Red Bull naciska na FIA, by zakwalifikować jednostkę DM01 do ADUO

Stajnia z Milton Keynes dopuściła Federację do poufnych danych dotyczących silnika.
02.07.2608:54
Karol Kos
131wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bulla - Laurent Mekies, ujawnił, że wciąż prowadzi rozmowy z FIA w sprawie ostatecznego werdyktu dotyczącego systemu ADUO.

Zgodnie z pierwszą analizą federacji to właśnie Red Bull Powertrains dysponuje najmocniejszym silnikiem spalinowym w stawce. W efekcie Ferrari, Audi, Honda, a nawet Mercedes otrzymały możliwość skorzystania z dodatkowych przywilejów rozwojowych przewidzianych przez system ADUO.

Laurent Mekies przyznał, że Red Bull nie zgadza się z taką oceną i nadal przedstawia FIA własne analizy, oczekując zmiany werdyktu. Od samego początku prowadzimy z FIA bardzo konstruktywne rozmowy. Federacja ponownie analizuje dane, a my przekazujemy jej jak najwięcej informacji, aby miała pełny obraz sytuacji.

Zdaniem Mekiesa, sprawa ma znacznie większe znaczenie niż tylko bieżąca rywalizacja. Nie tylko inaczej oceniamy wyniki tej analizy, ale również wiemy, jak duże konsekwencje będzie miała ona zarówno dla obecnego, jak i przyszłego sezonu. Najważniejsze jest to, aby dla dobra całego sportu podjęto właściwą decyzję. Dla Red Bulla różnica pomiędzy jedną a drugą interpretacją będzie ogromna - zaznaczył Francuz.

FIA nie opublikowała jeszcze oficjalnie końcowych wyników oceny w ramach ADUO. W padoku pojawiają się spekulacje, że wstępne wyliczenia mogą zostać ponownie zweryfikowane podczas Grand Prix Węgier, które będzie ostatnią rundą przed wakacyjną przerwą.

Do zasad działania systemu odniósł się również szef Audi - Mattia Binotto. Włoch wyjaśnił, że ADUO dotyczy wyłącznie osiągów silnika spalinowego, a nie całego układu napędowego. Nie bierze się pod uwagę zarządzania energią ani sprawności części elektrycznej. Oceniana jest wyłącznie moc silnika spalinowego. Jeżeli analiza wskazuje, że dany producent traci pod względem mocy silnika, właśnie na tym obszarze powinien skupić swoje działania - podkreśla Włoch.

Podobnego zdania jest szef Mercedesa - Toto Wolff. Mówimy wyłącznie o silniku spalinowym. To bardzo łatwo przeanalizować. Widać, ile mocy generuje jednostka spalinowa. Jeżeli w tym obszarze się traci, stanowi to dla nas poważne wyzwanie - stwierdził Austriak.