Russell: Jestem już ponad wszelką frustrację
Brytyjczyk po błędzie Mercedesa finiszował w Monako poza punktowaną strefą.
07.06.2621:45
174wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell przyznał, że przebieg wyścigu o Grand Prix Monako nie pozwala mu nawet odczuwać frustracji.
Dotychczasowy wicelider klasyfikacji ruszał na ulicach Księstwa z szóstego pola, jednakże dzięki problemom kierowców Red Bulla i wypadkowi Leclerca, był w stanie walczyć o podium. Finalnie szanse na dobry rezultat pogrzebał błąd Mercedesa, który ściągając Russella na drugi pit stop zapomniał o zrealizowaniu kary pięciu sekund postoju, nałożonej na kierowcę za przekroczenie prędkości w alei przy okazji wcześniejszej zmiany kół.
Sędziowie w tej sytuacji zdecydowali się nałożyć na Brytyjczyka drugą karę, tym razem przejazdu przez aleję serwisową. Przy zbitej stawce po restarcie do wyścigu, Russell spadł z trzeciego miejsca na czternaste, by ostatecznie przesunąć się na dwunastą pozycję. Kierowca tym samym nie zdobył ani jednego punktu, jego strata do Antonellego wzrosła o kolejne 25 oczek, a w klasyfikacji wyprzedził go już Lewis Hamilton z Ferrari.
Russell dodał, że chcąc pozostać w walce o mistrzostwo świata musi coś zmienić w swoim podejściu.
George Russell przyznał, że przebieg wyścigu o Grand Prix Monako nie pozwala mu nawet odczuwać frustracji.
Dotychczasowy wicelider klasyfikacji ruszał na ulicach Księstwa z szóstego pola, jednakże dzięki problemom kierowców Red Bulla i wypadkowi Leclerca, był w stanie walczyć o podium. Finalnie szanse na dobry rezultat pogrzebał błąd Mercedesa, który ściągając Russella na drugi pit stop zapomniał o zrealizowaniu kary pięciu sekund postoju, nałożonej na kierowcę za przekroczenie prędkości w alei przy okazji wcześniejszej zmiany kół.
Sędziowie w tej sytuacji zdecydowali się nałożyć na Brytyjczyka drugą karę, tym razem przejazdu przez aleję serwisową. Przy zbitej stawce po restarcie do wyścigu, Russell spadł z trzeciego miejsca na czternaste, by ostatecznie przesunąć się na dwunastą pozycję. Kierowca tym samym nie zdobył ani jednego punktu, jego strata do Antonellego wzrosła o kolejne 25 oczek, a w klasyfikacji wyprzedził go już Lewis Hamilton z Ferrari.
Jestem już ponad wszelką frustrację- powiedział George Russell po Grand Prix Monako.
Po prostu nie mogę pojąć, jak to się stało, że sezon zaczął toczyć się w tym kierunku. W ciągu dwóch weekendów straciłem czterdzieści punktów. Wczoraj miałem kiepski dzień, ale zaakceptowałem to. Awaria w Kanadzie i dzisiejsze kary to było coś, co było poza moją kontrolą, nie mogę wziąć za to odpowiedzialności.
Trudno jest mi to przełknąć. Szczerze mówiąc nie wierzę w pecha lub szczęście. Kiedy jednak spojrzymy na dotychczasowy przebieg sezonu, to w Kanadzie odpadłem jako lider, dzisiaj zamiast podium mam zero punktów, a w Japonii mój wyścig pogrzebał samochód bezpieczeństwa. Mistrzostwa mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, teraz tracę prawie 70 punktów do lidera.
Russell dodał, że chcąc pozostać w walce o mistrzostwo świata musi coś zmienić w swoim podejściu.
Weźmy przykład Verstappena w ubiegłym roku. Muszę się z tego wygrzebać... Nie wiem jednak, jak znaleźć się w podobnej sytuacji. Pewne rzeczy muszą ulec poprawie, to na pewno. Wiem co mam robić, by mieć czyste weekendy.
Mateusz Szymkiewicz