Marko wątpi w włączenie się Mercedesa do walki o tytuły

Austriak dodał, że walka Verstappena z Leclerkiem jest bardziej 'sportowa' od tej z Hamiltonem.
28.03.2211:55
Maciej Wróbel
2252wyświetlenia
Embed from Getty Images

Helmut Marko nie sądzi, by Mercedes był w stanie włączyć się do walki z Ferrari i Red Bullem o tytuły w sezonie 2022.

Pierwsze dwa wyścigi sezonu 2022 upłynęły pod znakiem dominacji Ferrari i Red Bulla nad resztą stawki. Wieloletni dominatorzy, zespół Mercedesa, ani w Bahrajnie, ani w Arabii Saudyjskiej nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki ze ścisłą czołówką, a zamiast tego rozgrywa albo samotne zawody, albo jest zmuszony rywalizować z zespołami pokroju Haasa czy Alpine.

Zdaniem doradcy Red Bulla, dra Helmuta Marko, Mercedes nie będzie już w stanie zagrozić Ferrari i Red Bullowi w sezonie 2022. Teraz to nowa rywalizacja - stwierdza Austriak. Mercedes jest co najmniej pół sekundy za wolny w tej chwili, ale kto wie, może będą w stanie rozwiązać swoje problemy. Jednakże my nie będziemy spali, gdy oni będą wprowadzać poprawki.

Na tę chwilę czeka nas w tym roku pojedynek Maxa z Charlesem - kontynuuje Marko. Nawet jeśli Mercedes nas dogoni, to nie sądzę, by udało im się utrzymać to tempo na dystansie całego wyścigu.

Sami kierowcy Mercedesa nie wydają się mieć zbyt optymistycznego nastawienia po GP Arabii Saudyjskiej. Lewis Hamilton otwarcie przyznał: Z tego co widzę, na końcu wyścigu nie byłem w stanie nadążyć za Haasem. George Russell dodał z kolei: Wykonujemy małe kroczki, ale musimy zacząć robić susy. Wiem, że możemy to zrobić, ale kiedy - tego już nie wiem.

Helmut Marko nie sądzi również, by tegoroczny pojedynek Maxa Verstappena z Charlesem Leclerkiem stał się tak samo intensywny, jak ten z 2021 roku, jaki Holender stoczył z Lewisem Hamiltonem. Wiem, że mamy za sobą dopiero dwa wyścigi, ale nie sądzę, by doszło do takiej eskalacji, jak z Mercedesem. Myślę, że z Ferrari toczymy lepszą walkę. Jest bardziej sportowa.

Te ostatnie słowa Marko niejako zdaje się potwierdzać Charles Leclerc, który po zakończeniu rywalizacji w Dżuddzie przyznał, że szacunek pomiędzy mną a Maksem był tutaj zawsze, szczególnie, jeśli wyścig kończy się właśnie w taki sposób.

Były kierowca Minardi i Red Bulla, Robert Doornbos, dodał: Przez jakiś czas myślałem, że Max jest zbyt agresywny, ale on zdecydowanie dojrzał w tym aspekcie. Walczy inaczej niż z Hamiltonem, więcej myśli. Podczas walki z Lewisem miało się wrażenie, jakby chciał pokazać, że «pojawił się nowy król». Teraz, z Leclerkiem, ścigają się twardo, ale czysto.