Russell: Uważam, że Vesti zasługuje na fotel w Cadillaku

Duńczyk ma walczyć z Hertą i Tsunodą o angaż na sezon 2027.
31.10.2616:20
Karol Kos
49wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell wskazał juniora Mercedesa - Frederika Vestiego, jako faworyta do zajęcia drugiego miejsca w Cadillacu na sezon 2027.

Brytyjczyk pochwalił kierowcę rezerwowego Mercedesa za występ podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Meksyku i przyznał, że zasługuje on na możliwość debiutu w Formule 1. Amerykański zespół potwierdził już pozostanie Sergio Pereza, który w środę przedłużył kontrakt do końca sezonu 2029. Nie odniesiono się jednak do przyszłości Valtteriego Bottasa, co podsyca spekulacje dotyczące obsady drugiego samochodu.

Wśród potencjalnych kandydatów wymieniany jest przede wszystkim Colton Herta, obecny kierowca testowy Cadillaca. Amerykanin nie zdobył jeszcze wymaganych czterdziestu punktów do superlicencji FIA, ale może spełnić ten warunek podczas kolejnego treningu w Brazylii. Dostępny na rynku będzie również Esteban Ocon, który po sezonie opuści Haasa. Według informacji Motorsport.com, Francuz ma jednak objąć funkcję kierowcy rezerwowego Astona Martina.

Vesti od kilku lat związany jest z Mercedesem, a w sezonie 2023 został wicemistrzem Formuły 2. Obecnie łączy obowiązki kierowcy rezerwowego niemieckiego zespołu ze startami w wyścigach długodystansowych za kierownicą hipersamochodu Cadillaca. 24-latek ma już na koncie siedem występów w pierwszych treningach Formuły 1. Podczas piątkowej sesji w Meksyku zastąpił Russella i uzyskał trzeci czas. Duńczyk osiągnął ten wynik na miękkich oponach pod koniec sesji, po wcześniejszej realizacji programu obejmującego dłuższe przejazdy.

Wykonał naprawdę świetną pracę. Wiem, że bardzo stara się o szansę na miejsce w Cadillacu i uważam, że na nią zasługuje. Włożył mnóstwo wysiłku w pracę z naszym zespołem i wszyscy bardzo go szanujemy. Podczas większości treningów, w których uczestniczył, wykonywał przede wszystkim zadania związane z programem zespołu, nie mając zbyt wielu okazji do szybkich przejazdów. Dlatego uważałem, że powinniśmy dać mu szansę pokazania, na co go stać. Powiedziałem zespołowi, że chcę mieć pewność, iż otrzyma taką możliwość. To było najmniej, co mogliśmy dla niego zrobić - powiedział George Russell.