Sainz: Williams zdaje się nie rozumieć tegorocznych regulacji
Z kolei szef zespołu potwierdza, że do Hiszpana spływają oferty od konkurencji.
05.07.2610:39
126wyświetlenia
Embed from Getty Images
Carlos Sainz sugeruje, że tegoroczna forma Williamsa może być efektem złej kalibracji tunelu aerodynamicznego, a także niezrozumienia nowego regulaminu technicznego.
Stajnia z Grove przygotowała na domowy wyścig zupełnie nowe przednie skrzydło. Mimo to zmodyfikowany element nie przyniósł jakiejkolwiek poprawy tempa, pozostawiając kierowców Williamsa na końcu stawki w gronie Haasa, Cadillaca i Astona Martina.
Zdaniem Carlosa Sainza, szefostwo oraz inżynierowie brytyjskiego zespołu muszą zastanowić się, czy infrastruktura i procesy w Grove nie mają negatywnego wpływu na tegoroczne osiągi bolidu.
Hiszpan sugeruje też, że Williams po prostu nie rozumie tegorocznego zestawu przepisów, w którym zabrakło efektu przypowierzchniowego.
Tak otwarta krytyka ze strony Sainza zbiegła się z momentem, w którym sporo mówi się o jego dalszej przyszłości w Williamsie. Umowa kierowcy z zespołem wygasa z końcem tego roku i według przekazów medialnych, do 31-latka spływają oferty od konkurencji. Informacje te potwierdza teraz James Vowles.
Carlos Sainz sugeruje, że tegoroczna forma Williamsa może być efektem złej kalibracji tunelu aerodynamicznego, a także niezrozumienia nowego regulaminu technicznego.
Stajnia z Grove przygotowała na domowy wyścig zupełnie nowe przednie skrzydło. Mimo to zmodyfikowany element nie przyniósł jakiejkolwiek poprawy tempa, pozostawiając kierowców Williamsa na końcu stawki w gronie Haasa, Cadillaca i Astona Martina.
Zdaniem Carlosa Sainza, szefostwo oraz inżynierowie brytyjskiego zespołu muszą zastanowić się, czy infrastruktura i procesy w Grove nie mają negatywnego wpływu na tegoroczne osiągi bolidu.
Sprawdzamy nowe rzeczy. Staramy się, by zmienione przednie skrzydło przyniosło korzyści, ale to dosyć jasne, że coś wewnątrz zespołu nie działa. Mam na myśli tunel aerodynamiczny. Nie jesteśmy w stanie uzyskać tempa, by zbliżyć się do Racing Bulls, które jest 0,7-0,8 sekundy przed nami. Mają nad nami ogromny zapas, a my musimy zrozumieć jak się poprawić- powiedział Sainz w rozmowie z DAZN.
Hiszpan sugeruje też, że Williams po prostu nie rozumie tegorocznego zestawu przepisów, w którym zabrakło efektu przypowierzchniowego.
W tym roku sporą zmianą jest to, że musimy szukać docisku w zupełnie innych obszarach. To dosyć jasne, że nie rozumiemy w pełni obecnych przepisów, ponieważ nie rozwijamy się w takim samym tempie jak inni. Zaczęliśmy sezon z gorszym samochodem, więc musimy teraz wrócić do fabryki i zrozumieć, dlaczego nie jesteśmy w stanie poprawić naszej sytuacji.
Tak otwarta krytyka ze strony Sainza zbiegła się z momentem, w którym sporo mówi się o jego dalszej przyszłości w Williamsie. Umowa kierowcy z zespołem wygasa z końcem tego roku i według przekazów medialnych, do 31-latka spływają oferty od konkurencji. Informacje te potwierdza teraz James Vowles.
Carlos ma pełną swobodę. Nie wszędzie może przejść, ale ma kilka alternatyw. Mimo to powiedział w czwartek, że chce pozostać w Williamsie i zakończyć z nim karierę. To jego słowa, nie moje. Mimo to w tym sporcie niczego nie można być pewnym tak długo, jak nie ma podpisów na umowach- dodał szef stajni z Grove.
Mateusz Szymkiewicz