Verstappen: Formuła 1 będzie trudniejsza do śledzenia dla kibiców

Holender uważa, że zagadnienia związane z zarządzaniem energią są zbyt skomplikowane.
03.03.2608:55
Karol Kos
123wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen uważa, że dla przeciętnego kibica zrozumienie tego, co dzieje się podczas wyścigów, wcale nie stanie się łatwiejsze w nowej erze Formuły 1.

Popularność F1 w ostatnich latach znacząco wzrosła, między innymi dzięki filmowi fabularnemu z Bradem Pittem oraz serialowi Netflixa „Jazda o życie”. Jednak zdaniem kierowcy Red Bulla, odświeżone przepisy techniczne na sezon 2026 - kładące znacznie większy nacisk na zarządzanie energią - mogą sprawić, że śledzenie rywalizacji stanie się bardziej skomplikowane.

Holender sugeruje, że większa rola odzyskiwania i wykorzystywania energii elektrycznej sprawi, iż to, co dzieje się na torze, będzie mniej intuicyjne i trudniejsze do zrozumienia dla widzów, zwłaszcza tych mniej zaawansowanych technicznie.

Verstappen zapytany podczas rozmowy z Viaplay, co kibice zauważą w związku ze wszystkimi zmianami, odpowiedział: Będzie to skomplikowane do śledzenia i do wyjaśnienia. To jest główna rzecz. Ostatecznie to wciąż samochód Formuły 1 i nadal będziemy kwalifikować się i ścigać. Ale wszyscy będą musieli się do tego przyzwyczaić, także pod względem wyprzedzania. Szczerze mówiąc, nie mam jeszcze pojęcia, jak to się rozwinie. Wciąż jest wiele znaków zapytania dla nas wszystkich. Z drugiej strony to też czyni to interesującym, bo daje powód, by włączyć transmisję.

Odnosząc się do tego, co oznacza to dla niego osobiście, Holender wyjaśnił: Masz określoną ilość energii, którą możesz wykorzystać na jednym okrążeniu, a potem wszystko zależy od tego, jak dobry jest twój silnik i jak efektywny jest samochód na prostych. Jest więc wiele elementów, które muszą się zgrać. Ponieważ teraz wszyscy mają otwarte skrzydła na prostych, wyprzedzanie i obrona będą wyglądać inaczej. Pytanie brzmi, ile baterii możesz w tym momencie użyć, a to też jest dość ograniczone. To wszystko wciąż pozostaje dla nas znakami zapytania.

Verstappen podczas testów przedsezonowych w Bahrajnie był już krytyczny wobec kierunku, w jakim zmierzają przepisy na 2026 rok. Zapytany, czy przynajmniej ekscytujące jest nowe podejście do stylu jazdy, odpowiedział: Wszystko, czym jedziesz na limicie, jest trudne w zarządzaniu. Nieważne, czy to samochód Formuły 1, GT czy drogowy. Ale niektóre rzeczy prowadzi się przyjemniej niż inne. Nawet gdy sam patrzę na dane zadaję sobie pytanie: «Czy naprawdę tego chcemy?».

Dla mnie to nie ma nic wspólnego z wynikami. Ostatecznie to musi pozostać przyjemne i trzeba czerpać radość z tego, co się robi. Nawet jeśli jesteś najlepszy w swojej pracy - czy to w wyścigach, czy w czymkolwiek innym - musisz lubić chodzić do pracy. Jeśli nie czerpiesz z tego przyjemności, to nie potrwa długo. Myślę, że to dotyczy każdego. Z pewnością nie byłoby miło nie lubić swojej pracy.

Czterokrotny mistrz świata zasugerował już podczas testów przedsezonowych, że nowe przepisy nie zachęcają go do przedłużenia kariery w F1. Zapytany wprost, jak długo zamierza pozostać w mistrzostwach świata, odpowiedział: Mam nadzieję, że długo. Ale to zawsze bardzo trudno przewidzieć. W tej chwili wszystko jest trudne do oceny, także to, gdzie się znajdujemy. Oby wszystko ułożyło się lepiej, niż się spodziewamy.