Smedley i Szafnauer odradzają Piastriemu transfer do Red Bulla
Australijczyk ma być planem B zespołu na wypadek odejścia Maksa Verstappena.
14.05.2615:14
43wyświetlenia
Embed from Getty Images
Rob Smedley oraz Otmar Szafnauer odradzili Oscarowi Piastriemu pomysł przenosin do Red Bulla od sezonu 2027, jeżeli miejsce w zespole zwolniłby Max Verstappen.
Według informacji Autosportu, stajnia z Milton Keynes rozpoczęła monitorowanie rynku, licząc się z odejściem czterokrotnego mistrza świata. W sytuacji, gdyby Verstappen podjął decyzję o rozwiązaniu ważnego kontraktu, priorytetem Red Bulla ma być pozyskanie Oscara Piastriego z McLarena.
Pomimo tego, że Australijczyk dołączając do nowego zespołu mógłby stać się jego liderem, pomysł ten odradzają mu były inżynier Williamsa - Rob Smedley, a także były szef m.in. Astona Martina i Alpine - Otmar Szafnauer. Ich zdaniem, Piastri decydując się na taki krok musiałby poświęcić wiele czasu na przywrócenie Red Bulla do ścisłej czołówki.
Rob Smedley oraz Otmar Szafnauer odradzili Oscarowi Piastriemu pomysł przenosin do Red Bulla od sezonu 2027, jeżeli miejsce w zespole zwolniłby Max Verstappen.
Według informacji Autosportu, stajnia z Milton Keynes rozpoczęła monitorowanie rynku, licząc się z odejściem czterokrotnego mistrza świata. W sytuacji, gdyby Verstappen podjął decyzję o rozwiązaniu ważnego kontraktu, priorytetem Red Bulla ma być pozyskanie Oscara Piastriego z McLarena.
Pomimo tego, że Australijczyk dołączając do nowego zespołu mógłby stać się jego liderem, pomysł ten odradzają mu były inżynier Williamsa - Rob Smedley, a także były szef m.in. Astona Martina i Alpine - Otmar Szafnauer. Ich zdaniem, Piastri decydując się na taki krok musiałby poświęcić wiele czasu na przywrócenie Red Bulla do ścisłej czołówki.
Jeżeli w swoim obecnym zespole masz problem, by dorównać partnerowi - i tutaj odwołam się do swoich czasów w Ferrari - to jakie są twoje pozostałe opcje?- powiedział Rob Smedley w High Performance Podcast.
Odejdziesz do słabszej ekipy bez szans na walkę o mistrzowskie tytuły, by tam być numerem jeden? Wielokrotnie widziałem takie roszady i nigdy to się nie udawało. W żadnym z takich przypadków zawodnik nie stawał się nagle szczęśliwszy.
W takim scenariuszu dzieją się dwie rzeczy- dodał Otmar Szafnauer.
Przychodząc do nowego zespołu masz nastawienie, że będziesz numerem jeden. Mimo to ta ekipa niekoniecznie musi być najlepsza i musisz włożyć wiele wysiłku w to, by nią się stała. Te dwie rzeczy rzadko kiedy się ze sobą łączą. Przeważnie zwycięstwa przypadają na konkretne ery: siedem lat dominacji Mercedesa, cztery lub pięć lat dominacji Red Bulla, czy cały okres startów Schumachera w Ferrari. Tutaj mówimy o dekadzie.
Podczas tych dziesięciu lat u boku Schumachera byli kierowcy numer dwa i dochodzili do wniosku: «Chcę znaleźć się gdzieś, gdzie będę numerem jeden». To było jednak równoznaczne z tym, że poświęcałeś całą dekadę na starty dla zespołu, który nie był najlepszy w danym momencie.
Mateusz Szymkiewicz