieniami i nauką toru. Teraz okrążenie będzie dużo szybsze, wyścig będzie szybszy. To wpływa w pewnym stopniu na balans pomiędzy zakrętami. Wiele fragmentów pozostaje jednak bez zmian. Sądzę, że byliśmy w stanie wykonać dobrą robotę w symulatorze, aby zrozumieć, z czym możemy mieć tam do czynienia.