Norris: Chciałem po prostu wygrać wyścig

Mistrz świata przyznał, że nie zgadzał się z decyzją McLarena odnośnie strategii.
28.07.2622:56
Karol Kos
12wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mimo zwycięstwa w Grand Prix Węgier Lando Norris nie ukrywał frustracji po zakończeniu wyścigu. Mistrz świata uważa, że McLaren odebrał mu możliwość wcześniejszego wyprzedzenia zespołowego partnera poprzez strategię.

Już od pierwszej części wyścigu Norris informował przez radio, że dysponuje lepszym tempem od Oscara Piastriego i jest przez niego spowalniany. Przed drugą serią wizyt w alei serwisowej Brytyjczyk poprosił zespół o wcześniejszy zjazd, licząc na skuteczne podcięcie. McLaren odmówił, na co Norris zareagował z wyraźnym niezadowoleniem.

Ostatecznie Norris i tak objął prowadzenie dzięki znakomitym okrążeniom po swoim pit stopie. Piastri stracił dodatkowo czas za Carlosem Sainzem, który podczas dublowania zaliczył kontakt z kierowcą McLarena. Po wyścigu Norris wyjaśnił, dlaczego tak bardzo zależało mu na wcześniejszym zjeździe do boksów. Po prostu chciałem wygrać wyścig. W naszym zespole obowiązują określone zasady. Nie możemy niszczyć sobie nawzajem wyścigu zbyt agresywną jazdą. Ale ja chcę wygrywać i uważam, że miałem zdecydowanie lepsze tempo od Oscara - powiedział.

Brytyjczyk uważał również, że wcześniejsze objęcie prowadzenia zwiększyłoby bezpieczeństwo zespołu w walce z Maxem Verstappenem. Mieliśmy znacznie większe szanse na zwycięstwo. Kiedy utknąłem za Oscarem, Max tracił tylko trzy-cztery sekundy i wciąż stanowił zagrożenie. Gdybym jechał z przodu, nie byłoby żadnego ryzyka, a zwycięstwo zespołu byłoby praktycznie pewne - wyjaśnił.

Norris przyznał, że jego plan zakładał wykorzystanie przewagi tempa do całkowitego przejęcia kontroli nad wyścigiem. Chciałem zjechać wcześniej i wykonać podcięcie, ponieważ moje tempo było na tyle dobre, że prawdopodobnie odjechałbym na dystans całego okna pit stopów, a gdyby zaszła potrzeba, mógłbym zjechać jeszcze raz - powiedział.

Brytyjczyk rozumie jednak, dlaczego McLaren podjął inną decyzję. Albo zmusiłbym Oscara do bardzo wczesnego zjazdu. Znajdowaliśmy się jednak na granicy sytuacji, w której zbyt wczesny pit stop mógłby zaszkodzić obu naszym wyścigom. Zespół musiał więc podjąć decyzję z myślą o swoim interesie i całkowicie to rozumiem. Ja jednak zrobię wszystko, co mogę, aby wygrać wyścig - podsumował mistrz świata.