Russell: Muszę poprawić osiągi, jesli chcę myśleć o tytule
28-latek przyznaje, że Antonelli zasłużył jak dotąd na prowadzenie w klasyfikacji.
05.07.2620:37
84wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell przyznał, że jego osiągi muszą się poprawić, jeśli chce on myśleć o zdobyciu mistrzostwa świata w sezonie 2026.
Jeszcze przed startem tegorocznej kampanii, George Russell był powszechnie uważany za faworyta do sięgnięcia po mistrzowski tytuł wśród kierowców. Brytyjczyk dobrze wywiązał się z tej roli na otwarcie sezonu w Melbourne, gdzie dość pewnie sięgnął po zwycięstwo.
Od tamtej pory Russell znajdował się jednak w cieniu młodszego kolegi, Kimiego Antonellego, który odniósł pięć zwycięstw z rzędu. Znakomita passa Włocha dobiegła końca w Barcelonie, gdzie z walki o podium wykluczyła go awaria jednostki napędowej. W Wielkiej Brytanii Antonelli stracił zaś niemal pewne podium z powodu usterki zawieszenia.
O dużym szczęściu może więc znów mówić Russell, który znów odrobił część strat do 19-latka w mistrzostwach. Brytyjczyk ustępował tempem Antonellemu przez cały weekend na Silverstone, jednak dzięki problemom partnera, a także odpadnięciu Verstappena i nietrafionej decyzji Ferrari o drugm postoju Hamiltona, Russell ukończył niedzielny wyścig na drugiej pozycji.
Russell zasugerował również, że Kimi Antonelli dużo lepiej dostosował się do samochodów najnowszej generacji.
George Russell przyznał, że jego osiągi muszą się poprawić, jeśli chce on myśleć o zdobyciu mistrzostwa świata w sezonie 2026.
Jeszcze przed startem tegorocznej kampanii, George Russell był powszechnie uważany za faworyta do sięgnięcia po mistrzowski tytuł wśród kierowców. Brytyjczyk dobrze wywiązał się z tej roli na otwarcie sezonu w Melbourne, gdzie dość pewnie sięgnął po zwycięstwo.
Od tamtej pory Russell znajdował się jednak w cieniu młodszego kolegi, Kimiego Antonellego, który odniósł pięć zwycięstw z rzędu. Znakomita passa Włocha dobiegła końca w Barcelonie, gdzie z walki o podium wykluczyła go awaria jednostki napędowej. W Wielkiej Brytanii Antonelli stracił zaś niemal pewne podium z powodu usterki zawieszenia.
O dużym szczęściu może więc znów mówić Russell, który znów odrobił część strat do 19-latka w mistrzostwach. Brytyjczyk ustępował tempem Antonellemu przez cały weekend na Silverstone, jednak dzięki problemom partnera, a także odpadnięciu Verstappena i nietrafionej decyzji Ferrari o drugm postoju Hamiltona, Russell ukończył niedzielny wyścig na drugiej pozycji.
Wrażenia z jazdy były dobre, ale czasy okrążeń były słabe- powiedział Brytyjczyk, który obecnie traci 25 punktów do prowadzącego w mistrzostwach Antonellego.
Pewne rzeczy, które były poza moją kontrolą, miały na to spory wpływ, a także na rzeczy, które miałem pod swoją kontrolą.
Ciągle mam pewne problemy ze zrozumieniem tego bolidu. Choć bardzo cieszę się z tego podium, to gdyby nie ono, to pewnie wyjechałbym stąd mniej usatysfakcjonowany niż po Kanadzie, gdzie dopadła mnie awaria, gdy byłem na prowadzeniu.
Jeśli mam walczyć o tytuł, to moje osiągi muszą być lepsze. Ja muszę być lepszy. Muszę lepiej współpracować ze swoim zespołem i musimy maksymalizować absolutnie wszystko. Teraz prowadzimy wyrównaną walkę z Ferrari, więc to już nie jest tylko pojedynek mój z Kimim. Lewis jest bardzo blisko. Musimy się poprawić.
Russell zasugerował również, że Kimi Antonelli dużo lepiej dostosował się do samochodów najnowszej generacji.
Biorąc pod uwagę moje osiągi i osiągi Kimiego w tych dziewięciu wyścigach, to wydaje mi się, że 25-punktowa strata wygląda na zrozumiałą.
W tym roku to on wykonał jak dotąd lepszą robotę ode mnie, więc zasługuje na to, by być przede mną. Nieważne, czy to powinno być 25 punktów, dziesięć, czy 35. Strata pomiędzy dziesięcioma a trzydziestoma punktami wydaje mi się jednak sprawiedliwa.
Maciej Wróbel