Vowless: W Baku zobaczycie niemal całkowicie nowy samochód
Szef Williamsa zapowiada największy pakiet poprawek FW48 dopiero na wrzesień.
01.07.2615:35
12wyświetlenia
Embed from Getty Images
Szef Williamsa - James Vowles, zapowiada bardzo duży pakiet poprawek bolidu FW48 na Grand Prix Azerbejdżanu, określając go niemal gruntowną przebudową samochodu.
Stajnia z Grove nie zamierza rezygnować z walki o poprawę swojej pozycji w stawce. Choć początek sezonu 2026 okazał się dużym rozczarowaniem, zespół z Grove przekonuje, że najważniejsze zmiany są dopiero przed nim.
James Vowles ujawnił, że podczas Grand Prix Azerbejdżanu kibice zobaczą samochód znacząco różniący się od obecnej konstrukcji.
Początek nowej ery przepisów nie ułożył się po myśli Williamsa. FW48 powstał z opóźnieniem, był zbyt ciężki i od początku sezonu zmaga się z problemami, które utrudniają walkę o punkty. Jedenaście punktów zdobytych w pierwszej części sezonu plasuje zespół na dopiero ósmym miejscu w klasyfikacji konstruktorów, jedynie przed Audi, Astonem Martinem i Cadillakiem.
Ostatnie dwa weekendy były dla Williamsa szczególnie trudne. Alex Albon ukończył Grand Prix Austrii dopiero na 17. miejscu, tracąc dwa okrążenia do zwycięzcy, natomiast Carlos Sainz nie dojechał do mety z powodu awarii jednostki napędowej.
Vowles przyznaje, że brak nowych części podczas weekendu w Spielbergu kosztował zespół utratę kolejnych pozycji względem rywali.
Dodatkowym problemem okazały się wysokie temperatury, z którymi FW48 nadal nie potrafi sobie odpowiednio radzić. Williams planuje stopniowo rozwijać samochód przez całe lato. W Zandvoort zespół zamierza wprowadzić kolejne elementy aerodynamiczne oraz ograniczyć masę bolidu, która od początku sezonu pozostaje jednym z największych problemów konstrukcji.
Największy pakiet modernizacji zaplanowano jednak dopiero na Grand Prix Azerbejdżanu. Ostrożnie do najbliższych poprawek podchodzi Alex Albon. Kierowca z Tajlandii nie spodziewa się, że już na Silverstone Williams nagle wróci do walki w środku stawki.
Szef Williamsa - James Vowles, zapowiada bardzo duży pakiet poprawek bolidu FW48 na Grand Prix Azerbejdżanu, określając go niemal gruntowną przebudową samochodu.
Stajnia z Grove nie zamierza rezygnować z walki o poprawę swojej pozycji w stawce. Choć początek sezonu 2026 okazał się dużym rozczarowaniem, zespół z Grove przekonuje, że najważniejsze zmiany są dopiero przed nim.
James Vowles ujawnił, że podczas Grand Prix Azerbejdżanu kibice zobaczą samochód znacząco różniący się od obecnej konstrukcji.
Na Grand Prix Wielkiej Brytanii przywieziemy pakiet poprawek średniej wielkości. Później pojawią się mniejsze usprawnienia na Spa i w Budapeszcie, kolejne elementy w Zandvoort, a w Baku będzie to dla nas praktycznie całkowicie nowy samochód- zapowiedział szef Williamsa w rozmowie ze stacją Sky Germany.
Początek nowej ery przepisów nie ułożył się po myśli Williamsa. FW48 powstał z opóźnieniem, był zbyt ciężki i od początku sezonu zmaga się z problemami, które utrudniają walkę o punkty. Jedenaście punktów zdobytych w pierwszej części sezonu plasuje zespół na dopiero ósmym miejscu w klasyfikacji konstruktorów, jedynie przed Audi, Astonem Martinem i Cadillakiem.
Ostatnie dwa weekendy były dla Williamsa szczególnie trudne. Alex Albon ukończył Grand Prix Austrii dopiero na 17. miejscu, tracąc dwa okrążenia do zwycięzcy, natomiast Carlos Sainz nie dojechał do mety z powodu awarii jednostki napędowej.
Vowles przyznaje, że brak nowych części podczas weekendu w Spielbergu kosztował zespół utratę kolejnych pozycji względem rywali.
To jeden z głównych powodów, dla których zaczęliśmy tracić do konkurencji.
Dodatkowym problemem okazały się wysokie temperatury, z którymi FW48 nadal nie potrafi sobie odpowiednio radzić. Williams planuje stopniowo rozwijać samochód przez całe lato. W Zandvoort zespół zamierza wprowadzić kolejne elementy aerodynamiczne oraz ograniczyć masę bolidu, która od początku sezonu pozostaje jednym z największych problemów konstrukcji.
Największy pakiet modernizacji zaplanowano jednak dopiero na Grand Prix Azerbejdżanu. Ostrożnie do najbliższych poprawek podchodzi Alex Albon. Kierowca z Tajlandii nie spodziewa się, że już na Silverstone Williams nagle wróci do walki w środku stawki.
To nie sprawi, że od razu będziemy rywalizować z zespołami ze środka stawki, ale powinniśmy przynajmniej zbliżyć się do Haasa. To rozsądny pierwszy krok. Dzisiaj Racing Bulls zdublowało nas podczas wyścigu, więc strata jest naprawdę duża- dodał Albon.