Briatore: Decyzja odnośnie Monako była bardzo niesprawiedliwa

Zdaniem Włocha, jeden z sędziów FIA pozostaje w bliskich relacjach z ekipą McLarena.
05.09.2611:27
Maciej Wróbel
51wyświetlenia
Embed from Getty Images

Podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Włoch, przedstawiciel Alpine w Formule 1, Flavio Briatore, zakwestionował bezstronność jednego z sędziów, którzy przywrócili kary Pierre'a Gasly'ego z Grand Prix Monako.

Flavio Briatore, podważył uczciwość procedury odwoławczej dotyczącej wyników Grand Prix Monako, twierdząc, że jeden z sędziów pozostaje w bliskich relacjach z McLarenem.

Pierre Gasly był jednym z kilku kierowców ukaranych w Monako za przekroczenie dozwolonej prędkości w alei serwisowej. Później ustalono, że było to wynikiem błędnego pomiaru dokonanego przez FOM. Gasly stracił trzecie miejsce, jednak Alpine złożyło wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a sędziowie FIA zgodzili się anulować karę nałożoną na Francuza.

McLaren i Red Bull odwołały się od tej decyzji, ponieważ pozostali kierowcy, których dotyczyły kary, odbyli je już podczas wyścigu i nie mieli możliwości doprowadzenia do ich anulowania.

Po długotrwałej procedurze Międzynarodowy Trybunał Apelacyjny FIA orzekł na korzyść apelujących i ponownie nałożył na Gasly'ego obie pięciosekundowe kary. Francuz spadł w klasyfikacji wyścigu na siódmą pozycję, a na najniższy stopień podium powrócił jego rodak, Isack Hadjar.

W oświadczeniu Alpine wyraziło rozczarowanie i frustrację tą decyzją. Podczas piątkowej konferencji prasowej FIA przed Grand Prix Włoch doradca wykonawczy Alpine, Flavio Briatore, posunął się zaś znacznie dalej, sugerując, że rozprawa była niesprawiedliwa. Jako powód wskazał rzekome powiązania jednego z czterech sędziów, Włocha amerykańskiego pochodzenia, Filippo Marchino, z McLarenem.

Myślę, że to bardzo niesprawiedliwe. Akceptujemy decyzję, ale bardzo dziwne było to, że w składzie orzekającym było czterech sędziów, a jeden z nich zachowywał się jak prokurator - powiedział Briatore. Było czterech sędziów, a ten jeden rzeczywiście występował jak prokurator przeciwko FIA, przeciwko nam, przeciwko FOM.

Później dowiedzieliśmy się, dlaczego ten człowiek był tak nieprzychylny. Jest bardzo mocno związany z McLarenem. Mamy ładne zdjęcie tego człowieka, jak w 2018 roku wygłasza przemówienie dla McLarena w MSO Beverly Hills. Ma fundację o nazwie One Drop Foundation, a McLaren przekazał jej dwa lub trzy samochody. To było dość niesprawiedliwe.

Akceptujemy decyzję, akceptujemy wszystko, ale to dość dziwne, że w składzie sędziowskim znajduje się osoba powiązana z jednym z zespołów. To jest niesprawiedliwe. Sędzia powinien być całkowicie niezależny.

Siedzący obok Briatore szef zespołu McLarena, Andrea Stella, zareagował nieskrywanym zaskoczeniem na te oskarżenia. Uważam, że ta konferencja zmierza w kierunku, który jest dość obraźliwy dla McLarena i dla reputacji zespołu, który zasługuje na ogromny szacunek - odpowiedział Stella.

Jeżeli ktoś wysuwa tego rodzaju zarzuty, które wydają się bardzo poważne, będzie musiał wziąć odpowiedzialność za to, co mówi na forum publicznym. Rozprawa, cały proces przed Międzynarodowym Trybunałem Apelacyjnym, został przeprowadzony zgodnie z najwyższymi standardami i nie powinniśmy podważać tej sprawy w taki sposób.

Odnosząc się do rozstrzygnięcia apelacji w sprawie Monako, które dodatkowo przesunęło kierowcę McLarena Oscara Piastriego z piątego na czwarte miejsce i zapewniło mu dwa dodatkowe punkty w mistrzostwach, Stella dodał: To decyzja, którą zdecydowanie przyjmujemy z zadowoleniem. Jest bardzo ważna, ponieważ zapewnia jasność w kwestii stosowania Artykułu 1.1.1 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA, który stanowi podstawę wszystkiego, co z niego wynika.

Odwołaliśmy się, ponieważ chcieliśmy mieć pewność, że ta kwestia zostanie wyjaśniona. Nasze obawy wykraczały poza fakt, że mogliśmy stracić dwa punkty w mistrzostwach. Prawdopodobnie te dwa punkty nie będą miały większego znaczenia. Obawialiśmy się o stosowanie zasad równości i sprawiedliwości sportowej. To jest ważne i nie jest ważne wyłącznie dla McLarena.

W rzeczywistości nie tylko Red Bull złożył odwołanie - wszystkie zespoły były obecne podczas rozprawy, ponieważ był to bardzo ważny moment z punktu widzenia wyjaśnienia, w jaki sposób stosujemy przepisy, jak zapewniamy spójność ich stosowania, a także - w tym konkretnym przypadku - jak zapewniamy spójność metodologii obowiązujących podczas całego weekendu wyścigowego.