Aldo Costa skrytykował Newey'a za styl wykonywania roli szefa
Włoch uważa również, że Aston Martin marnuje swój potencjał składem kierowców.
15.05.2615:10
33wyświetlenia
Embed from Getty Images
Były dyrektor techniczny Ferrari oraz Mercedesa - Aldo Costa, postanowił skrytykować Adriana Newey'a za styl, w jakim sprawuje funkcję szefa zespołu Astona Martina.
Brytyjczyk od tego roku kieruje stajnią z Silverstone, łącząc obowiązki z funkcją dyrektora technicznego. Początek pracy w brytyjskiej ekipie okazał się jednak wielkim rozczarowaniem, w głównej mierze przez nieudaną jednostkę napędową Hondy, która ma najmniejszą moc w całej stawce i prezentuje wysoki poziom zawodności.
Część winy za nieudany start sezonu 2026 przypisuje się Newey'owi, który nie był dobrze zorientowany w sytuacji Hondy. Pojawiają się również zastrzeżenia do projektu bolidu AMR26, który ma być zbyt radykalny, natomiast jego program rozwojowy opóźniony. Aston Martin jako jeden z nielicznych zespołów nie wprowadza na bieżąco pakietów ulepszeń.
Costa skrytykował również sam zespół Astona Martina, wskazując na skład kierowców. Zdaniem projektanta, ekipa nie osiągnie maksimum stawiając na Fernando Alonso i Lance'a Strolla.
Były dyrektor techniczny Ferrari oraz Mercedesa - Aldo Costa, postanowił skrytykować Adriana Newey'a za styl, w jakim sprawuje funkcję szefa zespołu Astona Martina.
Brytyjczyk od tego roku kieruje stajnią z Silverstone, łącząc obowiązki z funkcją dyrektora technicznego. Początek pracy w brytyjskiej ekipie okazał się jednak wielkim rozczarowaniem, w głównej mierze przez nieudaną jednostkę napędową Hondy, która ma najmniejszą moc w całej stawce i prezentuje wysoki poziom zawodności.
Część winy za nieudany start sezonu 2026 przypisuje się Newey'owi, który nie był dobrze zorientowany w sytuacji Hondy. Pojawiają się również zastrzeżenia do projektu bolidu AMR26, który ma być zbyt radykalny, natomiast jego program rozwojowy opóźniony. Aston Martin jako jeden z nielicznych zespołów nie wprowadza na bieżąco pakietów ulepszeń.
Powiem to otwarcie, nigdy nie spotkałem się z czymś takim, na co zdecydował się Newey niemal z marszu. Na początku mistrzostw publicznie skrytykował Hondę w bardzo ostrych słowach. Zwrócił się przeciwko swojemu nowemu partnerowi. Takich rzeczy się po prostu nie robi- powiedział Aldo Costa w podcaście Terruzzi Racconta.
Niestety ale to tylko odsłoniło niską jakość zarządzania, właściwie brak przywództwa w zespole. Stwierdzili, że dopiero w listopadzie udali się do Japonii, gdzie zorientowano się, iż nie ma ludzi wcześniej pracujących w Formule 1, a sam projekt jest daleko w tyle... W listopadzie? Powinni mieć tego świadomość dużo wcześniej. Szefem nie powinien być ktoś, kto mówi: «Jeżeli wygrywamy, to wygrywam ja. Jeżeli przegrywamy, to przegrywacie wy». Takie coś nigdy nie powinno mieć miejsca. Dobry lider musi reprezentować zupełnie inne wartości.
Nigdy nie pracowałem z nim [Newey'em], ale mam ogromny szacunek do niego i jego umiejętności. To najbardziej utytułowana osoba w historii Formuły 1. Historie jakie słyszałem od jego współpracowników tylko potwierdzają, jak wielkim dysponuje talentem, ale nieco gorzej to wygląda w kwestiach organizacyjnych czy zarządzania. On potrzebuje wsparcia, najlepiej takiego, jakim cieszył się w Red Bullu. Był tam kluczową postacią, a mimo to nawet nie był oficjalnie dyrektorem technicznym.
Costa skrytykował również sam zespół Astona Martina, wskazując na skład kierowców. Zdaniem projektanta, ekipa nie osiągnie maksimum stawiając na Fernando Alonso i Lance'a Strolla.
Jaki jest ich potencjał? Nie potrafię tego określić. Być może nie lubię ich składu kierowców, głównie przez to jaką mają mentalność Stroll oraz Alonso. Cadillac tak naprawdę jeszcze nie wszedł do gry, ale o Astonie z pewnością można powiedzieć, że prezentują się gorzej niż pozwala na to ich potencjał.
Mateusz Szymkiewicz