Przed sezonem 2019 nie dojdzie do zmiany systemu punktowego F1

Propozycja nie zyskała jednomyślnego poparcia zespołów.
10.10.1811:36
Nataniel Piórkowski
2446wyświetlenia
Embed from Getty Images

Maleją szanse na to, że od sezonu 2019 w Formule 1 zostanie wprowadzony nowy system punktowy.

Dyrektor wyścigów Grand Prix - Charlie Whiting, przyznał, że zespoły nie ustaliły szczegółów tego, jak miałby w praktyce wyglądać nowy system. Sprawę komplikuje fakt, że w celu jego wdrożenia przed kolejną kampanią wymagana jest jednomyślność.

Dyskutowaliśmy na ten temat. Nie jest to zmiana przygotowywana na sezon 2021. Jeśli wszyscy by się zgodzili, to moglibyśmy pomyśleć o wprowadzeniu jej już w sezonie 2019. Porozumienie w tej sprawie nie zostało jednak osiągnięte - wyjaśniał Brytyjczyk.

Kością niezgody jest podział punktów - szczególnie w dolnej części stawki. W obecnym formacie dziesiąty kierowca na mecie nagradzany jest jednym "oczkiem" do klasyfikacji generalnej. Gdyby strefa punktowa została rozszerzona do piętnastej lokaty, dziesiąta pozycja byłaby warta co najmniej sześć "oczek".

Szefowie zespołów zastanawiają się także nad zwiększeniem różnic pomiędzy premiami punktowymi za poszczególne pozycje. Moim zdaniem jednopunktowa różnica jest niewystarczająca - powiedział Guenther Steiner z Haasa. Pomiędzy siódmym i ósmym miejscem różnica wynosi jeden punkt. Pomiędzy piętnastym i czternastym także wynosiłaby jeden. W mojej opinii to niewłaściwa proporcja. Musimy dokładniej przemyśleć tę kwestię.

W sierpniu dyrektor zarządzający do spraw sportowych Formuły - Ross Brawn podkreślał:Nowy system punktowy byłby poważną zmianą. Jeśli dokonamy modyfikacji, to muszą one obowiązywać przez co najmniej dziesięć lat. Nie chcemy ciągle przy tym majstrować.

KOMENTARZE

17
bartoszcze
14.10.2018 10:22
[quote="marios76"]Od Malezji 2016 bylo do konca 5 wyscigow, Hamilton wygral 4 i prawie dogonil- mielismy emocje[/quote] Eee. Przecież od Japonii (kiedy Lewis zepsuł start) jedyne co wtedy mieliśmy to zastanawianie się czy Rosberg zepsuje jakiś wyścig i straci przewagę 33 pkt w 4 wyścigach. Mniej więcej jak w tym roku od Singapuru.
marios76
13.10.2018 10:47
@pluto Od Malezji 2016 bylo do konca 5 wyscigow, Hamilton wygral 4 i prawie dogonil- mielismy emocje, z twoim systemem nie mialby wlasnie szans w ogole; trzymaj sie faktow w mistrzostwach, przemysl co napisales i czyjs argument, a nie podajesz przyklad ktory wlasnie TOTALNIE polozyl twoja teorie. Trzeba myslec co sie pisze :) @pluto Moze w ogole lepiej zwyciezcy przyznawac mniej punktow niz drugiemu czy trzeciemu, to Vettel by jeszcze walczyl?? :D
pluto
12.10.2018 07:17
właśnie policzyłem sobie punkty według mojej propozycji za sezon 2012 ,który wszyscy uznali że na mistrza zasłużył Alonso : Vettel 136, Alonso 139. To jest dowód, że obecny system wypacza wyniki ,to jest w innej formie ten głupi pomysł Berniego ,by tytuł zdobywał kierowca z największą liczbą wygranych GP : VET 5 wygranych ,Alonso 3. W obecnym systemie kierowca który wygra 3 pierwsze wyścigi ma juz 30 punktów przewagi nad tym który 3 razy przyjedzie 3 -jest pozamiatane ,ten drugi może juz tylko liczyć na DNF tego pierwszego, żeby móc włączyc sie do walki o tytuł
Enpasant
12.10.2018 05:06
Mogą sobie ustalać nawet 1000 punktów za zwycięstwo a 263 za piętnastee, to i tak niewiele zmieni. Istotne jest to, że chcieli punktować 15 zawodników. Według mnie przy 20 bolidach punktować powinien każdy. Albo najprościej powrócić do starej dobrej zasady punktowania ośmiu na mecie. Przy 10 zespołach inne systemy są przerostem formy nad treścią. Ale nie powrocą do starego systemu bo F1 podzieliłaby się wtedy już wyraźnie na dwie ligi. Tych zawsze z punktami i tych zawsze bez punktów. Obnażyloby to jak nudną jest krówa sportów motorowych... Choć co tu obnażać, od lat widać wszystko gołym okiem. Tilke i Ecclestone napsuli tyle, że nie będzie łatwo to posprzątać.
pluto
11.10.2018 10:26
własnie obecny spartolony system punktowy jest odpowiedzialny za brak emocji. Odkąd został wprowadzony w 2010 to poza tym sezonem będącym jeszcze pokłosiem poprzedniego ,to albo mamy samotnośc lidera albo tylko 2 kierowców walczących o mistrza. Dla każdego zespołu z czołówki liczy się tylko wygrana w wyścigu ,w zwiazku z tym wprowadzili sobie system nr1 i skrzydłowy ,maja w d..ie gdzie ukończy wyścig skrzydłowy, aby tylko lider wygrał. Przy poprzednim systemie punktacji to mieliśmy : 2007 -3,4 kierowców walczących o tytuł : 2008- czterech (5 z Kubicą) :2009 - trzech z finiszującym VET oraz sezon 2010 -aż 5 to jeszcze pokłosie dawnego systemu i od tego momentu jest padaka. Wcześniej zespoły stawiały na jak najmocniejszych kierowców ,bo różnice punktowe były małe,a jak jeden z kierowców miał kłopoty zastępował go drugi w walce o wygraną a nie jakieś Bottasy czy emeryty bez ambicji @marios76 właśnie kolego sezon 2016 i DNF Hamiltona w Malezji jedyny w sezonie a potem 5 czy 6 zwycięstw i przegrany tytuł -aleś dał argument
bartoszcze
11.10.2018 03:01
@marios76 Wonieje prowokacją na odległość, więc omijam wzrokiem. Jak mi się będzie za bardzo rzucał w oczy to wygaszę, ale mam już tak długą listę... :) [quote="marios76"]7 miedzy 1 a 2 miejscem to sporo[/quote] Wbrew pozorom ważniejsza jest relacja niż różnica. W "klasycznej" punktacji 9-6-4-3-2-1 trzy drugie miejsca dawały tyle samo co dwa zwycięstwa. W obecnej dają więcej. Podobnie z trzecimi miejscami - obecnie dwa trzecie to więcej niż zwycięstwo i wyścig bez punktów.
ymru
11.10.2018 10:43
Obecny system jest ok. Jeśli już coś zmieniać do dorzuciłbym symboliczny 1 punkt za zdobycie PP i tak samo za najszybsze okrążenie w wyścigu. Wówczas nawet wśród kierowców z tą samą liczbą pozostałych punktów i z tą samą ilością zwycięstw premiowany byłby ten, który więcej wykrzesał na jednym kółku, czyli faktycznie najszybszy.
marios76
11.10.2018 10:12
@pluto Nie rozsmieszaj mnie- jedna awaria na 9 wyscigow przed koncem sezonu i przevrywasz mistrzostwa wygrywajac kolejnych 8! Parodia. Roznice sa po to, by bylo o co powalczyc. Osobiscie zmienilbym obecna punktacje na 25-20-17-15-13-11-9-8-7-6-5-4-3-2-1 I maja punkty dla 15 na mecie a nie kolejne wzrosty liczby zdobytych punktow. Pewnie nie wszystkim pasuje, ale uwazam, ze te 7 miedzy 1 a 2 miejscem to sporo. Powoduje to wielka rozniece miedzy wygrywajacymi regularnie, a tymi co tylko staja na podium bez zwyciestw. @bartoszcze Ja sie na razie zapytalem czy to troll, jak tak- to wycisze, a jak normalny uzytkownik, to bede wymagal. Czytales go? ;) A co do punktacji za sezon, to wiekszosc mistrzow F1 zostala nimi, zdobywajac mniej niz 100pkt...
pluto
11.10.2018 08:24
ja policzyłem to tak : 10 kierowców punktuje: za zwycięstwo 10 pkt a 10 kierowca 1 punkt czyli różnica w TOP10 co jeden punkt ,praktycznie odzwierciedlenie zdobywanych miejsc a nie temu damy wiecej a tamtemu mniej. Dla zwycięzcy mogą wprowadzić wzorem z Indy nagrode finansową. A dla kierowców spoza punktów proponuje stworzyć taka minitabelkę komponentów: za każde zdobyte 10 pkt darmowa wymiana jednego z komponentów silnika(punkty można sumować czyli zdobyć np 30 i wymienić 3 części na raz bez kar) Punkty przyznawane byłyby tak: za 11 miejsce 10pkt ,za 12 miejsce 9 pkt itd
JuJu_Hound
11.10.2018 06:57
Już kiedyś istniały w F1 dwa systemu punktowe; w 1988 kierowcy z czołówki walczyli o mistrzostwo a kierowcy z konca stawki o Puchar Jimiego Clarka - nagradzany kierowców z silnikami wolnossącymi (czołowka miała wtedy turbo). Ale prawda była taka, że puchar ten miał tak małe znaczenie, że nikt się tym zbytnio nie interesował.
bartoszcze
11.10.2018 06:10
@marios76 Bo to takie trochę pieprzenie jest. Jak dół stawki nie ma się o co ścigać - źle. Jak dół stawki ma się o co ścigać to środek nie ma o co bo za małe różnice - źle. Jak środek ma się o co ścigać to czołówka nie ma o co bo za małe różnice - źle. Jak różnice wszędzie będą duże to za chwilę będzie 50 albo 100 pkt za zwycięstwo (właśnie się przypadkiem dowiedziałem, że w Supercarsach standardowo jest 150 pkt, a w niektórych wyścigach nawet 300) i cyfry nam zaczną skakać w oczach. Kiedyś w podobnej dyskusji proponowałem, żeby poniżej czołowej szóstki różnice między miejscami były po pół punktu, i wystarczy. PS Jak Ci troll zaczyna przeszkadzać to wystarczy raz nacisnąć znaczek zakazu ;) PS 2 Lider Nascar ma 3101 pkt. Mistrz IndyCar miał 678. Lider SuperCars ma 3276. Lider F1 ma 331.
marios76
11.10.2018 04:56
@Janusz Kopytko Chyba wczoraj przeczytalem wszystkie twoje wpisy. To dopiero jwst glupota, wchodzisz, piszesz jedno zdanie byle kogos lub cos WYLACZNIE skrytykowac. Normalny jestes, czy jakis troll? :) Wracajac do tematu- Mi kolejny pomysl zmiany punktow sie nie podoba. Zaraz wykombonuja, ze jak ma byc nagradzanych pietnastu, to zwyciezca bedzie musial dostawac wiecej. I tak jestes 10 i otrzymujesz punkt, tracac 24. Jak dzieciaty otrzyma te 6, a zwyciezcy podniosa np do 30... to roznica bedzie ...24! :) @pluto Dlaczego na sile zmiana punktacji, chcesz nagradzac inaczej slabszego zawodnika, ktoremu nie idzie- tylko lo to, zeby mial szanse? :/
dxx91
10.10.2018 08:55
@pluto jak Ty to policzyłeś? bo mi wychodzi 135 - 107 - 88 - 81
Ralph1537
10.10.2018 06:58
I cale szczescie ze to nie przeszlo bo bylo to glupie
pluto
10.10.2018 03:26
jak chcą bardziej wyrównanej walki w czołowce i zeby walka o mistrzostwa trwała do końca to niech wrócą do systemu od 10 do 1 .wtedy tez skończyl by sie podział na lidera i skrzydłowego ,bo każdy punkt byłby na wage tytułu -tak by to wyglądało obecnie HAM 146, VET 127, BOT 111,RAI 106 .Vettel traciły prawie 2 GP a nie 3 ,jeszcze byłyby złudzenia
dxx91
10.10.2018 02:57
@JuJu_Hound 5pkt za najszybsze okrążenie? to kolego popłynąłeś. Przykład z ostatniego/przedostatniego wyścigu, taki Vettel, czy Ricciardo zjeżdżają po nowe gumy, nie tracą pozycji i zarabiają równowartość 2 pozycji. Głupota. Już wolałbym punkty za kwalifikacje, np 5-4-3-2-1, albo 3-2-1 jak bodajże w DTM.
JuJu_Hound
10.10.2018 09:45
Bardzo podobał mi się pomysł nagradzania punktami najszybsze okrążenia. Myślę że wprowadziłoby to trochę widowiska do F1. Np ustalenie ze o nagrodę tą mozna walczyc przez ostatnie 10 okrążen, zapewne wiekszosc z końca stawki wjezdzaloby do boksu, czas okrążen kierowców mogłyby być pokazywa jak podczas kwalifikacji. Czołówka zresztą też włączyłaby się do rywalizacji gdyby to było np 5 punktów.