Ecclestone: Liberty Media powinno zwrócić kibicom pieniądze za bilety

Brytyjczyk sugeruje, że rządząc Formułą 1 doprowadziłby do startu wyścigu na Spa.
01.09.2110:07
Mateusz Szymkiewicz
1059wyświetlenia
Embed from Getty Images

Bernie Ecclestone uważa, że Liberty Media powinno wziąć na siebie kwestię zwrotu pieniędzy za bilety na Grand Prix Belgii.

Tegoroczne zmagania na Spa-Francorchamps zakończyły się farsą, po tym, jak w ciągu prawie czterech godzin kierowcy przejechali zaledwie dwa okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. Pomimo tego, zawodnicy oraz zespoły otrzymali połowę punktów i zorganizowano tradycyjną ceremonię na podium.

Zdaniem byłego szefa Formuły 1 - Berniego Ecclestone'a, niedzielny wyścig w Belgii był katastrofą i kibicom należy się zwrot środków za bilety. Nie masz wpływu na pogodę, ale masz wpływ na to jak należy sobie z nią radzić. Można powiedzieć, że nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności i nikt nie chciał podejmować decyzji. Wszystko poszło źle.

Jak można rozegrać zaledwie dwa okrążenia za samochodem bezpieczeństwa, by później udzielić wystąpienia jak Stefano Domenicali i powiedzieć: «To nie miało podłoża komercyjnego!». To nieprawda. Obowiązują ich kontrakty. Rozpoczynając wyścig i przejeżdżając minimalną liczbę okrążeń spełnili wymogi. Organizator jest teraz zobowiązany zapłacić właścicielowi praw komercyjnych - powiedział 90-latek dla F1-insider.com.

Ecclestone zapytany, co on zrobiłby na miejscu Liberty Media, odpowiedział: Zarządziłbym większą liczbę okrążeń za samochodem bezpieczeństwa. Z jednej strony miałbym nadzieję na poprawę pogody, z drugiej strony nie wyglądałoby to tak jak wygląda to teraz. Każdy wie, że wyścig ruszył tylko i wyłącznie ze względów komercyjnych. Z pieniędzy zarobionych za te dwa głupie okrążenia powinni zwrócić kibicom środki za spędzenie dziesięciu godzin w deszczu. To wciąż będzie wystarczająca rekompensata.

Brytyjczyk komentując sytuację na Spa, odniósł się do Grand Prix Japonii z 1976 roku. To była nasza pierwsza globalna transmisja. Chciałem startu wyścigu i powiedziałem wszystkim: «Nikogo nie zmuszam do jazdy. Jeżeli nie chcecie, nie róbcie tego. Tak czy inaczej wyścig się odbędzie». Lauda wtedy podjął decyzję, by wycofać się po jednym okrążeniu. Dla mnie było to w porządku.