Marko odpowiada na krytykę Red Bulla ze strony Pereza

Meksykanin stwierdził, że wszystko wokół niego było w zespole problemem.
31.01.2608:20
Karol Kos
29wyświetlenia
Embed from Getty Images

Helmut Marko stanowczo odpowiedział na słowa Sergio Pereza, po tym, jak Meksykanin publicznie skrytykował Red Bulla przed swoim powrotem do Formuły 1 z zespołem Cadillac.

Perez, który opuścił sezon 2025 i wróci do stawki w 2026 roku z nową amerykańską ekipą, otwarcie opowiedział o swoich ostatnich latach w Red Bullu w podcaście Oso Trava. Opisał środowisko, w którym - jak twierdzi, wszystko było problemem.

Jeśli byłem szybszy od Maxa, to był problem. Jeśli byłem wolniejszy od Maxa, to też był problem. Więc wszystko było problemem. W pewnym momencie zrozumiałem, że nie ma nic, co mógłbym z tym zrobić - stwierdził sześciokrotny triumfator Grand Prix.

Te wypowiedzi - podobnie jak wcześniejsze komentarze samego Pereza oraz jego ojca, Antonio - spotkały się z szybką reakcją Marko w austriackiej telewizji.

To jest dość zaskakujące - powiedział Austriak na antenie ORF. Nie zapominajmy, że Sergio Perez nie miał wtedy nawet kontraktu. Został zwolniony z zespołu [Racing Point], który w zasadzie sam utrzymywał przy życiu. Nie wiem dokładnie, ile wygrał Grand Prix, ale szczególnie w 2022 roku przez pewien czas liczył się w walce o mistrzostwo świata. To, że później przestał prezentować odpowiedni poziom, miało kilka przyczyn, ale ogólnie uważam, że Checo zbudował swoją karierę właśnie z nami.

Sam Perez utrzymuje jednak, że priorytety Red Bulla były jasne od samego początku. Kiedy po raz pierwszy usiadłem z Christianem, powiedział mi: «Ten projekt jest dla Maksa». Będziemy ścigać się dwoma samochodami, bo musimy, ale ten projekt został stworzony dla Maksa - dodał Meksykanin.

Innego zdania jest były kierowca F1 - Juan Pablo Montoya, który stanął po stronie Marko, sugerując, że lata spędzone w Red Bullu znacząco pomogły Perezowi. Z zewnątrz wyglądało to tak, że Red Bull naprawdę dał Checo bardzo wysoki status. Wcześniej wiele osób nie doceniało jego talentu. Po zwycięstwach i tym, co zrobił w Red Bullu - zwłaszcza pomagając Maksowi zdobyć tytuł w 2021 roku - jego wizerunek jest zupełnie inny - uważa Kolumbijczyk.