Godzina startu GP Miami może jeszcze ulec zmianie

Prognozy na niedzielę przewidują intensywne opady deszczu oraz burze.
02.05.2619:24
Maciej Wróbel
85wyświetlenia
Embed from Getty Images

Po kwalifikacjach do Grand Prix Miami odbędą się dwa spotkania, podczas których zostaną omówione potencjalne zmiany niedzielnego harmonogramu.

FIA analizuje, czy konieczne będzie przesunięcie godziny startu wyścigu w Miami na podstawie najnowszych prognoz pogody. Na niedzielę przewidywane są intensywne opady deszczu oraz burze, co może wymusić zmiany w harmonogramie Formuły 1.

Zgodnie z aktualnie obowiązującym harmonogramem wyścig ma rozpocząć się o 16:00 czasu lokalnego, jednak po sobotnich kwalifikacjach mają odbyć się dwa spotkania, które mają rozstrzygnąć, czy jest to najbardziej rozsądna pora. Najpierw FIA przeanalizuje najświeższe prognozy pogody, a następnie odbędzie się spotkanie w większym gronie, ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

Harmonogram weekendu w Miami jest dość napięty, ponieważ do rozkładu dodano także wyścigi F2 w związku z odwołaniem rund na Bliskim Wschodzie. FIA zaznacza jednak, że wprowadzenie potencjalnych zmian w programie imprezy nie stanowi największego problemu.

Najwyższym priorytetem jest zapewnienie rozegrania wyścigu Formuły 1, co oznacza, że inne serie - jak F2 czy Porsche Supercup - mogą zostać przesunięte, jeśli zajdzie taka potrzeba. Największym wyzwaniem pozostaje jednak nieprzewidywalna pogoda na Florydzie, która utrudnia określenie najlepszego okna czasowego dla wyścigu.

Problemem są nie tylko potencjalnie intensywne opady, ale przede wszystkim stanowe przepisy dotyczące burz i wyładowań atmosferycznych.

Jeśli pioruny zostaną zaobserwowane w promieniu 8 mil od toru, wydarzenie musi zostać wstrzymane. W takiej sytuacji wszyscy obecni muszą udać się do schronienia - kibice mogą skorzystać z Hard Rock Stadium, sędziowie z autobusów, a członkowie zespołów z garaży.

W takich warunkach zaleca się wznowienie rywalizacji dopiero wtedy, gdy przez co najmniej 30 minut nie odnotowano wyładowań. Burze są obecnie trudne do przewidzenia, dlatego FIA chce jak najdłużej zwlekać z decyzją, by dysponować jak najdokładniejszym obrazem sytuacji.

W sobotę rano na pogodowym portalu FIA można było przeczytać: Prawdopodobieństwo opadów gwałtownie wzrośnie nad torem w niedzielę, ponieważ zaburzenie na północy przesuwa chłodny front nad południową Florydę.

Front zatrzyma się po południu, wchodząc w interakcję z niestabilnym powietrzem, co doprowadzi do rozwoju rozległych opadów deszczu i burz. Największe prawdopodobieństwo opadów wystąpi późnym popołudniem i wczesnym wieczorem. Możliwe są również poranne, lżejsze opady.

Każda burza po południu może przynieść opady rzędu 25-35 mm/h, częste wyładowania atmosferyczne, porywy wiatru o prędkości 50-80 km/h, a nawet drobny grad.

FIA wciąż dysponuje planem działania z ubiegłego roku, który może zostać wykorzystany, by dostosować się do lokalnych przepisów. Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak wyznaczenie optymalnego momentu rozegrania wyścigu. Więcej informacji w tej sprawie spodziewanych jest jeszcze dziś wieczorem.