Seidl: Nie spodziewałem się cudów po zmianie przepisów

Dawny szef McLarena tłumaczy wyzwania, z jakimi mierzyła się w tym roku stajnia z Woking.
30.12.2213:38
Nataniel Piórkowski
793wyświetlenia


Andreas Seidl podkreśla, że nawet przez chwilę nie spodziewał się, aby nowe regulacje techniczne wywróciły ugruntowany porządek stawki F1.

W porównaniu do sezonu 2021, McLaren stracił w tym roku jedną pozycję w klasyfikacji generalnej na rzecz Alpine.

W wywiadzie udzielonym GPFans przed odejściem do Saubera, Seidl przypomniał, że początek kampanii był dla teamu z Woking bardzo nerwowym okresem.

Gdy spojrzę wstecz a wy zapytacie się mnie o największe wyzwania, to pierwszym z nich był z całą pewnością sam początek sezonu.

Zupełnie niespodziewanie zaczęliśmy doświadczać problemów z hamulcami, które postawiły nas w niekorzystnej sytuacji. Tak naprawdę nie byliśmy przygotowani na pierwszy wyścig.

Podczas testów pokonaliśmy niewiele kilometrów a przecież chcieliśmy mieć ich na koncie możliwie jak najwięcej. Pracowaliśmy w końcu z zupełnie nowym bolidem.

McLaren realizuje szereg inwestycji, które mają zagwarantować ekipie efektywniejsze narzędzia służące realizacji projektów rozwojowych. Ważnym elementem programu jest modernizacja tunelu aerodynamicznego, która powinna dobiec końca w połowie 2023 roku.

Mówiąc o drugim wyzwaniu, Seidl zwrócił uwagę na oczekiwania w zakresie konkurencyjności. Pod tym względem zawsze miałem realistyczne podejście. Nigdy nie wierzyłem w cuda, w to że nagle znajdziemy się na szczycie.

Nie było żadnego powodu, aby lepsze zespoły, które mają odpowiednią infrastrukturę i są dobrze funkcjonującymi organizacjami, budowanymi na przestrzeni ostatnich dziesięciu, dwunastu, piętnastu lat, nie miały wykonać lepszej pracy, tym bardziej zaczynając od czystej kartki papieru.