Stroll: Pierwotnie miałem wrócić do kokpitu dopiero w Melbourne

Kanadyjczyk przyznał, że ostatnie dwadzieścia okrążeń GP Bahrajnu było "walką z bólem".
06.03.2319:00
Mateusz Szymkiewicz
2102wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lance Stroll ujawnił, że w pierwszych dniach po wypadku lekarze zakładali jego powrót do rywalizacji w Formule 1 dopiero od kwietniowego Grand Prix Australii.

24-latek tuż przed zimowymi testami był zaangażowany w incydent na rowerze, w wyniku którego złamał nadgarstki oraz palec u stopy. W celu przyspieszenia powrotu do zdrowia kierowca Astona Martina został zoperowany przez Xaviera Mira, lekarza szczególnie znanego z MotoGP.

Finalnie Stroll był w stanie przystąpić do pierwszej eliminacji sezonu w Bahrajnie, choć szczególnie po piątkowych treningach kwestionowano jego dalszy udział w weekendzie. Kanadyjczyk pokonując pierwszy zakręt puszczał lewą dłonią kierownicę, natomiast po zjeździe do garażu mechanicy pomagali mu opuszczać kokpit.

Ostatecznie kierowca wziął udział w kwalifikacjach i uzyskał w nich ósmy wynik, natomiast na mecie wyścigu zameldował się szósty po udanym pojedynku z George'em Russellem z Mercedesa.

Mój cały zespół medyczny spisał się niesamowicie - powiedział Lance Stroll. Bez doktora Mira nie stałbym teraz w tym miejscu. Spisał się nieprawdopodobnie. Mój osteopata był przy mnie dziesięć godzin dziennie i zajmował się przyspieszaniem mojego powrotu do zdrowia. Przez ostatnie dwa tygodnie mogłem liczyć na pomoc wielu osób. Na początku lekarze mówili mi, że być może będę gotowy do startu dopiero w Australii.

Przez ostatnie dwadzieścia okrążeń wyścigu ból był największym ograniczeniem. Cieszę się z szóstego miejsca biorąc pod uwagę wydarzenia z poprzednich dwóch tygodni. Jeszcze dziesięć dni temu nie mogłem się ruszyć, ani tym bardziej chodzić czy ruszać dłońmi. Nawet nie mogłem sobie wyobrazić, że dzisiaj tu będę.

Kanadyjczyk zapytany o swoje plany na kolejne dwa tygodnie poprzedzające wyścig w Dżuddzie, odparł: Będę kontynuował rehabilitację. Mam dwanaście dni na dalszą pracę nad nadgarstkiem. Mimo to czuję się coraz lepiej. Prawy nadgarstek, który był operowany, jest w naprawdę solidnej kondycji. Lewy nadgarstek musi się jeszcze do końca zrosnąć. Powinno być lepiej, podobnie jest z palcem u stopy.