Nowa generacja silników F1 ma być pozbawiona MGU-H

Debiut jednostek jest planowany na 2026 rok. Rosną szanse na współpracę Red Bulla i VW.
11.09.2113:39
Nataniel Piórkowski
2266wyświetlenia


Formuła 1 opóźni do 2026 roku wprowadzenie do użytku nowych jednostek napędowych, decydując się jednocześnie na rezygnację z dalszego wykorzystywania MGU-H - donosi portal The Race.

Kwestia rezygnacji z MGU-H była jednym z kluczowych punktów debaty w obszarze nowych przepisów silnikowych. Generator ten jest postrzegany jako najbardziej skomplikowany i najdroższy element hybrydowych zespołów napędowych.

W ten weekend na Monzy odbędzie się kolejna tura rozmów na temat przyszłej formuły silników F1. Wezmą w nich udział przedstawiciele Grupy Volkswagena. Jeśli plany wycofania MGU-H dojdą do skutku, otworzy to przed niemieckim koncernem drogę do potencjalnego zaangażowania się w serię Grand Prix poprzez partnerstwo z Red Bullem.

Austriacki koncern lobbuje za kulisami na rzecz znacznego uproszczenia jednostek napędowych, aby w chwili wejścia w życie nowych regulacji nie znaleźć się w tyle za Mercedesem, Ferrari i Renault, które dysponują znacznie większą wiedzą i doświadczeniem z rozwojem hybrydowych komponentów. Co ciekawe przeciwnikiem MGU-H jest także Volkswagen, który w przeszłości miał już doświadczenia z tą technologią.

Dodatkowo celem Formuły 1 jest zainteresowanie wejściem do sportu nowych producentów, którzy obecnie obawiają się perspektywy rozwoju bardzo drogich i skomplikowanych układów, nie mając większych szans w starciu dostawcami o ugruntowanej pozycji.

Chociaż teraz Red Bull i Volkswagen biorą udział w negocjacjach jako dwa oddzielne podmioty, wszystko wskazuje na to, że firmy są zainteresowane współpracą i podziałem nakładów finansowych na rozwój silnika nowej generacji.

The Race nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego wśród konkurencyjnych producentów maleją naciski na utrzymanie w F1 MGU-H.

Jedyną firmą, która nadal preferuje pozostanie przy generatorze termicznym jest Mercedes. Biorąc jednak pod uwagę stanowisko pozostałych stron oraz wysoki priorytet nadany planom wejścia do F1 Volkswagena, naciski osamotnionego koncernu ze Stuttgartu byłyby skazane na niepowodzenie. Osiągnięcie zgodności wszystkich producentów jest także ważne z innych powodów, takich jak na przykład ograniczenie kosztów.

Podczas spotkania na Monzy omówione zostaną dalsze szczegóły dotyczące silników nowej generacji - między innymi to, o ile powinien wzrosnąć udział mocy generowanej przez komponent elektryczny czy jak ograniczyć koszty związane ze stworzeniem nowych projektów pozbawionych MGU-H.