Masi: Sędziowie stosują politykę otwartych drzwi

Dyrektor wyścigów F1 skomentował wizytę Hamiltona u sędziów w trakcie przerwy w GP Włoch.
07.09.2012:38
Nataniel Piórkowski
1330wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor wyścigów Formuły 1 - Michael Masi przyznał, że nie widzi problemu w tym, że w trakcie przerwy spowodowanej czerwoną flagą Lewis Hamilton udał się do sędziów, aby wyjaśnić dlaczego otrzymał karę stop/go.

Kamery pokazały, jak Hamilton - korzystając z hulajnogi - udał się na stanowisko serwisowe Mercedesa, do biura dyrekcji wyścigu oraz pomieszczenia gościnnego swojego zespołu. Brytyjczyk kwestionował karę nałożoną na niego za zjazd na pit stop przy zamkniętej alei serwisowej.

Masi jednoznacznie broni decyzji sędziów: Rozmawialiśmy o tym na odprawie kierowców.

Dyrektor wyścigu dodał, że nie wie, jakie argumenty przedstawił sędziom Hamilton. Nie było mnie tam. Z tego co rozumiem, gdy zobaczył materiał wideo, przyznał rację, iż kara jest zasłużona.

Masi nie widzi także żadnego problemu w tym, aby w trakcie wyścigu kierowcy zwracali się do sędziów z prośbami o wyjaśnienia w sprawie podjętych decyzji.

Nie ma w tej kwestii żadnych restrykcji, ale na szczęście nieczęsto wyścigi są przerywane czerwonymi flagami. Sędziowie zawsze stosują się do polityki otwartych drzwi. Jeśli ktoś ma pytania, to zawsze może je zadać.