Lando Norris z karą przesunięcia o 10 pozycji na starcie GP Belgii
McLaren zdecydował się na wymianę kolejnego elementu jednostki napędowej.
16.07.2623:30
22wyświetlenia
Embed from Getty Images
Aktualny mistrz świata, Lando Norris otrzymał karę przesunięcia o 10 miejsc na starcie Grand Prix Belgii. Powodem jest montaż czwartego w tym sezonie modułu elektroniki sterującej jednostką napędową, podczas gdy regulamin dopuszcza wykorzystanie jedynie trzech takich elementów bez konsekwencji sportowych. Decyzja jest bezpośrednim następstwem problemów z niezawodnością, które McLaren i Norris napotkali na początku sezonu.
Pierwszy moduł elektroniki został utracony po awarii, która uniemożliwiła Brytyjczykowi start w Grand Prix Chin. Drugi element wycofano z użycia już podczas kolejnej rundy w Japonii po problemach wykrytych w trakcie treningów. Zespół był wówczas zmuszony sięgnąć po trzecią, ostatnią jednostkę niewiążącą się z karą.
McLaren zdołał później naprawić uszkodzony podzespół z Japonii, jednak ten ponownie uległ awarii podczas drugiego treningu przed Grand Prix Monako, co definitywnie wykluczyło go z dalszego użytkowania. Jeszcze przed rozpoczęciem weekendu na Spa-Francorchamps zespół oficjalnie potwierdził, że Norris odbędzie karę właśnie podczas Grand Prix Belgii.
Zespół uznał, że lepiej przyjąć karę właśnie na torze Spa-Francorchamps.
McLaren planuje wykorzystywać nowy element już do końca sezonu.
Sezon 2026 układa się dla McLarena znacznie poniżej oczekiwań. Obrońcy obu mistrzowskich tytułów zajmują obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, tracąc aż 154 punkty do prowadzącego Mercedesa. Również sytuacja Norrisa w klasyfikacji kierowców jest daleka od komfortowej. Brytyjczyk plasuje się na piątej pozycji i traci 82 punkty do lidera mistrzostw, Andrei Kimiego Antonellego.
Niewykluczone, że w dalszej części sezonu Norris będzie musiał przyjąć kolejne kary związane z wymianą elementów jednostki napędowej.
Aktualny mistrz świata, Lando Norris otrzymał karę przesunięcia o 10 miejsc na starcie Grand Prix Belgii. Powodem jest montaż czwartego w tym sezonie modułu elektroniki sterującej jednostką napędową, podczas gdy regulamin dopuszcza wykorzystanie jedynie trzech takich elementów bez konsekwencji sportowych. Decyzja jest bezpośrednim następstwem problemów z niezawodnością, które McLaren i Norris napotkali na początku sezonu.
Pierwszy moduł elektroniki został utracony po awarii, która uniemożliwiła Brytyjczykowi start w Grand Prix Chin. Drugi element wycofano z użycia już podczas kolejnej rundy w Japonii po problemach wykrytych w trakcie treningów. Zespół był wówczas zmuszony sięgnąć po trzecią, ostatnią jednostkę niewiążącą się z karą.
McLaren zdołał później naprawić uszkodzony podzespół z Japonii, jednak ten ponownie uległ awarii podczas drugiego treningu przed Grand Prix Monako, co definitywnie wykluczyło go z dalszego użytkowania. Jeszcze przed rozpoczęciem weekendu na Spa-Francorchamps zespół oficjalnie potwierdził, że Norris odbędzie karę właśnie podczas Grand Prix Belgii.
Moduł elektroniki sterującej, który zamontowaliśmy w Japonii i wykorzystywaliśmy od Grand Prix Miami, działał niezawodnie. W międzyczasie Mercedes-AMG High Performance Powertrains wprowadził jednak szereg poprawek zwiększających niezawodność nowej specyfikacji tego elementu- poinformował McLaren w oficjalnym komunikacie.
Zespół uznał, że lepiej przyjąć karę właśnie na torze Spa-Francorchamps.
Aby skorzystać z tych usprawnień, musimy zamontować nowy moduł, co wiąże się z karą przesunięcia o dziesięć pól na starcie. Zdecydowaliśmy się zrobić to w Belgii, ponieważ jest to tor sprzyjający wyprzedzaniu, w przeciwieństwie do kolejnych rund na Węgrzech i w Zandvoort.
McLaren planuje wykorzystywać nowy element już do końca sezonu.
Naszym celem jest korzystanie z czwartego modułu elektroniki przez pozostałą część sezonu, aby zmaksymalizować niezawodność i ograniczyć liczbę kolejnych kar sportowych- dodano.
Sezon 2026 układa się dla McLarena znacznie poniżej oczekiwań. Obrońcy obu mistrzowskich tytułów zajmują obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, tracąc aż 154 punkty do prowadzącego Mercedesa. Również sytuacja Norrisa w klasyfikacji kierowców jest daleka od komfortowej. Brytyjczyk plasuje się na piątej pozycji i traci 82 punkty do lidera mistrzostw, Andrei Kimiego Antonellego.
Niewykluczone, że w dalszej części sezonu Norris będzie musiał przyjąć kolejne kary związane z wymianą elementów jednostki napędowej.