Horner: Mamy coraz mniej czasu na zatwierdzenie sprintów

Wciąż trwa impas w negocjacjach z ekipami ws. wpływu rywalizacji na limity budżetowe.
31.01.2211:56
Maciej Wróbel
897wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem szefa Red Bulla, Christiana Hornera, F1 zbytnio zwleka z zatwierdzeniem wyścigów sprinterskich na sezon 2022.

W sezonie 2021 na Silverstone, Monzy i Interlagos testowano nowy format weekendu wyścigowego, podczas którego zamiast tradycyjnych kwalifikacji w sobotę odbywał się wyścig sprinterski. W grudniu ubiegłego roku F1 ogłosiła, iż liczba sprintów w sezonie ulegnie podwojeniu i tym razem odbędą się one sześciokrotnie.

Organizacja sprintów stała się jednak przedmiotem sporu z zespołami ze względu na zmniejszony w sezonie 2022 limit budżetowy. Niektóre stajnie mają oczekiwać zwiększenia limitu na wypadek ewentualnych zniszczeń, do których może dojść podczas sprintów.

W rozmowie z indyjskim nadawcą WION Christian Horner przyznał, że o ile ubiegłoroczne sprinty były jego zdaniem interesujące, tak kończy się już czas na zatwierdzenie rozszerzenia nowego formatu w sezonie 2022.

To nie było idealne, ale nigdy nic nie wiadomo, dopóki się nie spróbuje - powiedział szef Red Bull Racing. Myślę, że są rzeczy, które mogłyby sprawić, by było to bardziej ekscytujące i interesujące. Teraz jednak robi się dość późno i wkrótce trzeba będzie podjąć decyzję.

Najnowsze doniesienia sugerują, iż FIA planuje zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Światowej Rady Sportów Motorowych. Omawiana ma być na nim przyszłość dyrektora wyścigowego F1 Michaela Masiego, jak również przedyskutowany ma być ewentualny powrót do 60-minutowych sesji treningowych.