Brown: Vandoorne nie jest wystarczająco agresywny w Formule 1

Dyrektor McLaren Racing uważa, iż Belgowi brakuje stanowczości w rozmowach z inżynierami
23.10.1817:27
Mateusz Szymkiewicz
3229wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zak Brown stojący na czele McLarena uważa, że Stoffel Vandoorne wykazuje się zbyt małą agresją w Formule 1.

Belg po dwóch sezonach w barwach stajni z Woking straci posadę na rzecz Lando Norrisa. Kierowca posiada już jednak kontrakt na starty w Formule E dla HWA, które jest blisko powiązane z Mercedesem.

Jak przyznał Zak Brown, przyczyną słabych wyników Vandoorne'a w Formule 1 jest mało stanowcza postawa. Czy był nastawiony zbyt korporacyjnie? Nie, nie powiedziałbym tak. To bardzo miły facet, lecz może powinien być nieco bardziej agresywny w podejściu do nas. Kiedy Fernando coś nie podoba się w bolidzie, wówczas nie waha się przed podniesieniem głosu. Być może zrobienie tego w tym środowisku było dla Stoffela zbyt trudne - powiedział Amerykanin.

Z kolei Fernando Alonso uważa, że Vandoorne miał dużego pecha, iż jego starty dla McLarena przypadły na głęboki kryzys zespołu. Stoffel będąc w tym czasie w McLarenie ma pecha, biorąc pod uwagę jakimi bolidami dysponował przez ostatnie dwa lata. Uważam, że zmiana będzie dla niego dobra. Wygrywał w każdej kategorii, lecz Formuła 1 jest jedyną dyscypliną, w której talent nie wystarczy do przezwyciężenia słabych stron bolidu.

KOMENTARZE

9
viertolcia
24.10.2018 09:18
[quote="kumien"]No i za partnera miał Alonso, który nokautuje każdego partnera z którym jeździł, więc efekt w sumie był do przewidzenia.[/quote] Ja tam sobie przypominam jednego, z którym było wręcz przeciwnie... ;) Myśle, ze Brown juz mógł sobie dać spokój z komentowaniem Belga (choć oczywiście nie wiemy jak brzmiało pytanie dziennikarza), nie od dziś wiadomo, ze McLaren świetnie sobie radzi z niszczeniem młodych talentów (tylko z Hamiltonem im się udało, ale patrząc na to co wyczyniał zespół w 2007 roku trudno to było uznac za celowe działanie, raczej po prostu Hamilton miał taki talent, ze im sie nie udało tego spie... rzyc) Perez, Magnussen, Vandoorne - wszyscy mieli zadatki, paradoksalnie na papierze Vadoorne z całej tojki wyglądał najlepiej, a patrząc na to jak Checo i KMag rozkwitli po odejściu z Woking, kto wie co pokazałby Stoffel w innym zespole? Lando też wygląda na wielki talent, ale już widać, ze nie jest tak kompletnie przygotowanym do F1 kierowcą jak Russell i raczej chaotyczna atmosfera w Maku mu w wydorośleniu nie pomoże. Sainz również nie jest znany ze zbytniej pomocy partnerom z zespołu.
RY2N
24.10.2018 06:52
[quote="Zak Brown"]powinien być nieco bardziej agresywny w podejściu do nas. Kiedy Fernando coś nie podoba się w bolidzie, wówczas nie waha się przed podniesieniem głosu[/quote] - czyli Vandoorne dawał feedback inżynierom, ale nie umiał na nich nawrzeszczeć. Musi tam być niesamowicie kreatywna atmosfera...
WrobelGP
24.10.2018 07:38
@up Norris ma o tyle lepiej, że zamiast Fernando będzie miał do pokonania średniaka Sainza.
kumien
24.10.2018 07:35
Coś czuję, że Lando będzie podobnym asem, albo wewnętrznie się załamie, bo musi jeździć "taczką". Belgowi nie pomogło jeżdżenie w tragicznym bolidzie, gdzie bez wymaganego doświadczenia nie ugrasz dużo. Zwłaszcza, że przychodził do McLarena, a nie Saubera czy takiego Minardi. No i za partnera miał Alonso, który nokautuje każdego partnera z którym jeździł, więc efekt w sumie był do przewidzenia. Z aktualnych talentów to narazie Leclerc pokazuje talent i chyba może pokazać prędkość w Ferrari.
F1V0
24.10.2018 05:02
No masz. To już nigdy nie można czegoś szczerego powiedzieć, bo od razu to robienie czarnego PR'u.
Matthias
23.10.2018 08:31
Klasyka, wyrywanie zdań z kontekstu żeby pasowały do retoryki. Jeśli w choć jednym zdaniu wypowiedział się o nim pozytywnie, to czarny PR można wykluczyć.
Pawcioco
23.10.2018 08:17
@Matthias Przeczytałem nie tylko tytuł i można wyczytać między wierszami przesłanie "Stoffel jest dobry ale nie wystarczająco dla F1". Zresztą w ostatnim zdaniu jasno sugeruje że praca w zespole była dla niego "zbyt trudna". Co do komplementowanie jego personalnej osoby, to dla kaźdego szefa zespołu (może oprócz Briatore i paru innych) kaźdy kierowca od prywatnej strony jest miłym facetem :)
Matthias
23.10.2018 06:32
Jakbyś przeczytał coś więcej niż tytuł, czyli konkretne wyjaśnienie jego tezy, w którym porównuje charakter jego i Fernando, ale także komplementuje Stoffela z personalnej strony, to byś wiedział, że to żaden czarny tytuł tylko zwyczajna, szczera wypowiedź. W wypowiedziach szefów wprawdzie już coraz rzadziej można coś takiego usłyszeć, ale ta wypowiedź wskazuje na to jednoznacznie.
Pawcioco
23.10.2018 05:29
Brown trochę przegiął. Rozumiem, że Vandoorne tragicznie jeździł w tym sezonie, ale żeby robić czarny PR zawodnikowi, który był lojalny wobec zespołu i nawet go nie krytykował za tak beznadziejne bolidy i strategię rozwoju w ostatnich 2 latach? Trochę to wygląda na postawę frustrata, który nie wie czemu jego zespół jest niekonkurencyjny.