Rozdrażniony Raikkonen wyklucza powrót do F1 z Renault

"Jestem bardzo rozczarowany sposobem, w jaki oni wykorzystali moje nazwisko"
06.10.1009:56
Mariusz Karolak
5264wyświetlenia

Kimi Raikkonen w końcu przemówił w sprawie jego potencjalnego związania się z Renault w sezonie 2011. Szefowie zespołu z Enstone - Gerard Lopez i Eric Boullier już kilka razy w ostatnich dniach podkreślali, że Fin jest jednym z kandydatów do kokpitu obok Roberta Kubicy.

W tym tygodniu Boullier powiedział oficjalnej stronie Formuły 1, że nie wie do końca, czy Raikkonen jest wystarczająco zmotywowany, by powrócić do tego sportu, ale jego zainteresowanie mu schlebia.

Najwyraźniej to nieco zdenerwowało samego zainteresowanego, który aktualnie startuje w Citroenie w rajdach samochodowych. Jestem bardzo rozczarowany sposobem, w jaki oni wykorzystali moje nazwisko w sprawach marketingowych - oświadczył Raikkonen rodzimej gazecie Turun Sanomat.

Nigdy poważnie nie rozważałem jazdy w Renault i mogę zapewnić na sto procent, że nie będę dla nich jeździł w przyszłym roku - dodał Fin, w przeszłości jeżdżący dla teamów McLaren i Ferrari w F1. Stwierdził również, że jego menedżment kontaktował się owszem z Renault, ale było to raz kilka tygodni temu i to wszystko.

Źródło: Motorsport.com

KOMENTARZE

25
MairJ23
06.10.2010 08:37
nowicjusz (Boullier) zagral pokerowo :) a Kimi bedac tyle lat w F1 jeszcze sie nie nauczyl jak to wszystko funkcjonuje ?:)
spiggy
06.10.2010 07:26
Iceman pokazal emocje... ciekawe czyzby oblal egzamin z motywacji w Renault?
mbwrobel
06.10.2010 06:25
Ludzie, zejdźcie na ziemię! Uważacie, że Kimi rozmawiał z Renault o motywacji i możliwościach, a nie poruszał możliwosci finansowych? Czy on wygląda na wolontariusza? Czy Wy uważacie Kimasa za idiotę, czy sami nimi jesteście? Raikonen ustalił swoją cenę, choć jej nie upublicznił. Jeśli ktoś da mu realne szanse pobicia rekordu świata w lataniu łodzią podwodną na czas za dwadzieścia G$, to się tego podejmie. I wcale mu się nie dziwię, jak również nie dziwię sie Ericowi Boulier wykorzystania faktu skontaktowania się managera Kimiego z teamem Renault.
tomekzzar
06.10.2010 06:24
dlaczego niektórzy twierdzą że Kimi się błażni,moim zdaniem to Renault się błaźni nie korzystając z okazji na zatrudnienie kierowcy z górnej półki,prawda jest taka że ich nie stać na fina,moim zdaniem w renówce zarabiałby 20 razy wiecej niż Kubica,poza tym Raikonnen napewno zostałby przyjęty przez nie jeden team z otwartymi rękoma tak więc nie musi się zbytnio martwić bezrobociem...
Lolkoski
06.10.2010 05:20
No to Boullier już wie jaki jest jego stosunek do ścigania w Renault, a tak poważnie to zdziwienie Kimiego jest bardzo dziwne, co innego gdyby kontaktu nie było.
kamarinho1991
06.10.2010 12:55
hehehe http://i.eurosport.pl/2010/10/06/648198-7854284-317-238.jpg
adept
06.10.2010 12:12
Ja od początku byłem trochę zdziwiony i zażenowany reakcjami Bouliera. Kimi pewno dał sygnał, że jest zainteresowany startami, a on zaczął publicznie stawiać warunki: "musi mi udowodnić swoją motywację", przyznając przy tym, że z Kimim nie rozmawiał jeszcze osobiście. Pała z dyplomacji! Możliwe, że wyszło nie takie duże doświadczenie Bouilera (choć generalnie mam o nim pozytywną opinię). Reakcja Kimiego jak najbardziej słuszna, choć żałuję, że nie będzie go w Renault :/.
grejfrut
06.10.2010 11:57
Menadżer Kimiego skontaktował się z Renault raz, jeden jedyny raz, pewnie żeby ogólnie zorientować się, czy miejsce jest wolne i na tym koniec. Nie było nic więcej. A Wy tu rozdmuchujecie sprawę, jakby miedzy nimi toczyły się burzliwe negocjacje na najwyższym szczeblu z licytacją włącznie.
akkim
06.10.2010 10:14
@BARBP >>> Czy kiedyś jakiś serwis w sposób oficjalny opisał Ich zarobki ? Twój argument marny. A skoro był kontakt to i również powód, niech to przynajmniej Cię przekona, że to jakiś dowód. Wysokości stawki nikt z nas nie przewidzi, i musiało być tyle, by nie klapał bidy, wolontariat polecam z zasady odrzucić, nie po to był Mistrzem, by za darmo wrócić.
BARBP
06.10.2010 09:58
sas Skoro ktoś pisze że pieniądze mu nie wystarczyły to widocznie posiada informacje ile chciał bo z tego co wiem to jednak żaden serwis o tym nie wspomniał. "minimum 10-15 baniek" to są Twoje przypuszczenia mam rozumieć?
sas
06.10.2010 09:51
"A skąd wiecie ile on chciał pieniędzy i czy w ogóle cokolwiek chciał?" :) dobre, szczególnie jeśli potraktuje się to pytanie jako żart. "Może lepiej jesteś poinformowany w sprawach Kimiego i Renault?" Ale od kogo? Od Ciebie BARBP ? "Napisz może ile Kimi chciał skoro takie wnioski wysuwasz." minimum 10-15 baniek.
akkim
06.10.2010 09:50
@BARBP >>> Piszesz - paranoja, ja Tobie - naiwny, gadali pewnie o pingwinach, weź przestań być dziwny, gdyby nie rozważał powrotu na tory, nie byłoby żadnych newsów, tak jak do tej pory.
BARBP
06.10.2010 09:44
A skąd wiecie ile on chciał pieniędzy i czy w ogóle cokolwiek chciał? Nie wiecie a gadacie bzdury że za mało mu dali itp. Z tego co wiadomo to jego menager się kontaktował a nie on sam. Kilka osób piszących tu po prostu nie może zrozumieć że może Kimi nie chce za wszelką cenę wrócić do F1 i woli skupić się na rajdach. To co akkim napisał to już totalna paranoja. Może lepiej jesteś poinformowany w sprawach Kimiego i Renault? Napisz może ile Kimi chciał skoro takie wnioski wysuwasz.
DirtyHarry
06.10.2010 09:32
Raikkonen to znane nazwisko,Boullier zrobił dużo szumu wokół swojej ekipy i tyle.Podejrzewam że Kimi dał im jasno do zrozumienia:chcę dla was jeździć ale bolid musi być w stanie walczyć o podium i xxx € na konto.A PR-owcy z Renault zrobili z tego dużą kampanię reklamową.
akkim
06.10.2010 09:30
No to Kimas przemówił, jest rozczarowany, Jego nazwisko padło przy teamie niechcianym, pytam zatem Kimi, po co te kontakty ? Menedżment rozmiawiał - sam stwierdziłeś fakty. Na poważnie, nie widziałeś się w bolidzie Reni ? Sądzę, tak dziś gadasz, nie dostałeś ceny za którą, chciałeś spełnić kolejne marzenia, nie graj więc dla mediów swego "rozdrażnienia" :(( Feeeeeeeee...... PS. W FI jest już wakat, właśnie przeczytałem, tam zaspokoisz ambicję, bo są z kapitałem, a czy wynik zrobisz ? A czy chodzi o to ? Wolisz powrót przeliczyć jak Michał - na złoto.
forfiter
06.10.2010 09:12
@nexxtsevo - oczywiście że go chcą, ze względów marketingowych.
nexxtsevo
06.10.2010 09:08
Wiec Pan Boullier mial jednak racje co do tej motywacji... Wyglada zatem na to ze zostanie w rajdach, bo w f1 nie bardzo juz jest miejsce w czolowych zespolach. Teorie spiskowe moglyby, co prawda, uwzgledniac zastapienie MAS lub MSC, jednak moim zdaniem jest to chyba malo prawdopodobne. Glupio by bylo wracac do Ferrari po tym jak go wyrzucili :D W Mercedesie pewnie woleliby kogos o innej narodosci (zakladajac nawet ze MSC odejdzie). @up W rajdach go jednak chca - patrz link.
forfiter
06.10.2010 08:56
kontaktował się a nie rozważał jazdy? to może chciał kupić Dacie Logan???
A-J-P
06.10.2010 08:29
Raikonnen sam się błaźni co raz bardziej. Może zapewnić, że dla Renault nie będzie jeździł. On w ogóle już nigdzie w F1 nie będzie jeździł a i w rajach brakuje powoli dla niego miejsca.
Gie
06.10.2010 08:17
Niech lepiej się przyzna ile chciał dostać za jeden sezon? Jeśli się nie mylę to ludzie z Red Bulla nie są zadowoleni z wyników Raikkonena w rajdach. Jeśli nie F1, nie w WRC to gdzie on mógłby jeździć?
noofaq
06.10.2010 08:15
ktoś sie przejmuje taka wypowiedzią? przecież to wypowiedź w stylu "wiecej kasy misiu!"
Cinek
06.10.2010 08:10
Uff.
Loxley
06.10.2010 08:09
mogli zdementować te gadanie Boulliera od razu, a nie czekać nie wiadomo ile...
Maraz
06.10.2010 08:08
Menedżment Kimasa jest chyba sam sobie trochę winien i można się w ogóle zapytać, to po co był ten kontakt w ogóle?
deeze
06.10.2010 08:04
Heh, no cóż, to się Boullier z Lopezem zbłaźnili troszkę...