Vettel: Raikkonen będzie walczył o zwycięstwo w Grand Prix Włoch

Z kolei Fin uważa, że druga szykana była kluczowa do pole position na Monzy
01.09.1820:36
Mateusz Szymkiewicz
2629wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel zaprzeczył, jakoby zespół Ferrari zamierzał poświęcić potencjalne zwycięstwo Kimiego Raikkonena do przybliżenia go do mistrzowskiego tytułu.

Fin podczas czasówki na Monzy wywalczył pierwsze pole position w tym roku, natomiast uważany za faworyta Sebastian Vettel przystąpi do zmagań z drugiego miejsca. Niemiec traci w tej chwili siedemnaście punktów do liderującego w tabeli Lewisa Hamiltona i zwycięstwo mogłoby go znacznie przybliżyć do kierowcy Mercedesa.

Mimo to 31-latek zapowiada, iż Ferrari nie zamierza jutro stosować poleceń zespołowych. Jeżeli startuje on z pole position, to zakładam, że ma pozwolenie na wygraną. To będzie długi wyścig, on chce wygrać, podobnie jak ja. Mam nadzieję, iż trumf padnie łupem któregoś z nas. Wiemy, że jako zespół możemy się ścigać, ale musimy być ostrożni. Nie sądzę by któryś z nas podjął na tyle duże ryzyko, by uszkodzić bolid - powiedział Sebastian Vettel.

Z kolei Kimi Raikkonen dodał, że do wykręcenia najlepszego czasu w kwalifikacjach ważne było odpowiednie pokonanie drugiej szykany. Cały weekend sprawy układają się nieźle, choć warunki się zmieniały. Dzisiaj to ja byłem najszybszy, lecz niewiele to zmienia, jutro jest najważniejsza praca do wykonania. Monza jest prawdopodobnie najlepszym miejscem do zdobycia pole position, na które czekałem cały sezon. Druga szykana na ostatnim przejeździe była solidna i wystarczało to do pierwszego pola. Bolid sprawuje się nieźle. Od pierwszych przejazdów nic nie zmieniliśmy, wszystko poszło gładko. Mam nadzieję, iż jutro będziemy w podobnej sytuacji.

KOMENTARZE

18
christoff.w
02.09.2018 10:33
A myślałem że to Parabolica dała mu pole. 😁
LarvaExotech
02.09.2018 09:11
A teraz pytanie tak serio i uczciwie - czy będąc szefem zespołu Ferrari, nie zrobilibyście zmiany kolejności przez Team Orders? Patrząc na obecne szanse zdobycia tytułu przez kierowców Ferrari i Mercedesa? Bo dla mnie wybór jest oczywisty, tylko Vettel ma szansę przerwać 4-letnią dominację Mercedesa ale rywalizacja jest ostra i możliwe że na końcu zadecydują pojedyńcze punkty. W takim wypadku dać wygrać Kimiemu żeby nie było mu smutno brzmi bardzo słabo. I nie mam nic do Kimiego ani nie jestem jakimś fanem Vettela, po prostu to najbardziej racjonalne wyjście dla zespołu. I niestety, gdyby Kimi prezentował lepszą formę przez resztę sezonu to nie musiałby być "nr 2".
bartoszcze
02.09.2018 07:58
Bawi mnie to nieustające doszukiwanie się spisku w Monaco :)
al_bundy_tm
02.09.2018 07:42
Super zdjęcie! Im szybciej sprawa tytułu będzie rozstrzygnięta tym lepiej dla Kimiego. Zasługuje na nowy kontrakt, ale kontrakt jest opłacany za wykonywanie poleceń szefa zespołu. Na tym polega różnica między byciem szefem, a byciem pracownikiem. [quote="Zomo"]Kiedy gra toczy sie o setki milionow dolarow, nie ma sentymentow i fai-play. No ale chcieliscie takiej Formuly to macie.[/quote]Taką F1 poznałem i w takiej się zakochałem <3 Na nic szukanie zmian, kiedy nigdy takich tam nie było, to nie była by ewolucja F1 tylko rewolucja, a podczas takich zawsze są ofiary... PS gdyby nie GP Niemiec sytuacja Seby wyglądałaby różowo i dziś Kimi jechałby po zwycięstwo. Ale na obecnym etapie sezonu jest tak 17 punktów straty tak naprawdę Ferrari do Mercedesa, odrobić 3 pkt, a odrobić 10 to zbyt duża różnica, żeby tego nie zrobić. W Mercedesie już też Bottas oficjalnie przyznał, że zrozumiał swoje miejsce w szeregu.
shaq
02.09.2018 07:09
Jeśli Kimi nie da się wyprzedzić na 1 okrążeniu i będzie miał 2 sekundy przynajmniej przewagi to spokojnie dadzą mu wygrać. Róbcie screeny żeby mieć bekę ze mnie po wyścigu.
the flying finn
02.09.2018 06:22
Będzie ciekawie! Zobaczymy jak oni to rozwiążą. Bo jeśli Ferrari ma to jakoś "rozwiązać", to chyba lepiej, gdyby powtórzyli Monaco '17. W innym przypadku, jak Vettel zechce sobie powalczyć w pierwszej szykanie, a Kimi nie zechce odpuścić, to będzie "dramat na Monzy" ;-)
RY2N
02.09.2018 06:19
Vettel ma rację o tyle, że jeśli Kimi mu odjedzie to zespół nie będzie kazał Kimiemu specjalnie zwolnić żeby stracił przewagę i dał się wyprzedzić Sebastianowi. Szczególnie jeśli VET spadnie za Hamiltona. Dodatkowo przed zmianą opon Kimi powinien wypracować na tyle dużą przewagę żeby po zmianie (która na pewno będzie przeprowadzona w momencie najkorzystniejszym dla Vettela) wciąż być przed Sebem. Natomiast jeśli Kimi się nie oddali od Vettela zaraz po starcie to będzie musiał go przepuścić żeby nie było cienia ryzyka że go spowalnia. Z kolei w drugą stronę to już tak nie będzie działało tzn jeśli RAI straci miejsce i spadnie za Vettela, a potem z powrotem go dogoni, to nie będą Vettela prosili o puszczenie Kimiego. Czyli sytuacja nie jest symetryczna (co zrozumiałe na tym etapie mistrzostw), ale Kimi wciąż ma niewielką sznansę żeby to wygrać. Myślę, że Kimi doskonale zdaje sobie sprawę z tego i wie co musi zrobić żeby wygrać. Ale szanse ma niewielkie zważywaszy, że zazwyczaj w wyścigu szybszy jest Seb.
marios76
02.09.2018 05:55
Im bardziej zaprzecza, tym mniej w to wierze. Kimi jeszcze chyba nie ma umowy na kolejny sezon, a zeby podpisac, trzeba sie wykazac lojalnoscia wobec zespolu... Moze wygrac, ale tylko jak a) Vettel nie utrzyma tempa i bedzie wyprzedzony przez Mercedesa/Mercedesy, b) jak bedzie mial jakies problemy. Szanse Kimiego przy takim obrocie spraw, oceniam pol na pol.
derwisz
02.09.2018 02:22
Nie cierpię takiego bezczelnego ściemniania. Dlaczego niby teraz kiedy punkty sa tak wazne dla VET jak nigdy RAI nagle miałby wyjść z roli pomagiera? VET: "bedziemy uważali na siebie, by jeden drugiemu nie zrobił krzywdy podczas walki o pozycję" ja to czytam tak: RAI musi uważać by w tej walce nie ucierpiał VET, innymi słowy RAI nie ma prawa atakować VET, a ataki Niemca ma prawo odpierać tylko w taki sposób nie stwarzać niebezpiecznych sytuacji. Jeżeli VET przypuści ryzykowny atak to RAI nie będzie bronił tylko odpuści w imię dobra VET i zespołu. Już słyszę narzekania VET gdy okaże się, że RAI zbyt mocno się broni. :)
Zomo
01.09.2018 10:50
Jesli Vettel bedzie mial chociazby cien szansy na wyprzedzenie jutro Kimiego, to wyprzedzi - Ferrari o to zadba. Kiedy gra toczy sie o setki milionow dolarow, nie ma sentymentow i fai-play. No ale chcieliscie takiej Formuly to macie.
Nitros
01.09.2018 09:41
Wiedzą jak to się robi, praktykowali to w Monaco '17 😊
sneer
01.09.2018 08:42
Czyli jednak Kimi kończy przygodę z Ferrari.
Verticus
01.09.2018 08:14
Jeśli VET nie objedzie RAI na starcie to dziwnym trafem strategia sprawi, że RAI odda prowadzenie na rzecz VET
mariok77
01.09.2018 07:24
Kimi jest w dobrej sytuacji, nie byłbym bardzo zdziwiony gdyby w nocy dogadali się co do kontraktu na przyszły sezon.
tcx
01.09.2018 07:18
Będziesz wściekły, bo Vettel odrobi więcej do Hamiltona.
Tetracampeon
01.09.2018 07:03
Bardzo się cieszę, że to Kimi zdobył PP, życzę mu jutro zwycięstwa. Niestety mam złe przeczucia, jeśli chodzi o jutrzejszy wyścig i obawiam się, że wygra Vettel. Będę wściekły, jak Ferrari nie da wygrać Raikkonenowi.
Nitros
01.09.2018 06:54
Życzę zwycięstwa Kimi!
pedro
01.09.2018 06:41
Brawo Kimi, wreszcie.