Horner: Marko doradzał Mintzlaffowi, by zwolnił mnie z Red Bulla
Brytyjczyk nie wierzy, by Jos Verstappen miał jakikolwiek wpływ na decyzję koncernu.
24.02.2617:46
64wyświetlenia
Embed from Getty Images
Christian Horner po raz pierwszy wypowiedział się otwarcie o swoim zwolnieniu z Red Bulla, twierdząc, że był to efekt nacisków ze strony Helmuta Marko.
Brytyjczyk, który stał na czele stajni z Milton Keynes przez ponad dwadzieścia lat, pożegnał się ze swoją funkcją po zeszłorocznym wyścigu na Silverstone. Informacja o rozstaniu została mu osobiście przekazana między innymi przez prezesa koncernu Red Bulla - Olivera Mintzlaffa, a także konsultanta Helmuta Marko.
Horner w ostatniej rozmowie z De Telegraaf przyznał, iż nie wierzy w teorię, według której jego zwolnienie było następstwem presji ze strony rodziny Verstappen. Ojciec Maksa - Jos, miał rzekomo nawoływać Red Bulla do roszady na stanowisku szefa, obawiając się prawdziwego kryzysu zespołu przy coraz gorszych osiągach bolidu w trakcie sezonu 2025.
52-latek pytany o pierwszy moment, w którym poczuł słabnącą pozycję w Red Bullu, wskazał zwolnienie Liama Lawsona po zaledwie dwóch wyścigach minionej kampanii. Horner potwierdza, że jego sprzymierzeńcem przy próbie zatrzymania Nowozelandczyka był Max Verstappen, co nie wpłynęło na nieugiętą postawę Helmuta Marko wymuszającego awans Yukiego Tsunody.
Christian Horner po raz pierwszy wypowiedział się otwarcie o swoim zwolnieniu z Red Bulla, twierdząc, że był to efekt nacisków ze strony Helmuta Marko.
Brytyjczyk, który stał na czele stajni z Milton Keynes przez ponad dwadzieścia lat, pożegnał się ze swoją funkcją po zeszłorocznym wyścigu na Silverstone. Informacja o rozstaniu została mu osobiście przekazana między innymi przez prezesa koncernu Red Bulla - Olivera Mintzlaffa, a także konsultanta Helmuta Marko.
Horner w ostatniej rozmowie z De Telegraaf przyznał, iż nie wierzy w teorię, według której jego zwolnienie było następstwem presji ze strony rodziny Verstappen. Ojciec Maksa - Jos, miał rzekomo nawoływać Red Bulla do roszady na stanowisku szefa, obawiając się prawdziwego kryzysu zespołu przy coraz gorszych osiągach bolidu w trakcie sezonu 2025.
52-latek pytany o pierwszy moment, w którym poczuł słabnącą pozycję w Red Bullu, wskazał zwolnienie Liama Lawsona po zaledwie dwóch wyścigach minionej kampanii. Horner potwierdza, że jego sprzymierzeńcem przy próbie zatrzymania Nowozelandczyka był Max Verstappen, co nie wpłynęło na nieugiętą postawę Helmuta Marko wymuszającego awans Yukiego Tsunody.
Jos Verstappen nigdy nie był moim największym fanem, wypowiadał się na mój temat bardzo otwarcie. Nie wierzę jednak, by Verstappenowie mieli jakikolwiek wpływ na tę sytuację- powiedział Christian Horner.
To była decyzja podjęta przez Olivera Mintzlaffa, któremu doradzał z boku Helmut Marko. Ostatecznie uważam, że był to efekt zmian wewnątrz całego biznesu oraz grupy. Po śmierci Dietricha Mateschitza prawdopodobnie uznano, że mam zbyt dużą kontrolę nad zespołem.
Mateusz Szymkiewicz