Tost sugeruje pozostanie Tsunody w AlphaTauri na kolejny rok

Valtteri Bottas chciałby natomiast, by Zhou pozostał jego partnerem w następnym sezonie.
02.09.2314:11
Maciej Wróbel
381wyświetlenia
Embed from Getty Images

Franz Tost zasugerował, że Yuki Tsunoda pozostanie kierowcą AlphaTauri w sezonie 2024.

Tsunoda jest jedynym jak dotąd w tym sezonie zdobywcą punktów dla będącego w nienajlepszej formie zespołu AlphaTauri. Japończyk dokonał tej sztuki trzykrotnie - w Australii, Azerbejdżanie oraz Belgii - za każdym razem finiszując na dziesiątej pozycji.

23-latek nie dysponuje wciąż umową na starty w F1 w kolejnym sezonie, jednak, jak sugeruje szef stajni z Faenzy, Franz Tost, wkrótce może się to zmienić. Zdecydowanie widzę Yukiego w zespole w przyszłym roku - stwierdził Austriak. To w sumie jest mniej więcej ustalone.

Rolę drugiego kierowcy AlphaTauri pełni obecnie Liam Lawson, który zastępuje kontuzjowanego Daniela Ricciardo. Dr Helmut Marko w wywiadzie dla Kleine Zeitung pochwalił Nowozelandczyka za jego pracę wykonaną w Zandvoort i liczy na podtrzymanie przez niego dobrej dyspozycji we Włoszech.

Chrzest bojowy ma już za sobą. Teraz spędził trochę czasu w symulatorze, co powinno mu pomóc - powiedział 80-latek. W imponujący sposób zademonstrował, że nadaje się do Formuły 1. Teraz musi to potwierdzić w następnych wyścigach.

Marko dodał, że pauzujący Ricciardo pozostaje w dobrym nastroju, twierdząc jednak przy tym, iż powrót w Singapurze, a nawet w Japonii, może być bardzo wymagający dla Australijczyka. Singapur będzie trudny, ponieważ jest to bardzo wymagający tor pod względem fizycznym.

Bottas chciałby pozostania Zhou w Alfie Romeo


Według ostatnich doniesień, przedłużające się rozmowy kontraktowe Guanyu Zhou z Alfą Romeo są spowodowane problemami Chińczyka ze skompletowaniem budżetu na kolejny sezon. Odnosząc się do wątku zawodnika z Szanghaju, Valtteri Bottas wyraził nadzieję, że będzie mu dane dzielić z nim garaż także w sezonie 2024.

Uważam, że poczynił duże postępy od zeszłego sezonu - stwierdził doświadczony Fin. Wykonał duży krok naprzód zarówno pod kątem osiągów, jak i pewności siebie oraz wiedzy technicznej. Uważam, że naprawdę zasługuje on na miejsce w Formule 1. To również bardzo miły gość i świetnie się z nim współpracuje.